Rośliny są inteligentne

Inteligentni mogą być ludzie czy niektóre zwierzęta. Coraz częściej mówi się też
o inteligentnych programach, urządzeniach, a nawet miastach. Ale rośliny?

Reklama

Jasne, że rośliny żyją. Pobierają wodę, produkują tlen (albo dwutlenek węgla), rosną, rozmnażają się, produkują cukry, białka, tłuszcze... To wszystko wiemy. Ale prawdę powiedziawszy, życie kojarzy się raczej z ruchem, z adaptacją do zmieniających się warunków, z podejmowaniem decyzji i z aktywnym wcielaniem ich w życie. I gdzie w tym opisie miejsce dla roślin? 


Raz, dwa, trzy i... pac

Tak jak nie wszystkie zwierzęta są w ruchu, tak nie wszystkie rośliny są ruchu pozbawione. Niektóre rośliny poruszają się aktywnie, inne raczej poddają się ruchom ośrodka, w którym żyją, a więc ruchom wody czy powietrza. Całkiem spora grupa roślin porusza się niezależnie od otoczenia. Na przykład muchołówka. Jej liście pułapkowe, na brzegach wyposażone w kolce, od wewnętrznej strony pokryte są wabiącą owady warstwą zapachową i włoskami czuciowymi. Roślina łapie owady i trawi je, ale jej zachowanie może zaskakiwać. Muchołówka nie zamyka się automatycznie od razu, gdy na jej liściach usiądzie owad. Zamknie się (a trwa to mniej niż sekundę) dopiero wtedy, gdy owad dotknie tego samego włoska trzy razy albo gdy dotknie dwóch różnych włosków w odstępie mniejszym niż pół minuty. W tym ostatnim przypadku liście zamkną się, ale tylko wtedy, gdy owad będzie się przemieszczał w kierunku środka liści. Gdy od środka pójdzie na zewnątrz, muchołówka się nie zamknie. Po co ten skomplikowany mechanizm? Z oszczędności. Para liści muchołówki może się zamknąć i otworzyć maksymalnie 4–5 razy. Później liście usychają. Gdyby zamykały się zawsze wtedy, gdy np. wiatr albo spadająca kropla wody podrażni włosek czuciowy, muchołówka co chwila musiałaby produkować nowe liście. Stąd dosyć wymyślny system liczenia. Raz, dwa, trzy i... pac.
Większość roślin nie porusza się. Ale w sumie po co miałaby to robić? Ruch potrzebny jest do tego, by znaleźć (złapać) pożywienie i uciec przed zmieniającymi się warunkami zewnętrznymi. Gdy jest za zimno, ruszające się zwierzęta szukają schronienia, nory czy dziupli. Gdy jest zbyt gorąco, szukają cienia. Rośliny poradziły sobie inaczej.


Bezruch to nie bierność

Bezruch roślin jest mylący. Roślina zwykle nie musi szukać jedzenia. A to powoduje poważne oszczędności w bilansie energetycznym. Ruch kosztuje. Gdy jest słońce, dostęp do wody i dwutlenku węgla (oraz niewielkich ilości mikroelementów), nie potrzebuje niczego więcej. W klimacie, w którym pogoda nie jest zmienna, nie musi się martwić o ekstremalne odchylenia temperatury czy nasłonecznienia. Ale co u nas? Latem może być plus 30 st. C, a zimą nawet minus 20 st. C. Z takimi wahaniami roślina radzi sobie przez dostosowanie swoich funkcji, procesów, a nawet wyglądu do aktualnych warunków. Po prostu zrzuca liście.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
10°C Wtorek
noc
11°C Wtorek
rano
10°C Wtorek
dzień
10°C Wtorek
wieczór
wiecej »

Reklama