wiara.pl

info

Komplikacje z powrotem lefebrystów

dodane 2012-01-27 09:54

KAI |

Pomimo wielkiej otwartości ze strony Watykanu niewielkie są szanse na powrót Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X do pełnej jedności z Kościołem katolickim – uważa watykanista „Il Foglio” Paolo Rodari.

Jego zdaniem istnieje pewien paradoks w tym, że papieżowi, domagającemu się poszanowania tradycji, trudniej dojść do porozumienia z „katolicką prawicą” niż z bardziej liberalnymi odłamami chrześcijaństwa.

Z centrali lefebrystów w Écône, po pierwszych reakcjach pozytywnych na preambułę doktrynalną, nadeszła do Watykanu odpowiedź, że nauka Soboru Watykańskiego II nt. wolności religijnej, ekumenizmu, kolegialności czy eklezjologii jest sprzeczna z wypowiedziami wcześniejszego magisterium Kościoła. Wydaje się, że po zezwoleniu przez papieża na powszechne korzystanie z łacińskiej liturgii przedsoborowej (2007), zdjęciu ekskomuniki z czterech biskupów wyświęconych bez zgody Ojca Świętego (2009) i dwóch latach rozmów doktrynalnych nie ma rozwiązania spraw istotnych – twierdzi Rodari.

Zaznacza on, że w kluczowej kwestii dotyczącej „hermeneutyki II Soboru Watykańskiego” Benedykt XVI wskazuje, iż Vaticanum II było reformą w obrębie kontynuacji katolickiej tradycji doktrynalnej, podczas gdy lefebryści oskarżają Kościół o zerwanie z tradycją poprzedzającą Sobór.

Mianem szczególnie obraźliwych dla Rzymu włoski watykanista określa słowa wypowiedziane niedawno przez bp. Richarda Williamsona – jednego ze wspomnianej czwórki: „Raczej schizmatyczny sedewakantysta niż rzymski apostata”. Zdaniem znanego z wypowiedzi negujących Holokaust hierarchy nie trzeba się obawiać schizmy. „Większym zagrożeniem niż nabycie mentalności schizmatyckiej byłoby nabawienie się choroby umysłowej i duchowej dzisiejszych rzymian, przez zbytnie zbliżenie się do nich” – cytuje słowa Williamsona Rodari.

W opinii watykanisty „Il Foglio” decyzja należy w tej chwili do stojącego na czele lefebrystów bp. Bernarda Fellaya: albo odetnie się on od najbardziej twardogłowych, albo powstaną poważne przeszkody dla powrotu Bractwa św. Piusa X do jedności z Rzymem.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | BENEDYKT XVI , KATOLICYZM, LEFEBRYŚCI

Przeczytaj komentarze | 19 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 14 Głosów: 26 magdalena 2012-01-27 13:01
Niezalogowany użytkownik @Anteas: chociażby po to, żeby chrześcijanie stanowili jedność. Dopiero co zakończył się tydzień o jedność chrześcijan. Również lefebryści są potrzebni Kościołowi i ze swoim przywiązaniem do tradycji mogą wiele wnieść.
Ocena: 3 Głosów: 15 katolik 2012-01-28 14:31
Niezalogowany użytkownik Liczy ktoś, że lefebryści zdradzą wiarę??
Ocena: 2 Głosów: 16 Soplica 2012-01-29 00:33
Niezalogowany użytkownik Co w tym złego że kapłan na koniec Mszy św. powie coś miłego? Ano to że Msza św. nie jest spotkaniem okolicznościowym ani towarzyskim gdzie obowiązuje dobry ton. Msza św. jak pisał J.P II jest "własnością Kościoła" a tu grzeczności i bon ton się nie liczą tylko rubryki zatwierdzone przez Kościół. Ksiądz może organizować sobie spotkania z wiernymi i tam dawać upust swoim uczuciom i krasomówczości. Lecz Msza św. jest spotkaniem z Bogiem i niech tak zostanie.
Ocena: -1 Głosów: 25 KaeL 2012-01-27 13:50
Niezalogowany użytkownik

Po tylu latach i wielu wyjasnieniach, powinno byc jasne, ze ekskomunike zaciagneli na siebie automatycznie bp Lefebvre i wyswieceni przez niego, nie tylko bez zgody papieza ale wrecz przeciw papiezowi, biskupi.

 

Papiez Benedykt XVI zdjal te ekskomunike, jako gest dobrej woli, zeby umozliwic rozmowy z lefebrystami o powrocie do wspolnoty Kosciola katolickiego.

Niestety, im jest to obojetne i jak wielu schizmatykow, oczekuja nawrocenia od papieza, nie widzac zadnych bledow po swojej stronie.

 

O skandalicznym negowaniu Holocaustu przez bp Williamsona nie wspomnajac.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...