Dlaczego nie mają cukru?

– Poznaliśmy się przy strojeniu gitar – opowiada o sobie i mężu Marianie Anna Kudełka. Potem razem zagrali. I grają do dziś. A małżeństwo to stałe strojenie instrumentów. Żeby dźwięk był jak najdoskonalszy.

Reklama

Czasem pęka struna i trzeba ją zmienić – ciągnie wątek Marian. – Dostrajanie to nieustanna praca nad relacjami – wtrąca najstarszy z synów (są jeszcze trzy córki) – Piotr, od ponad 5 lat ojciec rodziny. Z Olą mają 4-letniego Szymonka. A do przyjścia na świat w kwietniu szykuje się Krzyś. Na razie to on znajduje się na końcu opowieści o spotkaniu Ani i Mariana, kiedy stroili gitary na beskidzkim rajdzie prawników na Stecówkę. Na początku jest najstarsza z domowników – 87-letnia babcia Danusia, mama Anny, dobry duch i ręce wyczarowujące najlepsze przysmaki w ich domu w Strzyżowicach. Nieraz słucha, jak szóstka wnuków i córka z mężem grają w tej naturalnie stworzonej rodzinnej orkiestrze. Wszyscy skończyli szkoły muzyczne albo jeszcze się w nich uczą. Piotr policzył, że w sumie mają 20 gitar. Można napisać, że po miłości do muzyki da się poznać, że ktoś należy do rodziny Kudełków. I po miłości do Boga. Ola, zanim poznała Piotra, słyszała, że Kudełkowie są bardzo wierzący i muzykalni. (Tak się o nich mówi w parafii ojców oblatów w Katowicach) Ania i Marian codziennie chodzą na Mszę św. Kiedy proszę, żeby opowiedzieli o sobie poprzez twórczość jakiegoś kompozytora, albo gatunek muzyczny, najmłodsza Marta, studentka pedagogiki, wymienia Beethovena. – Pozwala mi odkrywać głębię. Na rodzinną głębię wypłynęli przez chorobę babci Krysi, mamy Mariana. Leży z przebłyskami świadomości na łóżku w centralnym miejscu domu, tuż obok stołu dla gości. Przed 7 laty dotknęła ją bardzo rzadka neurologiczna choroba rozsianych ciał Leviego, powodująca destrukcję komórek mózgowych. Dziś tylko niekiedy płacze i pojękuje, dając znać o swojej bezradności. – Na początku nie mogłem pojąć, że ona, taka aktywna, nauczycielka z powołania, stale pomagająca innym w parafialnym zespole charytatywnym, leży bez sił – wyznaje syn. – Patrzę z podziwem na tatę, który codziennie myje i przebiera babcię, bo opieka nad nią wymaga siły fizycznej – mówi Marysia. – To bardzo trudny sposób okazywania miłości, nie wszyscy są na nią gotowi. Kiedy radcy prawni Anna i Marian wychodzą z domu do pracy, czuwa nad nią starsza o trzy lata babcia Danusia. – Dla niej zawsze najważniejszy w domu był chory – mówią. A ona sama nie poddaje się chorobom.

Jazz, gospel i Bach

Marysię, grającą na fortepianie, flecie i śpiewającą w założonej przez Olę i Piotra agencji „Dobra muzyka”, wyraża ukochany jazz. – Jest pełen improwizacji, nieprzewidywalny – wylicza. A ona sama to indywidualistka, żyjąca – jak mówi – w zakonie muzyki. – Spędzam z nią najwięcej czasu, dla mnie jest objawieniem mocy Boga – opowiada. – Muszę jeszcze przelać pieniądze na Berlin – woła nad naszymi głowami Magda, odpowiedzialna w parafii oblatów za wyjazd młodych na noworoczne spotkanie Taizé. – Babciu Aniu chodź, babciu chodź – domaga się obecności Anny wnuczek. – W wieloosobowej rodzinie trzeba walczyć o dorwanie się do głosu – tłumaczy z uśmiechem Magda. Na co dzień jest pedagogiem i organistką u ojców oblatów w Katowicach. Jako pierwsza świecka kobieta skończyła szkołę dla formatorów w Ignatianum, u jezuitów w Krakowie. Po doktoracie z teologii pastoralnej wykłada ją świeckim różnych wyznań u dominikanów w Kijowie. Zresztą od 1998 r. Ukraina to dla niej fascynująca przygoda. Jeździła tam ewangelizować, przez rok była wolontariuszką przy wspólnocie oblatów, a w ostatnie wakacje z rodzeństwem, Martą i Kubą, grali tam koncerty i mówili o Bogu. Regularnie uczy komunikacji i poznania siebie przygotowujących się do życia zakonnego u franciszkanów i saletynów. Prowadzi też warsztaty psychologiczne w jezuickim ośrodku „Źródło” w Gliwicach. Opisuje siebie przez muzykę gospel, na zmianę z kanonami Taizé, bo to połączenie optymizmu i dynamizmu z kontemplacją Boga. Mama, która charakteryzuje się przez arię Marii Magdaleny z musicalu „Jezus Chrystus Superstar”, podziwia jej umiejętność modlitwy. Umie przenieść się w inną przestrzeń, przysiadając gdzieś z brewiarzem. – Ja przez lata potrzebowałam do tego wspólnoty – zwierza się Anna. – Nauczyłam się sama modlić dopiero niedawno, po rekolekcjach Siloe. Od 2004 r. razem z mężem są w komunii ze wspólnotą misyjną „Chemin Neuf”, czyli „Nowa droga”. Mają swoich kierowników duchowych, wyjeżdżają na spotkania formacyjne. Nieraz grają na gitarach dawne piosenki rajdowe, także „Słońce w ramionach” do słów Baczyńskiego, które po raz pierwszy zaśpiewali razem. – Ania była wtedy strasznie rozchwytywana przez chłopaków i miała trochę przewrócone w głowie – wraca do wspomnień Marian. Na opisanie siebie wybiera fragment rajdowej piosenki: „idę w góry cieszyć się życiem, oddać dłoniom halnego włosy” i z uśmiechem wskazuje na wysokie czoło. Ich dwóch synów też poznało przyszłe żony przez gitary. Piotrek, nauczyciel i wirtuoz gry na tym instrumencie, poszedł grać na czuwanie Taizé i tam spotkał Olę. – Jestem jak podkład szesnastkowy – charakteryzuje się. – A moja żona to wartość całonutowa. Ale to się u nas zmienia i niekiedy zdarza mi się być… pauzą – wybucha śmiechem. Jan, też świetny gitarzysta, poczuł coś do Moniki, z którą pobierają się w maju, kiedy grał na ślubie kuzyna. Dla niego najważniejszy jest Bach, ze swoją duchowością, kunsztem i wyrafinowaniem. Bo – według brata Kuby – Jan wybiera produkty z najwyższej półki: najlepsze kompozycje, książki, filmy. – Jaka jest recepta na dobre małżeństwo? – pytam. – Właśnie wróciłem z nauk przedmałżeńskich – odpowiada Jan. – Podpowiadali, że podstawa to wiara i dialog.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • APKekMukmiqXsx
    20.02.2012 21:13
    trafilam peypzadkirm na te strone chociaz zaczelam sie tym interesowac nie tak dawno mam pytanie -pisze Pani ze sia pomodli i otrzymuje to do kogo sie Pani modli nie wiem czy mozna to laczyc z religia np. chrzescijanstwo
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    15°C Sobota
    dzień
    16°C Sobota
    wieczór
    12°C Niedziela
    noc
    9°C Niedziela
    rano
    wiecej »

    Reklama