Passé

To były czasy: prezydent Francji zaprosił kanclerza Niemiec na wspólną modlitwę do katolickiej katedry.

Reklama

Za nieco ponad miesiąc, 8 lipca, minie dokładnie 50 lat od wydarzenia, które dziś wydaje się echem bardzo zamierzchłej epoki. Prezydent Francji, generał Charles de Gaulle przywitał tego dnia kanclerza Niemiec przed wejściem do katedry Notre Dame w Reims. Świątynia przez wieki była świadkiem koronacji kolejnych francuskich królów. Tym razem stała się świadkiem pojednania francusko-niemieckiego, którego przypieczętowaniem było wspólne uczestnictwo obu przywódców we Mszy św., sprawowanej w katolickiej katedrze, przez katolickiego kardynała. I pomyśleć, że to zaledwie 50 lat temu było jeszcze możliwe...

Czy dziś to naprawdę echo aż tak zamierzchłych czasów? Dwa dni temu właśnie w Reims rozmawiałem z byłym proboszczem katedry. Ks. Jean-Marie Guerlin powiedział, że Nicolas Sarkozy miał plany zaprosić Angelę Merkel do tej samej katedry dokładnie w 50 rocznicę tamtego wydarzenia. Sarkozy wybory przegrał, czy zatem prezydent Hollande zdobędzie się na taki gest? Ks. Guerlin mówi, że plotki we Francji są różne: ale podobno nie jest wykluczone, że i socjalista zaprosi niemiecką kanclerz.

Wtedy, 50 lat temu, obaj przywódcy chcieli pokazać, że źródłem ich myślenia o pojednaniu i integracji europejskiej jest wiara, którą wyznają, a nie puste frazesy tworzące dzisiejszą euronowomowę. Wprawdzie i wtedy nie obeszło się bez demonstracji swoistej poprawności politycznej (Adenauer przyjął Komunię św., a de Gaulle – z „racji sprawowanego urzędu”, jak powiedział mi ks. Guerlin – już tego uczynić „nie mógł”), to jednak samo wydarzenie powinno dać sporo do myślenia dzisiejszym unijnym liderom.

Nie wszystko można załatwić na oflagowanych unijnymi barwami konferencjach prasowych, całonocnych i kolejnych „szczytach ostatniej szansy”. Może to w katedrze w Reims jest recepta na dzisiejszy kryzys?

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • saherb
    01.06.2012 09:51
    Jeśli nawet dojdzie do tego, że Hollande zaprosi A. Merkel, to i tak to będzie tylko "na pokaz".
  • waldi
    01.06.2012 12:13
    Niech sobie główni hipokryci europejscy dadzą spokój i niech nie profanują komunii św.
    Ani Merkel, ani Sarkozy ani Hollande nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem. W najmniejszym stopniu nie stosują się do zasad moralności chrześcijańskiej ani w sferze publicznej ani w prywatnej. Jeśli nawet Charles de Gaulle, który powszechnie uchodził za katolika pogardził Panem Jezusem z powodu laickiej racji stanu, to o czym tu w ogóle mówić.
  • Giacomo
    01.06.2012 18:40
    A jednak taki gest mógłby przypomnieć Europejczykom gdzie znajdują się ich korzenie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    8°C Sobota
    noc
    7°C Sobota
    rano
    10°C Sobota
    dzień
    11°C Sobota
    wieczór
    wiecej »

    Reklama