| $ | USD | 3,4779 | |
| € | EUR | 4,3665 | |
| Fr | CHF | 3,6357 | |
| £ | GBP | 5,4496 |
Joanna Kociszewska
Szkołą mądrych reakcji jest Ewangelia. Od „grobów pobielanych” i wygnania kupców ze świątyni po „kto z was jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem”.
We włoskich mediach burza z powodu wypowiedzi piosenkarza. Miał on stwierdzić – jak pisze PAP - „że należy zamknąć dwa najważniejsze tytuły prasy katolickiej - dziennik "Avvenire" i tygodnik "Famiglia Cristiana" - za to, że zajmują się polityką. Zarzucił im też hipokryzję. Skrytykował księży, że nie mówią wiernym o Bogu i sensie życia. Słowa te uznano za atak na Kościół”.
Nie wiem, co dokładnie powiedział Adriano Celentano i czym rzeczywiście były jego słowa. Coraz częściej natomiast widzę, że za atak na Kościół uważa się jakąkolwiek opinię przeciwną i jakąkolwiek krytykę oficjalnych przedstawicieli Kościoła. Ksiądz to Kościół. Medium katolickie (takie czy inne) to Kościół.
Czy wezwanie do zamknięcia medium kościelnego jest oburzające? Tak samo, jak wezwanie do zamknięcia jakiegokolwiek innego medium (pomijam wprost propagujące ewidentne zło). Czy stwierdzenie, że jakieś medium propaguje niechrześcijańskie postawy jest oburzające? Moim zdaniem nie, jeśli opinia została uzasadniona. I jeśli jest to medium kościelne, to wypadałoby się zastanowić, czy to uzasadnienie jest słuszne. Jeśli nie – odpowiedzieć. Jeśli tak – pomyśleć, jak to poprawić.
Hasło „atak na Kościół” doskonale służy utrzymaniu zwolenników. Nie ułatwia natomiast wyjaśnienia czegokolwiek: zamiast logicznych argumentów są emocjonalne hasła. Istna woda na młyn przeciwników Kościoła.
Owszem, głosy które słyszymy bywają absurdalne, demagogiczne, obraźliwe i naginające fakty, oburzające lub po prostu głupie. Ale nie możemy zapominać, że bywają i słuszne. Co więcej, że pod skorupką demagogii kryje się czasem rzeczywiste bolesne zranienie.
Trzeba reagować. To prawda. Jednak nie do każdej muchy jest sens wytaczać armaty, a ropiejących ran nie da się wyleczyć naklejeniem plasterka. Im mądrzejsza, spokojniejsza i bardziej uwrażliwiona na człowieka będzie nasza reakcja, tym lepiej. To nie znaczy, że słaba, niezręczna, spolegliwa i niesłyszalna. Wręcz przeciwnie.
Szkołą mądrych reakcji jest Ewangelia. Od „grobów pobielanych” i wygnania kupców ze świątyni po „kto z was jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem”. Nigdy z agresją. Nigdy obelżywie. Nigdy bez uzasadnienia. Zawsze z troską o człowieka.
Ewangelia dzisiaj? Owszem. Warto spróbować. W końcu jeśli nie my – chrześcijanie – to kto?
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Przeczytaj komentarze | 16 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Zreszta ten temat dotyczy tez Polsk: czy osoby duchowne nie moga wypowiadac sie w sprawach politycznych? Oczywiscie ze moga, sam Papiez czesto zabiera glos w tej czy innej sprawie czy tez nawolujac do pokoju.Ale to nie znaczy ze on sam "uprawia" polityke tylko po prostu zajmuje stanowisko wobec problemow wspolczesnego swiata. Wg niektorych jest to czynne mieszanie sie do polityki i to wlasnie zarzuca osobom duchownym Celentano. Wg niego duchowni powinni zajac sie prowadzeniem wiernych do raju i pomagac chorym tylko i wylacznie. No dobrze, a co z reszta przykazan? Nie mowic o 5 (aborcja, eutanazja) o 7 (korupcja) o 8 juz nie wspomne co sie tam kryje. Jak mozna oderwac nauczanie duchownych od spraw doczesnych? wg. mnie nie mozna, problem w tym ze ktos chce wrzucic wszystko do worka pod tytulem "polityka".
Krytykowanie Kościoła stało się modne, nie chcesz być uznany za dziwaka i oszołoma krytykuj. Nieważne za co, niewazne czy wiesz o czym mówisz krytykuj.
Sam zastanawiałem się w jakim celu rzecznik watykański zabiera głos w sparwach niedorzecznych plotek o papieskiej emeryturze, planowanym wenątrz Watykanu zamachu. Po co? Jednak tych informacji pojawia się całkiem sporo, czy można jeszcze milczeć?
Przyznaję rację autorce , że nie powinno się tworzyć oblężonej twierdzy gdzie każdy głos krytyki uznawany jest za zdradę, jednak przy tym ciągłym wytykaniu błedów, poszukiwaniu wypaczeń trudno się nie zagubić, trudno cierpliwie odsiewać ziarno od plew gdy jesteśmy zasypywani .
Ciekawy tekst na wazny temat. Może początek dla refleksji na temat stosunków Kościoła ze "światem zewnętrznym"
wszystkie komentarze >