wiara.pl

info

Zaistnieć kosztem krzyża

dodane 2011-12-16 16:45

KAI |

- Mam poczucie instrumentalnego traktowania krzyża - powiedział w rozmowie z KAI o. Maciej Zięba

Zaistnieć kosztem krzyża   Tomasz Gołąb/GN Ojciec Maciej Zięba

Po upublicznieniu dzisiaj ekspertyz, zamówionych przez Marszałek Sejmu Ewę Kopacz, z których wynika, że nie ma podstawy prawnej do usunięcia krzyża z sali posiedzeń, Ruch Palikota zapowiedział zamówienie własnych ekspertyz i złożenie projektu ustawy regulującej respektowanie niezależności państwa od Kościoła.

Zdaniem ojca Zięby wszystko to dzieje się, by zaistnieć w przestrzeni publicznej.



Żadna z czterech niezależnych ekspertyz w sprawie krzyża w Sejmie RP nie zawiera postulatu jego zdjęcia. Podstaw prawnych nie ma żądanie wydania przez marszałka Sejmu RP zarządzenia nakazującego usunięcie krzyża z sali posiedzeń plenarnych.

Krzyż wiszący w sali obrad Sejmu RP został zawieszony w nocy z 19 na 20 października 1997 r. przez dwóch posłów Akcji Wyborczej „Solidarność”: Tomasza Wójcika i Piotra Krutula. Jest to krzyż ofiarowany przez Mariannę Popiełuszko, matkę męczennika czasów komunizmu, błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszko. Pomimo protestów ze strony ówczesnego Klubu Parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, krzyż pozostał na sali sejmowej.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | KRZYŻ, O.ZIĘBA

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 1 Głosów: 1 anka54 2011-12-16 19:45
Niezalogowany użytkownik Wstyd mi.Sprawa krzyza w walącej sie Polsce staje się przebojem sezonu.Masakra.
Jednak muszę po przeczytaniu pewnych informacji dorzucić swoje trzy grosze.I dziwi i nie dziwi mnie ta wojna w sprawie zawieszonego Krzyża.
Poprzez wieki sobie spacerując,widzimy,jak wielką wagę przywiązywano do symboli.A dlaczego? to proste.Symbol wypowiada wielosłowną rację,rzecznikuje,określa.
Polska przyjęła jak pamiętam chrzest w 966 roku.Trochę już czasu jest u nas chrześcijaństwo jako wiara dla nas reprezentatywna.Skoro większość decyduje o stanie tak zwanym,to ja powiem ,że większość w Polsce ludzi wyznaje ta wiarę.Jeśli PO decyduje głosem większości to i istnienie Krzyża na sali sejmowej jest reprezentantem tejże większości chrześcijan w Polsce.
.40tka zafiksowanych palikotowców chce narzucić swoją rację .Jest to zwyczajne naruszenie normy będące manifestacją pychy i pogardy czyli znamion tej małej partyjki.Reszta nagle zaczyna dyskurs-powinien być czy nie?! Dla mnie jest to jasne,widocznie demony nie dobrały sie jeszcze do mego umysłu.
Zawsze ufałam krzyżowi,tak ,powtórzę,dwóm zbitym drewnianym deskom ,które uzmysławiają SENS dojrzewania czlowieka w rozwoju duchowym wraz z przeszkodami,które na tej drodze stoją.To na nim zawisł NASZ BÓG, na nim konał za nas i nasze grzechy.Sa dowody historyczne i prawda,że gdyby była to jedynie legenda, nie mogłaby przetrwać w swej formie wieków.Obojętnie jaką tajemnicę Chrystus trzyma w zanadrzu zwyciężył szatana i nasz upadek.Symbolika tego znaczącego faktu jest bezprzeczna. Ponadto Krzyż działa "jak czerwona płachta na byka" na szatana.Służy w egzorcyzmach.Wiemy wszyscy,jak histerycznie reaguje demon na znak Krzyża,jak się pod nim kala.
To czyż nie dziwi,że teraz w miejscu,w którym tak ochoczo,tak bezkarnie i tak prostacko, okłamywano Polaków,zapowiadano kolejne podwyżki cen,manipulowano prawdą,zabierano niepełnosprawnym ulgi dotacje,wmawiano ,że Smoleńsk ma inną otoczkę prawdy niż miał,Krzyż przeszkadza? Czy wy się dziwicie? Bo ja nie,ja nie.Szatan chce ,by zdjęto mu z oczu symbolikę jego upadku,by czuć mógł się całkiem bezkarny.Bo cóż miałby mi przeszkadzać jakikolwiek symbol wiary i religii.One sa w swojej tezie dobre,prowadzą do Boga,jakby nie był nazywany,jemu służa.Mogę być muzułaninem,ale gdy mam dobrą wolę,tolerancję nie wojuję z przedmiotem...jeśli już tak materialnie na to patrzeć.A wojuję ,bo mi to coś przypomina z czym w zgodzie nie umiem być..
Ocena: 1 Głosów: 1 Alex 2011-12-16 17:53
Niezalogowany użytkownik Moim zdaniem jest kilka argumentów na rzecz krzyża, które jakoś nie zostały podjęte. Przy czym zaznaczam, że być może sposób jego zawieszenia faktycznie nie był może najszczęśliwszy. Pytanie jednak jest zasadnicze: 1. jeśli założymy, że PRL był systemem - powiedzmy - półlegalnym (albo nawet o wątpliwej legalności) to czy powinien on być kryterium odniesienia? Czy kryterium odniesienia nie powinna być raczej sytuacja z okresu wcześniejszego, np. międzywojennego? (skądinąd ciekawe, czy krzyż wtedy był)...2. Do pewnego stopnia zgadzam się z tezą, że lepiej jest umieszczać symbole w przestrzeni publicznej roztropnie - w taki sposób, by unikać konfliktów i podziałów. I czasem może lepiej "dojrzeć" do umieszczenia niż działać przesadnie szybko. Jeśli jednak symbol jest obecny i jest ważny dla większości oraz jest ważny historycznie, to usunięcie go jest jednak aktem upokorzenia i poniekąd wrogim dla tych, dla których jest ważnym symbolem. Można jakoś dowartościować ludzi o innych przekonaniach, tu mogę się zgodzić, ale nie powinno się usuwać tego, co jest ważne dla wielu w imię tylko i wyłącznie "zimnej" politycznej poprawności. Bo w państwie powinienem się czuć jak w domu a nie jak w sterylnej klatce.
Ocena: 0 Głosów: 2 Stanisław_Miłosz 2011-12-17 00:31
Zgroza mnie ogarnęła, toć najbardziej instrumentalnie wykorzystuje krzyż sam Ojciec Swięty! Ma Go na pastorale! I bezwstydnie wykorzystuje. Realnie i w przenośni. Nie dość, że się Nim podpiera w swej z wieku wynikającej słabości, to czyniąc to publicznie, chce przez to zaistnieć!

A my wszyscy, wierzący i praktykujący, czyż nie wykorzystujemy Go instrumentalnie? Choćby klękając przed Nim, modląc się przed Nim?

Co gorsze, cokolwiek byśmy nie uczynili, dajmy na to chowając Go gdzieś w zakrystii, to też będzie Go wykorzystanie!

Może zatem by uniknąć instrumentalizacji Krzyża, winniśmy z Niego zrezygnować? Odrzucić Go?

wszystkie komentarze >

Pobieranie...