Święty zawrót głowy

Lubcza to nie tylko św. Walenty. Przed wiekami było tu prawdziwie świętych obcowanie.

Reklama

Najpopularniejszy był św. Mikołaj, który począwszy od XIV wieku patronował trzem kolejnym drewnianym świątyniom parafialnym. Pierwsze dwa kościoły zniszczył pożar, dopiero trzeci, choć w znacznie zmienionej formie, istnieje do dziś. Jak pisze ks. Mariusz Wójtowicz w swej pracy magisterskiej pt. „Neogotycki kościół parafialny pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubczy”, w 1905 roku został on przeniesiony do Janowic, a stamtąd do Dzierżanin koło Zakliczyna. Obecnie pełni funkcje kaplicy cmentarnej. W Lubczy, w miejscu starego kościółka, znajduje się dziś figura Matki Bożej z Dzieciątkiem. Jest ona fundacją parafian i rodaków z Ameryki, o czym przypomina napis na postumencie „Fundowali parafianie wychodźcy Ameryki 1908”. A o kulcie biskupa darczyńcy przypomina jego figura w ołtarzu głównym obecnego kościoła parafialnego.

Siostry Tekla i Bronisława

W kościele parafialnym, w jednym z ołtarzy bocznych znajduje się pieta. Usytuowana została w obrotowej niszy centralnej. Z drugiej strony niszy znajduje się figura św. Tekli. – Prawdopodobnie te dwie figury stanowiły wyposażenie poprzedniego, drewnianego kościoła św. Mikołaja, albowiem datuje się je na drugą połowę XVIII wieku – pisze ks. M. Wójtowicz. Niestety, nie zachowała się kronika parafialna i nie wiadomo, jak wizerunek uczennicy św. Pawła trafił do Lubczy. – Ta święta chroni przed pożarem i zarazą, może dlatego tu przybyła – zastanawia się ks. Marek Kuzak, proboszcz. Przed laty wielką cześć odbierała tu również bł. Bronisława. Zdaniem ks. Władysława Szczebaka, o czym pisze w IX tomie „Tarnowskich Studiów Teologicznych”, było to związane z rozszerzeniem się jej kultu po beatyfikacji w roku 1839.

Święta Zofia

Jadąc przez Lubczę, już za kościołem po lewej stronie mijamy dość dużą kaplicę pw. św. Zofii. Otwarte na oścież drzwi zachęcają do zatrzymania się. – Ludzie bardzo dbają o tę kapliczkę. Jest ona jedną z większych i bardziej szanowanych w naszej parafii – opowiada ks. Kuzak. Pierwsze wzmianki o kaplicy mszalnej, której patronowała ta święta, pochodzą już z XVI wieku. – Gdy wojska Rakoczego spaliły kościół, pełniła ona funkcję kościoła parafialnego – dodaje proboszcz parafii. Obecnie Msze św. sprawowane są tam dwa razy do roku.

Święty Walenty

W Lubczy swą kaplicę miał też biskup z Umbrii, dziś patron zakochanych. Kaplicy już nie ma, a obraz świętego znajduje się w ołtarzu bocznym. – Kiedyś wzywany był przez parafian w ciężkich chorobach jak gruźlica czy epilepsja. Dziś zamawiając Mszę św., zawsze dodają: za wstawiennictwem św. Walentego. Proszą nie tylko o łaskę zdrowia, ale coraz częściej również o przemianę życia – zauważa ks. Kuzak. Już w 1781 roku ks. Kazimierz Szalicki, ówczesny proboszcz i dziekan pilzneński, pisał o obrazie świętego jako słynącym łaskami. Kult wciąż się rozwija i na przykład tylko tu można usłyszeć godzinki do św. Walentego. – W przyszłości chciałbym zaprosić na nasz odpust i specjalne nabożeństwo narzeczonych, aby za wstawiennictwem naszego patrona modlili się o dobrą rodzinę – opowiada ks. Kuzak. W Lubczy nie tylko Walenty miał obraz uważany za cudowny. Ks. Szalicki wspomina również o obrazach św. Mikołaja i św. Tekli. Niestety, do czasów współczesnych nie zachowały się dawne wizerunki tych świętych, nie przetrwał też ich kult, oprócz kultu św. Walentego, choć i on czczony jest już w znacznie młodszym obrazie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    4°C Sobota
    rano
    5°C Sobota
    dzień
    5°C Sobota
    wieczór
    3°C Niedziela
    noc
    wiecej »

    Reklama