KRRiT i koncesje. RPO bardzo krytyczna

03.07. Warszawa (PAP) - KRRiT ma zbyt dużą dowolność oceny wniosków o przyznanie koncesji na rozpowszechnianie programów rtv - uznała RPO, która zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego regulujące tę kwestię zapisy ustawy medialnej.

Reklama

W myśl ustawy, oceniając wnioski o udzielenie koncesji na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych, Krajowa Rada powinna wziąć pod uwagę pięć przesłanek, m.in. stopień zgodności zamierzonej działalności programowej z zadaniami radiofonii i telewizji (takimi jak dostarczanie informacji czy rozrywki).

W ustawie zaznaczono, że są to kryteria, które KRRiT powinna rozważyć "w szczególności". W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz użycie takiego sformułowania sprawia, że kryteria te nie tworzą katalogu zamkniętego, co oznacza, że KRRiT może brać pod uwagę także inne, bliżej niezdefiniowane przesłanki.

Zdaniem RPO obecny zapis ustawy sprawia, że Krajowa Rada sama może dookreślić rzeczywiste granice konstytucyjnych wolności, takich jak wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

RPO zaznaczyła, że sam fakt koncesjonowania działalności polegającej na prowadzeniu stacji radiowych i telewizyjnych nie może być kwestionowany, gdyż przewiduje go Konstytucja, jednak brak dostatecznej precyzji powodowałby zagrożenie, że proces koncesyjny może zostać "nasycony arbitralnością".

"W rezultacie wolność słowa, stanowiąca gwarancję pluralizmu i demokracji, podlegałaby wówczas niepożądanym ograniczeniom" - oceniła RPO w wystąpieniu do TK.

Lipowicz zwróciła też uwagę, że otwarty katalog przesłanek oceny wniosków koncesyjnych oznacza także, że ograniczenia konstytucyjnych wolności nie zostały uczynione "tylko w drodze ustawy" - czego wymaga konstytucyjny standard - lecz wynikają z praktyki przyjętej przez KRRiT.

Zdaniem RPO analizy wymaga też zapis ustawy mówiący, że w postępowaniu koncesyjnym ocenia się możliwości dokonania przez wnioskodawcę koniecznych inwestycji i finansowania programu. Zdaniem Lipowicz kryterium to zostało sformułowane mało precyzyjnie, "zwłaszcza, że dotyczy materii wymiernej (finansowej), a więc dającej się wyrazić w bardziej konkretny sposób".

"Skoro ustawodawca powierzył organowi koncesyjnemu ocenę możliwości dokonania przez wnioskodawcę koniecznych inwestycji i finansowania programu, która - jak każda prognoza - obarczona jest pewnym marginesem błędu, to powinien również co najmniej w sposób ogólny określić w ustawie narzędzia, za pomocą których owa prognoza jest weryfikowana przez organ. Jednak na poziomie ustawowym nie zostało to uczynione" - podkreśliła Lipowicz.

RPO zaznaczyła ponadto, że dokumentowanie możliwości finansowych ubiegającego się o koncesję może odbywać się na podstawie dowolnie ustalonych danych, określonych w rozporządzeniu Krajowej Rady (ustawa przewiduje, że dane, które powinien zawierać wniosek o udzielenie koncesji, określa w drodze rozporządzenia KRRiT, po zaciągnięciu opinii prezesa UKE - PAP). RPO zwróciła uwagę, że na mocy tego rozporządzenia ubiegający się o koncesję są zobowiązani do ujawnienia danych swoich wierzycieli i dłużników, którzy w ogóle nie uczestniczą w procesie koncesyjnym.

Problem konstytucyjności przepisów regulujących materię koncesji na rozprowadzanie programów ujawnił się - jak zaznaczyła Lipowicz - w związku z badanymi przez RPO sprawami postępowania koncesyjnego dotyczącego nadawania programów naziemnej telewizji cyfrowej (na multipleksach).

Do RPO trafiały w ostatnim czasie skargi na decyzję KRRiT nieprzyznającą miejsca na multipleksie TV Trwam, o co ubiegała się fundacja o. Tadeusza Rydzyka Lux Veritatis. W ocenie fundacji, oceniając wnioski koncesyjne KRRiT nierówno potraktowała podmioty, które złożyły wnioski, m.in. z uwagi na to, że posłużyła się w sposób wybiórczy parametrami i wskaźnikami ekonomicznymi w stosunku do różnych firm.

KRRiT swoją decyzję uzasadniała niepewną sytuacją finansową LuX Veritatis, zwracała uwagę na pożyczkę zaciągniętą przez fundację w Warszawskiej Prowincji Redemptorystów. Jej wysokość to blisko 70 mln zł, podczas gdy cały majątek fundacji wynosił w chwili składania wniosku ok. 90 mln. Fundacja odmówiła KRRiT informacji na temat warunków spłaty pożyczki.

W maju skargę fundacji na decyzję KRRiT oddalił WSA w Warszawie.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • zyx
    03.07.2012 23:03
    To cieszy, że Rzecznik Praw Obywatelskich zauważa ustawowe dziury pozwalające KRRITV uprawiać slalom gigant w procesie koncesyjnym. A skoro dziurawa ustawa dopuszcza wybiórczość w ocenie wnioskodawców, to Wojewódzki Sąd Administrcyjny mógł sobie skargę oddalić.
    Ale jesli RPO widzi problem i zagrożenie dla pluralizmu mediów, to może Posłowie RP powinni jeszcze raz pomyśleć nad skierowaniem sprawy do NIK. (pomyśleć, a nie sztywno trzymać się partyjnych wytycznych)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    10°C Poniedziałek
    wieczór
    11°C Wtorek
    noc
    11°C Wtorek
    rano
    10°C Wtorek
    dzień
    wiecej »

    Reklama