Zaganianie pod ścianę

Skupieni na krajowych utarczkach i pyskówkach wokół narzucanych nam przez różnych spryciarzy tematów, rzadko rozglądamy się po świecie, w związku z czym często nie zdajemy sobie sprawy, że Kościół w innych krajach przeżywa ogromne problemy, które najprawdopodobniej za jakiś czas w tej czy innej formie zawitają także do nas.

Reklama

Na przykład w Niemczech Kościół katolicki od pewnego czasu doświadcza zmasowanego ataku. Tak zmasowanego, że prefekt Kongregacji Nauki Wiary, abp Gerhard Ludwig Müller, nie zawahał się go bardzo jednoznacznie skomentować. Powiedział: „Celowa kampania dyskredytacji Kościoła sprzyja rozwojowi uczucia sztucznego gniewu i oburzenia, który nabiera już dzisiaj cech pogromu”.

Nagonka, dla której pretekstem stała się sprawa młodej kobiety, zgwałconej kilka tygodni temu w Kolonii, której „kościelne” szpitale odmówiły przeprowadzenia badań mogących być dowodami popełnienia przestępstwa. Lekarze powołali się na klauzulę sumienia, ponieważ – jak wyjaśniali - zgodnie z obowiązującymi w Niemczech procedurami konsekwencją przeprowadzenia badania byłoby wypisanie recepty na tzw. pigułkę „po” w celu uniknięcia niepożądanej ciąży.

O tym, jak bardzo Kościół w Niemczech został zagoniony pod ścianę, a nawet do narożnika, świadczą nie tylko przepraszające słowa kard. Joachima Meisnera: „To, co się stało zawstydza nas w najwyższym stopniu, ponieważ zaprzecza naszej chrześcijańskiej misji”, ale również jego zaskakująca deklaracja: „Jeśli w przypadku gwałtu zastosowany zostanie preparat zapobiegający zapłodnieniu, to jest on w moim przekonaniu, dozwolony”, którą uzasadnił opiniami lekarzy. Jak zwracają uwagę niektórzy komentatorzy, zupełnie przy tej okazji zostało pominięte stanowisko Kościoła w sprawie antykoncepcji.

Specyficznego posmaku dodaje tym uderzającym w Kościół wydarzeniom jeszcze jedna informacja. Według części mediów tak radykalne zachowanie lekarzy dwóch szpitali wobec zgwałconej kobiety mogło wynikać z podejrzeń, że mają do czynienia z kolejną prowokacją, przeprowadzaną przez działaczy ruchów obrony życia. Podobno w wyniku donosu opartego na takiej akcji, jedna lekarka straciła pracę w „kościelnej” placówce.

Prób zaganiania Kościoła pod ścianę zapewne będzie coraz więcej. Trzeba być na nie przygotowanym. Ze świadomością, że najskuteczniejszym sposobem, aby im nie ulec, jest silna własna tożsamość. Chrześcijańska tożsamość zbudowana na wierze, na rzeczywistym spotkaniu z Chrystusem, a nie tylko na przepisach i ideologicznych pokrzykiwaniach.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Mira
    05.02.2013 19:27
    Dziękuję za ten komentarz, ze zwróceniem uwagi na silną, pewną tożsamość człowieka, który albo idzie w 100%za Chrystusem albo balansuje i z Nim nie ma wiele wspólnego.W ogólnodostępnym programie TVP usłyszałam opinię lekarza,że tabletka Diane-25 jest przepisywana przy problemach zw.z zaburzoną gospodarką hormonalną objawiającą się u kobiet np.trądzikiem, nadmiernym owłosieniem w nieoczekiwanych miejscach, łysieniem na głowie a przy okazji jest antykoncepcyjną pigułką i jak przy wszystkich innych przepisywanych lekarstwach może wywołać skutki śmiertelne.Ha.Z spokojnym obliczem lekarz opowiada o tym.
  • piotrwojciak
    05.02.2013 21:25
    Jeżeli tak się sprawa ma, jak Ksiądz to przedstawił, to nie ma tu nic z jakiegoś ataku ns Kościół. A kard. Meisner powiedział prawde, ale go Ksiądz nie zrozumiał. Kościelna nauka nt antykoncepcji nie ma tu nic do rzeczy, o ile ta kobieta rzeczywiście została zgwałcona. Problem Kard. Meisnera jest taki, że powiedział, iż mogłaby ona w sytuacji gwałtu przyjąć preparat, który UNIEMOŻLIWIŁBY ZAPŁODNIENIE, a niemoralne byłoby podanie jej ŚRODKA WCZESNOPORONNEGO. Problem Kard. jest taki, że nie powiedział, jaki to preparat jest, bo go jeszcze nie wynaleziono.
    V
    Czy wg Księdza, nauka Kościoła nt antykoncepcji dotyczy sytuacji gwałtu i wg niej kobieta nie mogłaby się zabezpieczyć przed poczeciem w takiej sytuacji? Byłby to absurd nad absurdu, a zarazem stawialby Księdza merytoryczne przygotowanie pod monstrualnym znakiem zapytania.
    Na koniec: proszę nas nie częstowac co rusz tekstami o ataku na Kościół. Daj już spokój, Ksieze, z tymi atakami. Ileż można? To już jest banał. Po co o tym mówić? Lepiej się nawracac i modlić się.
  • agnostos
    05.02.2013 23:07
    Księże Stopka proszę wyjść z okopów ciemnogrodu, a od razu odczujecie ulgę, ze nie jesteście atakowani! Paście swoje owieczki, a cudzym pozwólcie wypasać się gdzie chcą ...
  • AKFJ
    06.02.2013 01:01
    Czyli nie tylko u nas prawo pozostawia wiele do życzenia...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    10°C Wtorek
    noc
    11°C Wtorek
    rano
    10°C Wtorek
    dzień
    10°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »

    Reklama