Gratiosa, czyli łaskawa

Parafia Zasów to cztery wioski leżące w trzech gminach – całe szczęście, że na terenie jednego tylko województwa – i jedna taka Matka Boża.

Reklama

Wzasowskiej świątyni jest w sumie siedem ołtarzy. Niemal w każdym jest obraz. Na kilku przedstawiona jest Maryja, ale Matka Boża Zasowska znajduje się tylko na jednym. Stoi skromnie z prawej strony, w transepcie południowym kościoła.


Złota era


Zasów, zarówno jako parafia, jak i miejscowość, ma imponującą historię. Powstał w XIII wieku na skraju Puszczy Sandomierskiej. Od 1364 roku parafia należała do dekanatu dębickiego, zwanego leśnym, bo jego mieszkańcy zajęli tereny dopiero co wydarte puszczy. – Parafia była kiedyś niezwykle rozległa. Sięgała aż po dzisiejszą trasę E-4. Do niej także należała Jastrząbka. Byłoby z tego niemałe księstwo – mówi ks. Krzysztof Pietras, proboszcz zasowski.
Niegdyś Zasów należał do Zawiszy Czarnego z Garbowa, potem do możnej rodziny Tarnowskich, później przechodził z rąk do rąk.

Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    4°C Sobota
    rano
    5°C Sobota
    dzień
    5°C Sobota
    wieczór
    3°C Niedziela
    noc
    wiecej »

    Reklama