wiara.pl

info

Krytyka… Kościoła?

Krytyka… Kościoła?

Joanna Kociszewska

Szkołą mądrych reakcji jest Ewangelia. Od „grobów pobielanych” i wygnania kupców ze świątyni po „kto z was jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem”.

We włoskich mediach burza z powodu wypowiedzi piosenkarza. Miał on stwierdzić – jak pisze PAP -  „że należy zamknąć dwa najważniejsze tytuły prasy katolickiej - dziennik "Avvenire" i tygodnik "Famiglia Cristiana" - za to, że zajmują się polityką. Zarzucił im też hipokryzję. Skrytykował księży, że nie mówią wiernym o Bogu i sensie życia. Słowa te uznano za atak na Kościół”.

Nie wiem, co dokładnie powiedział Adriano Celentano i czym rzeczywiście były jego słowa. Coraz częściej natomiast widzę, że za atak na Kościół uważa się jakąkolwiek opinię przeciwną i jakąkolwiek krytykę oficjalnych przedstawicieli Kościoła. Ksiądz to Kościół. Medium katolickie (takie czy inne) to Kościół.

Czy wezwanie do zamknięcia medium kościelnego jest oburzające? Tak samo, jak wezwanie do zamknięcia jakiegokolwiek innego medium (pomijam wprost propagujące ewidentne zło). Czy stwierdzenie, że jakieś medium propaguje niechrześcijańskie postawy jest oburzające? Moim zdaniem nie, jeśli opinia została uzasadniona. I jeśli jest to medium kościelne, to wypadałoby się zastanowić, czy to uzasadnienie jest słuszne. Jeśli nie – odpowiedzieć. Jeśli tak – pomyśleć, jak to poprawić.

Hasło „atak na Kościół” doskonale służy utrzymaniu zwolenników. Nie ułatwia natomiast wyjaśnienia czegokolwiek: zamiast logicznych argumentów są emocjonalne hasła. Istna woda na młyn przeciwników Kościoła.

Owszem, głosy które słyszymy bywają absurdalne, demagogiczne, obraźliwe i naginające fakty, oburzające lub po prostu głupie. Ale nie możemy zapominać, że bywają i słuszne. Co więcej, że pod skorupką demagogii kryje się czasem rzeczywiste bolesne zranienie.

Trzeba reagować. To prawda. Jednak nie do każdej muchy jest sens wytaczać armaty, a ropiejących ran nie da się wyleczyć naklejeniem plasterka. Im mądrzejsza, spokojniejsza i bardziej uwrażliwiona na człowieka będzie nasza reakcja, tym lepiej. To nie znaczy, że słaba, niezręczna, spolegliwa i niesłyszalna. Wręcz przeciwnie.

Szkołą mądrych reakcji jest Ewangelia. Od „grobów pobielanych” i wygnania kupców ze świątyni po „kto z was jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem”. Nigdy z agresją. Nigdy obelżywie. Nigdy bez uzasadnienia. Zawsze z troską o człowieka.

Ewangelia dzisiaj? Owszem. Warto spróbować. W końcu jeśli nie my – chrześcijanie – to kto?
 

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | KOŚCIÓŁ, KRYTYKA, OBRONA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 16 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 7 Głosów: 11 maja 2012-02-16 19:39
Niezalogowany użytkownik Zly przyklad. Akurat Celentano nie jest ani politykiem ani osoba zaliczajaca sie do religijnych, raczej wyluzowany liberal. Jego komentarz w San Remo dotyczacy tematu o ktorym pani pisze spotkal sie z niezbyt dobrym przyjeciem wsrod samych wlochow, tylko 35% ocenilo pozytywnie jego wypowiedz, o czyms to swiadczy, wg. mnie pozytywnie o wlochach.
Zreszta ten temat dotyczy tez Polsk: czy osoby duchowne nie moga wypowiadac sie w sprawach politycznych? Oczywiscie ze moga, sam Papiez czesto zabiera glos w tej czy innej sprawie czy tez nawolujac do pokoju.Ale to nie znaczy ze on sam "uprawia" polityke tylko po prostu zajmuje stanowisko wobec problemow wspolczesnego swiata. Wg niektorych jest to czynne mieszanie sie do polityki i to wlasnie zarzuca osobom duchownym Celentano. Wg niego duchowni powinni zajac sie prowadzeniem wiernych do raju i pomagac chorym tylko i wylacznie. No dobrze, a co z reszta przykazan? Nie mowic o 5 (aborcja, eutanazja) o 7 (korupcja) o 8 juz nie wspomne co sie tam kryje. Jak mozna oderwac nauczanie duchownych od spraw doczesnych? wg. mnie nie mozna, problem w tym ze ktos chce wrzucic wszystko do worka pod tytulem "polityka".
Ocena: 6 Głosów: 12 gmer 2012-02-16 21:40
Niezalogowany użytkownik Faktycznie nie pisze pani o tym by milczeć, ale z tego tekstu nie wynika nic konstruktywnego, czyli, jak często to bywa, nie wiadomo jaki jest cel pani komentarza. Skoro cały wywód opiera pani na tym, że nie wie, o czym pisał ktoś, kto został skrytykowany i z tego robi pani wywód, który w sposób pośredni broni tych, którzy nazwali coś atakiem na Kościół, a pani nie za bardzo wie, co pisali ci, co zostali skrytykowani. Zbyt często w swoich komentarzach robi pani błędne założenia i potem je w zagmatwany sposób naciąga, by pasowały do pani wizji. Czy to znaczy, że postawa katolików, którzy nazwali coś (czego panie nie wie) atakiem na Kościół jest w pani ocenie niewłaściwa?
Ocena: 6 Głosów: 10 zraz 2012-02-16 15:30
Dla jednej muchy rzeczywiście armata to zbyt wiele. Jednak jeśli są tych much dziesiątki albo steki to co wtedy ? Oglądać każdą z osobna czy zając się całym stadem?
Krytykowanie Kościoła stało się modne, nie chcesz być uznany za dziwaka i oszołoma krytykuj. Nieważne za co, niewazne czy wiesz o czym mówisz krytykuj.
Sam zastanawiałem się w jakim celu rzecznik watykański zabiera głos w sparwach niedorzecznych plotek o papieskiej emeryturze, planowanym wenątrz Watykanu zamachu. Po co? Jednak tych informacji pojawia się całkiem sporo, czy można jeszcze milczeć?
Przyznaję rację autorce , że nie powinno się tworzyć oblężonej twierdzy gdzie każdy głos krytyki uznawany jest za zdradę, jednak przy tym ciągłym wytykaniu błedów, poszukiwaniu wypaczeń trudno się nie zagubić, trudno cierpliwie odsiewać ziarno od plew gdy jesteśmy zasypywani .
Ciekawy tekst na wazny temat. Może początek dla refleksji na temat stosunków Kościoła ze "światem zewnętrznym"
Ocena: 4 Głosów: 12 katolik 2012-02-16 13:25
Niezalogowany użytkownik Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...

Znajdź informacje z dnia

N P W Ś C P S
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9