Abp Bangkoku: Pomoc, ale konkretna

Arcybiskup Bangkoku i przewodniczący Konferencji Episkopatu Tajlandii, kard. Michael Michai Kitbunchu wezwał społeczność międzynarodową do udzielania pomocy "kierowanej na konkretne cele"

Reklama

Jego zdaniem niezmierne ważne jest w chwili obecnej właściwe wykorzystanie płynących do dotkniętych kataklizmem krajów Azji południowo-wschodniej środków pieniężnych. Innym poważnym problemem w krajach dotkniętych kataklizmem jest handel "sierotami tsunami". Kard. Kitbunchu w rozmowie z agencją "AsiaNews" powiedział, że aktualnie najpotrzebniejsze wydają się żywność o długim terminie przydatności do spożycia i sprzęt kuchenny, a wkrótce - odbudowa domów i szkół. "Wiele sąsiedzkich krajów jest w trudniejszej od nas sytuacji" - powiedział arcybiskup Bangkoku i dodał: "Nie będziemy wykorzystywać zaistniałej sytuacji, lecz rozdzielimy płynącą zewsząd pomoc najbardziej potrzebującym, w zależności od wiarygodności konkretnych planów inwestycyjnych, jakie zostaną nam przedstawione". Kard. Kitbunchu zaproponował, by każda parafia na świecie wzięła na siebie odpowiedzialność za odbudowę jednego domu zniszczonego przez fale tsunami. Przypomniał też, że odbudowa szkół należy do najważniejszych zadań i jest szczególnie ważna ze względu na dzieci, które podczas kataklizmu straciły rodziców. Konferencja Episkopatu Tajlandii organizuje zbiórki na konkretne cele i bierze udział w koordynowaniu rozdzielania pomocy. Kard. Kitbunchu powiedział, że "kataklizm unaocznił nam, że jesteśmy odpowiedzialni za każdego człowieka, niezależnie od jego rasy czy wyznawanej religii". Wspomniał raz jeszcze o niespotykanej dotychczas w krajach południowo-wschodniej Azji solidarności wszystkich mieszkańców w obliczu kataklizmu. Agencje donoszą także, że niepokojące informacje na temat handlu "sierotami tsunami" w krajach regionu spowodowały, że podjęto działania przeciwstawiające się tej praktyce i że wiele dzieci, dzięki zdjęciom pokazywanymi przez lokalne stacje telewizyjne i Internet, odnalazło swoich rodziców. Z wielu regionów nawiedzonych przez kataklizm tsunami dobiegają informacje o niepewnym losie osieroconych dzieci. Ordynariusz diecezji Thanjavur bp Devadass Ambroise Mariadoss i przedstawiciel Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci UNICEF w Nagappattinam na południu Indii wyrażają zaniepokojenie pogłoskami o zorganizowanym handlu dziećmi. Rząd indyjski przyznał każdej "sierocie tsunami" rentę w wysokości 200 tys. rupii (ponad 4,5 tys. dolarów), co, przy średnich indyjskich zarobkach ok. 50 dol. stanowić będzie "łakomy kąsek" dla nieuczciwych osób podających się np. za dalszą rodzinę dzieci, które utraciły rodziców.

Więcej na następnej stronie
«« | « | 1 | 2 | » | »»

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
9°C Piątek
wieczór
6°C Sobota
noc
4°C Sobota
rano
8°C Sobota
dzień
wiecej »

Reklama