dodane 2012-02-10 17:46
KAI |
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł wczoraj, że skazanie przez szwedzkie sądy czterech przeciwników propagowania homoseksualizmu było zasadne. Orzeczenie to nie ma charakteru ostatecznego i w ciągu trzech miesięcy skarżący mogą się odwołać do Wielkiej Izby strasburskiego trybunału.
Czterej Szwedzi, Fredrik Vejdeland, Mattias Harlin, Björn Täng i Niklas Lundström (liczący obecnie od 33 do 25 lat) wraz z trzema innymi osobami, zrzeszonymi w organizacji Młodzież Narodowa, w grudniu 2004 roku weszli na teren gimnazjum i rozpowszechnili około stu ulotek przeciwko propagowaniu w szkołach homoseksualizmu. Określono w nich homoseksualizm jako dewiację, destrukcyjną dla substancji społeczeństwa i odpowiedzialną za upowszechnienia się AIDS.
Jak stwierdzili, ich celem nie było potępianie homoseksualistów a jedynie zainicjowanie debaty na temat braku obiektywizmu w edukacji prowadzonej na terenie szkoły.
Szwedzkie sądy orzekły wobec trzech z nich wyroki w zawieszeniu i kary grzywny od 200 do 2000 euro a wobec jednego kuratelę sądową.
Trybunał w Strasburgu uznał, że nawet jeśli podjęcie debaty nad profilem edukacyjnym szwedzkich szkół jest celem możliwym do zaakceptowania, to sformułowania ulotek, w tym twierdzenie że lobby homoseksualne dąży do bagatelizowania pedofilii stanowią tendencyjne zarzuty, nawet jeżeli nie stanowią wprost nawoływania do działań wypływających z nienawiści.
Zdaniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka orzeczone kary nie były nadmierne, a skarga czterech Szwedów - bezpodstawna.
Przeczytaj komentarze | 12 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Potem - lewactwo narodowosocjalistyczne
Teraz - teraz lewactwo politpoprawno-homoseksualne.
Dobrze ukazuje to przypadek organizowanej przeze mnie zbórki pieniędzy na ukaranych grzywną hotelarzy, którzy odmówili wynajęcia pokoju dwóm pederastom. Dostałem zakaz przeprowadzenia takiej akcji przy kościele od dwóch naszych księży z duszpasterstwa w Belfaście.
Jeden z nich także odmówił mi przyjęcia intencji mszalnej: "o nawrócenie się z grzechu homoseksualizmu dla osób owładniętych tym złem".
Moja interwencja u biskupa naszej diecezji nie przyniosła żadnego odzewu.
Serdecznie pozdrawiam,
Szczęść Boże!
Ogólnie uważam, że każda organizacja, która chce w jakiś sposób dotrzeć do uczniów lub poruszyć ważny dla nich temat, powinna wcześniej skonsultować sprawę z dyrektorem szkoły. Podrzucanie broszur i ulotek w szkole to wg mnie mentalny bandytyzm. Czy ktokolwiek z Państwa życzyłby sobie, by na teren szkoły, do której uczęszcza wasze dziecko, wchodziły osoby z zewnątrz i rozdawały uczniom ulotki dotyczące, np. metod antykoncepcji lub z jakąkolwiek treścią niezgodną z waszym poglądem?
wszystkie komentarze >