Bez opłatka i szopki, ale trzy dni

O tradycji i symbolice prawosławnych Świąt Bożego Narodzenia Gazeta Wyborcza rozmawia z o. Grzegorzem Misijukiem

Reklama

Elżbieta Bura: W tradycji prawosławnej nie istnieje zwyczaj dzielenia się opłatkiem? Grzegorz Misijuk: W takiej formie jak to się odbywa w Kościele Katolickim, nie. Prawosławni przyjmują prosforę - chleb niezwykły, bo pobłogosławiony w świątyni. Ale nie łamią się nią między sobą, każdy przyjmuje swoją cześć. - W cerkwi nie zobaczymy też bożonarodzeniowej szopki? - Wyobrażenia figuralne nie przyjęły się w cerkwi. Nawet kolędnicy, odwiedzający domy pierwszego dnia świąt, nie przebierają się w żaden sposób. Nie mają odwagi odtwarzać czegoś, co wydarzyło się ten jeden jedyny raz, wyrażają treść tego zdarzenia - śpiewem. - Co powinno się pojawić na stole podczas kolacji w dzień poprzedzający święta? - Przede wszystkim nie powinien się na nim znaleźć nabiał: ser, masło czy jajka. Szczery post obowiązuje do końca tego dnia. Wieczór jest jego zakończeniem. Są opinie, że dla uczczenia nadchodzącej radości można podać tego wieczoru rybę, ale to już naruszenie tej pierwotnej tradycji. Na stole na pewno pojawi się za to kutia, czyli gotowane ziarno ze słodkimi dodatkami, kompot z suszonych owoców, warzywa, a na wsiach niekiedy jeszcze - kisiel owsiany. - Potraw powinno być dwanaście? - Niekoniecznie, czasami nawet połowa tego, ale przygotowana z miłością lepiej smakuje niż stół zastawiony dwunastoma w gniewie postawionymi na stole daniami. - Wieczorem wierni przyjdą do cerkwi... - Odprawiana jest specjalna msza - wsienoszcznaja. W jej tekście liturgicznym podkreśla się miłość Boga do człowieka. - Święta prawosławne trwają dłużej? - Trzy dni, tak jak i na Wielkanoc, czy Święto Objawienia. Wierni Cerkwi podkreślają w ten sposób udział Trójcy Świętej w dziele naszego zbawienia. Z drugiej strony jest coś takiego w kalendarzu prawosławnym, jak poprazdnienstwo. Święty tydzień, święte wieczory, podczas których zbiera się cała rodzina, by wspólnie przeżywać wstąpienie Boga w nasze życie, pochylić się nad chorymi, dzielić się dobrym słowem. Do 1582 roku termin obchodzenia wszelkich świąt był dla obu wyznań taki sam. Zmieniła to dopiero reforma papieża Grzegorza XIII, dotycząca zmiany kalendarza juliańskiego na gregoriański - w jej wyniku nowy styl "przyspieszono" o 12 dni. Kościół wschodni nie przyjął tej reformy.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
7°C Sobota
rano
10°C Sobota
dzień
11°C Sobota
wieczór
9°C Niedziela
noc
wiecej »

Reklama