Witamy w Erze Rzecznika

Wśród astrologicznych bzdur jest i taka, mocno kolportowana przez wyznawców ideologii New Age, że właśnie nadchodzi kres chrześcijaństwa.

Reklama

Rok 2012 miałby być datą jego upadku, jako że – według niektórych – właśnie kończy się era Ryb, a zaczyna era Wodnika. New-agowcy, powołując się na gwiezdnych guślarzy, przyznali bowiem erę Ryb wyznawcom Chrystusa, Wodnika zaś przeznaczają ludziom otwartym, tolerancyjnym i światłym, czyli sobie.

Na poparcie swojej tezy o upadku chrześcijaństwa mają to, co widzą, czyli upadek chrześcijaństwa. Obserwacje te są jednak nieco wybiórcze, obserwatorzy bowiem „takie widzą świata koło, jakie tępymi zakreślają oczy” – że tak sparafrazuję wieszcza. Chrześcijaństwo bowiem właśnie dynamicznie się rozwija. Azja, Afryka, Ameryka Łacińska – miliony nowych chrześcijan. Przybywa też męczenników, a ich krew – jak wiemy – jest posiewem chrześcijan. Bo tam, gdzie ludzie gotowi są umrzeć za Chrystusa, tam też gotowi są dla Niego żyć. A żyjąc poznają, co to jest Życie.

Owszem, chrześcijaństwo słabnie tam, gdzie słabną chrześcijanie – trudno żeby było inaczej. Jeśli w kulturze Zachodu ludzie odwracają się od Chrystusa, to jednak doprawdy nie znaczy, że świat odwraca się od Chrystusa. To znaczy tylko tyle, że cywilizacja Zachodu – o ile jej dzieci się nie opamiętają – jest skazana na zagładę. Zapadnie się pod własnym ciężarem, zgnieciona pustym dobrobytem, pozbawionym miłosierdzia, bezpłodnym i zapatrzonym w siebie do granic egoizmu.

Szkoda. Trzeba powiedzieć, że szkoda Europy, bo piękna jest, niczym świątynia w Jerozolimie w czasach Jezusa. „Nauczycielu, patrz, co za kamienie i jakie budowle!” – chciałoby się powiedzieć za apostołami. Ale istnieje obawa, że się wtedy usłyszy to, co usłyszeli oni: „Widzisz te potężne budowle? Nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie był zwalony” (Mk 13,1-2).

Jeśli chrześcijanie Zachodu zapomną o tym, który ich stworzył, odkupił i obdarzył łaskami, pogrążą w nieszczęściu samych siebie. „Era Wodnika” – jeśli przyjąć tę głupawą terminologię horoskopowych przesądów – będzie początkiem końca Europy twórczej, Europy, która tak długo służyła światu, jak długo służyła wartościom duchowym godnym tego słowa.

Żałosne są zachwyty pięknoduchów nad kulturą „dialogu” i „otwartości”, bo w praktyce oznacza to wyparcie się mocy głoszenia Ewangelii. Oznacza to brak jakichkolwiek przekonań i wolę osiągnięcia stanu mitycznej neutralności. W ten sposób dochodzi się donikąd, a to gorsze od czegokolwiek.

Jeśli nadchodzi era Wodnika, to od wody, którą dały sobie zrobić z mózgu całe społeczeństwa Zachodu. Ale ten Wodnik to raczej Rzecznik, który opanował technikę zwodzenia umysłów lepiej niż Goebbels. Nie miał jednak szczególnie trudnej roboty, skoro całe społeczeństwa nie żyją w łasce uświęcającej. Takim ludziom łatwo wmówić cokolwiek, nawet to (a może zwłaszcza to), że są jak Bóg – sami o wszystkim decydują i mają do wszystkiego prawo.

Zaczyna się coś nowego, to fakt. Centrum chrześcijaństwa przesuwa się tam, gdzie ludzie kochają Jezusa Chrystusa, bo inaczej być nie może. Bóg, choć bardzo pragnie ludzi ocalić, nie narzuca się im.

„Powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce” – przecież to słowa Jezusa. Czy to się już nie dzieje?

Ale jedno jest pewne: Bóg wykorzysta każdą szansę, którą da mu człowiek, żeby go ocalić. Z pewnością więc szansę może Mu jeszcze dać Europa. Nikt z nas nie jest całą Europą, ale każdy z nas może powierzyć siebie i swoich bliskich naszemu jedynemu Bogu i Zbawicielowi. Tak zaczyna się ocalenie.

Życzę roku Pańskiego!

 

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Zbyszek Katol
    02.01.2012 13:28
    Panie Myślący, z tą nierządnicą z ewangeli wg św. Jana to bardzo nietrafiony przykład do udowadniania hipotezy, że: "Pańskie (Autora artykułu) chrześcijaństwo nie przystaje do dzisiejszych czasów."
    Otóż Jezus wcale nie był tolerancyjny wobec nierządnicy ale był wobec niej miłosierny, tzn. w żaden sposób nie umniejszał zła w którym tkwiła, potrafił jednak w niej dostrzec (w odróżnieniu od "zdziczałego tłumu") człowieka potrzebującego pomocy. Ten ewangeliczny przykład dobitnie pokazuje, że każde zło (grzech) degraduje i upokaża człowieka. Postawą chrześciańską - miłosierną jest wskazać zło (grzech), nazwać je po imieniu i pomóc człowiekowi który w nim tkwi odnaleźć drogę wyjścia ku prawdziwemu (wolnemu) człowieczeństwu. Postawą niemiłosierną jest postawa tolerancyjna, tzn. możesz z sobą zrobić co chcesz nic mnie to nie obchodzi. Prawdziwe chrześcijaństwo jest zawsze takie samo - zatroskane o dobro każdej ludzkiej istoty, miłośerne wobec każdego człowieka ale bezkompromisowe wobec zła które człowieka niszczy.
  • ktoś
    02.01.2012 19:37
    Ale jak ma się chrześciajństwo utrzymać jak typowa chrześciajańska rodzina ma 1 lub 2 dzieci a muzułmanie 8 do 10...
  • Anatol Katol
    03.01.2012 08:12
    Myślący zrób mi uprzejmość i nie myśl, gdy jestem w pobliżu. Cieszę się, że moja rodzina Katoli uaktywniła się w przeciwdziałaniu pogaństwu.
  • RolaLukasz
    03.01.2012 11:26
    Po przeczytaniu najnowszej książki prof. Bartnika myślę o niej tylko w samych superlatywach! Interesująca to za mało powiedziane. Tę pozycję, wydaną nakładem wydawnictwa JUT, pochłania się w mgnieniu oka wołając o więcej! Prof. Bartnik pokazał rzeczywistość „od podszewki” zwracając także uwagę na pogłębiający się trend spychania chrześcijan w stronę społecznego marginesu, postępującą liberalizację kościoła i proponowane „reformy”. To co dostałem razem z tą pozycją to rzetelna i bezkompromisowa publicystyka dotycząca każdego kogo martwią obecne wydarzenia w kraju i na świecie. Przeczytałem z zapartym tchem!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    1°C Poniedziałek
    dzień
    1°C Poniedziałek
    wieczór
    -1°C Wtorek
    noc
    -2°C Wtorek
    rano
    wiecej »

    Reklama