| $ | USD | 3,3928 | |
| € | EUR | 4,3322 | |
| Fr | CHF | 3,6070 | |
| £ | GBP | 5,3656 |
ks. Artur Stopka
Co roku na początku stycznia wraca w mediach (i nie tylko) ta sama dyskusja. To męczące. Zwłaszcza, że i tak nikt nikogo nie przekona.
Zwolennicy organizowanej od dwudziestu lat akcji Jerzego Owsiaka i tak nimi pozostaną, a ci, którzy mają do niej podejście sceptyczne, i tak nie zaczną się nią nagle zachwycać. Status quo będzie w tej materii trwać.
Szczególnie męczy mnie pojawiający się niejako przy okazji wydumany wyścig między akcją Owsiaka a działalnością Caritas. Jak w starym kinie powtarza się licytacja na sumy zgromadzone, na to, ile z nich na co jest przeznaczane, liczbę osób, którym udzielono wsparcia itd. Mnożą się emocjonalne argumenty i trwa przerzucanie danymi.
Polemiści nie dostrzegają, że samo zestawienie dwóch zjawisk, jakimi są akcja Jerzego Owsiaka i działalność Caritas, jest zupełnie nieadekwatne do sytuacji. Porównywanie ich nie ma sensu, bo to dwa zupełnie różne porządki. Działania w obydwu przedsięwzięcia wynikają z kompletnie różnych motywacji. Oparte są na odmiennych strategiach. Mają też różne, choć miejscami podobne, cele.
Działalność Jerzego Owsiaka to znakomicie i na wielką skalę przeprowadzona akcja dobroczynna. Aktywność Caritas to realizacja jednego z celów Kościoła katolickiego - świadczenie miłosierdzia, czyli działania charytatywne, do których wezwał swych uczniów Jezus. W tle dorocznej akcji Owsiaka nie ma motywacji religijnej. W działaniach Caritas jest ona fundamentem.
Zestawianie dorocznego świeckiego "święta dobroczynności", odbywającego się w Polsce w drugą niedzielę stycznia z pracą Caritas jest szkodliwe dla obydwu przedsięwzięć. A w umysłach wielu ludzi wprowadza dodatkowy zamęt i utrudnia niejednemu podjęcie najprostszych i oczywistych decyzji.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Przeczytaj komentarze | 39 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
- Jak by nie było, ktoś musi mówić prawdę.
Owsiak bez telewizji i wielkiej propagandy, wcale by nie istniał.
Wielu ludzi zastanawia się,
- Czy środki wydane na propagandę, nie przewyższają dochodów?
- A ile firm ma prawie darmową reklamę?
Normalnie zapłaciliby horrendalne sumy telewizji.
Pozostaje pytanie,
- Komu tak bardzo na tym zależy?
Przecież to co zbierze Owsiak to zaledwie niecały 1% budżetu NFZ, którego to psim obowiązkiem jest zaopatrzenie szpitali w niezbędny sprzęt, a nie tworzenie stołków z ogromnymi gażami dla swoich ludzi.
Ktoś głośno musi to mówić, aby co niektórym nie poprzewracało się w głowach i nie okrzyknęli Owsiaka "zbawcą służby zdrowia", bo już niewiele brakuje.
Nikt jakoś nie powie,
- Ile z tego ma Owsiak i jego ekipa?
Księże Arturze,
- Pora nawrócić się!
Ostatnie czytania mówią o tym.
- koszty akcji są zbyt duże (sam czas antenowy sprzed, w trakcie i po akcji przeznaczony prywatnym reklamodawcom dałby juz znaczną część gromadzonych funduszy)
- koszty samorządów niejednokrotnie przewyzszają zebrane w danym miejscu srodki)
- dla obdarowanych szpitali sprzęt jest w duzej mierze obciązeniem - instalacja sprzętu i koszty uzytkowania ponosi szpital, który nie ma wpływu na to jakiej firmy jest to sprzet ( i oczywiście musi potem kupować części i materiały niezbednne do jego uzytkowania w konkretnej firmie). Szpital jako jednostka samofinansujaca w normalnej sytuacji w drodze przetargu wyłania najkorzystniejsze oferty - tu ma narzucone z góry.
- ja jako obywatel nie mam wpływu na to, czy korzystam z tego sprzętu, czy nie bo to co w normalnej sytuacji kupiłby NFZ, kupuje orkiestra. (przed Owsiakiem też były szpitale, miały sprzęt, a to ze jest go wiecej - bez Owisaka też by był, bo sytuacja rynkowa wymusza na szpitalach inwestowanie w sprzęt i zabieganie o niego)
- Anna Dymna, Janina Ochojska, Ewa Błaszczyk i wielu innych też pomagają bez latania F16, wydawania olbrzymich sum na fajerwerki (ponad milion to tylko światełko do nieba - ile to ludzkich istnień?)
-z rozliczenia finansowego WOŚP gdy się wczytać wynika, że 50% idzie w zakup sprzętu, 50% jest lokowane na koncie orkiestry na cele statutowe min. Przystanek Woodstok, gdzie propaguje się "róbta co chceta" i niszczy wystawy antyaborcyjne, a krisznowcy zbierają plon.
Jest tego wiele wiecej, ale to już wystarczy by Kościól wyraznie skazywał, że to nie jest dobra droga i by własnie nie było zagubienia i niejasności osądu i dlatego ks. Stopka jako pasterz, swym owcom powinien dawać jaśniejsze komunikaty.
wszystkie komentarze >