wiara.pl

info

Dzień Islamu: Człowiek jest dwuwymiarowy

dodane 2012-01-26 12:30

jad/episkopat.pl

Polscy muzułmanie i katolicy potępili wszelkie formy przemocy na tle religijnym

Dzień Islamu: Człowiek jest dwuwymiarowy   Henryk Przondziono/GN Dziś XII Dzień Islamu w Kościele katolickim

 „Bez wątpienia ogromnym wyzwaniem dla ludzi wierzących są galopujące procesy laicyzacyjne, próbujące sprowadzić człowieka wyłącznie do poziomu materialnego, a religię przesunąć na margines życia społecznego lub zamknąć całkowicie w sferze prywatnej” – pisze Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów w przesłaniu na XII Dzień Islamu.
 
Rada przypomina, że źródłem wielkości człowieka dla obu religii jest jego boskie pochodzenie. W chrześcijaństwie wyraża się ono w stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boga, a także w tajemnicy wcielenia Chrystusa. W islamie człowiek jest powołany do pełnienia posłusznej funkcji namiestnika Boga na ziemi.
Człowieka, mającego w sobie ów boski pierwiastek, nie można więc redukować tylko do sfery cielesnej. Trzeba również pamiętać o jego wymiarze duchowym.

„Wymiar duchowy pomaga człowiekowi rozwijać się, korygować postawę wobec Boga oraz kształtować właściwą relację do drugiej osoby. W zdecydowany sposób wyraża to chrześcijańskie przykazanie miłości ” – czytamy w oświadczeniu.

Podobnie jest u muzułmanów – przypomina rada, powołując się na dokument „Jednakowe słowo dla nas i dla was” z 2007 roku. To w tym dokumencie muzułmanie zaakcentowali, że „Miłość bliźniego jest integralną częścią wiary w Boga i miłości Boga, ponieważ w islamie bez miłości bliźniego nie ma prawdziwej wiary w Boga i prawości”.

Polscy muzułmanie i katolicy potępili wszelkie formy przemocy, u których podstaw leży nietolerancja między przedstawicielami różnych religii. Nietolerancja właśnie rodzi się z pomijania duchowej strony człowieka. Człowiek pomijający swoją duchowość staje się mniej wrażliwy nie tylko na Boga, transcendencję, ale także na drugiego człowieka. Stąd biorą się akty przemocy takie jak chociażby uwięzienie Asii Bibi, ataki na chrześcijan w Nigerii, ale również próba podpalenia Centrum Muzułmańskiego w Białymstoku w sierpniu 2011 roku.

„Jesteśmy przekonani, że obecny Dzień Islamu przypomni katolikom i muzułmanom o ich wielkim duchowym potencjale, który jest nie tylko darem, ale także zadaniem, jakie ludzie wierzący mają wobec Boga, człowieka i świata” – podsumowuje rada katolików i muzułmanów.
Ze strony katolików oświadczenie podpisał ks. Adam Wąs SVD. Zaś jako przedstawiciel muzułmanów swój podpis pod oświadczeniem złożył Artur Konopacki, współprzewodniczący rady ze strony muzułmańskiej.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Wykop

TAGI | DZIEŃ ISLAMU

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 2 Głosów: 2 taaa... 2012-01-26 14:47
Niezalogowany użytkownik Beszad - święta wojna, to akurat pojęcie charakterystyczne dla islamu. A zginąć na świętej wojnie to najkrótsza droga do nieba - męczeństwo. W muzułmańskim niebie jest ściśle określona hierarchia. Najwyżej stoją męczennicy, otoczeni hurysami, dziewicami, i chłopcami, którzy podają im puchary najwytrawniejszych napojów. Niestety w tym luksusowym burdelu nie ma chrześcijan, którzy uparcie łżą, że allah ma jakiegoś syna. To właśnie Jezus, syn Maryii, przyjdzie w dniu ostatnim i potępi, tych, którzy przypisywali mu to kim nie jest.
Ocena: -2 Głosów: 2 Beszad 2012-01-26 13:01

Warto jeszcze raz przytoczyć to zdanie z artykułu: "Człowiek pomijający swoją duchowość staje się mniej wrażliwy nie tylko na Boga, transcendencję, ale także na drugiego człowieka. Stąd biorą się akty przemocy takie jak chociażby uwięzienie Asii Bibi, ataki na chrześcijan w Nigerii, ale również próba podpalenia Centrum Muzułmańskiego w Białymstoku w sierpniu 2011 roku."

 

Ludzie, którzy chcą iść na "świętą wojnę" z islamem stają się współodpowiedzialni za wszelkie zło, którego się dokonuje w imię religii. Każde rzucenie kamienia lub złego słowa w stronę człowieka innej religii wraca bumerangiem, dokonując spustoszenia w naszej duszy. Zło nie ma charakteru zewnętrznego, dlatego nie może nas dosięgnąć wbrew naszej woli, bez otwarcia się na jego wymiar działania. I właśnie w tym tkwi cała NADZIEJA chrześcijaństwa, którą powinniśmy nieść innym.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...