Lublin: KICh zamiast KIK?

Ryszard Bender planuje zmianę nazwy klubu z katolickiego na Klub Inteligencji Chrześcijańskiej, by uciec spod jurysdykcji arcybiskupa Życińskiego - donosi Gazeta Wyborcza.

Reklama

Wszystko ma się rozstrzygnąć na walnym zgromadzeniu Klubu, które zwyczajowo odbywa się w kwietniu. - Teraz mamy sytuację wyjątkową. Nie wykluczam, że spotkanie odbędzie się na przełomie lutego i marca - mówi dr Józef Duda, jeden z wiceprezesów Klubu. W lutym w lubelskich kościołach ma zostać odczytany dekret metropolity lubelskiego odbierający lubelskiemu Klubowi Inteligencji Katolickiej prawo używania przymiotnika "katolicki". Część członków Klubu chce opublikować specjalny komunikat odcinający się od działań obecnego prezesa KIK Ryszarda Bendera. - Nie może być tak, że organizacja zrzeszająca katolików jest skonfliktowana z biskupem - mówi dr Duda. Duda razem z sekretarzem KIK prof. Stanisławem Olczakiem podjęli negocjacje z metropolitą. - KIK to nie tylko Bender, mamy blisko 600 członków. Liczymy, że uda się znaleźć kompromis. Stałoby się bardzo źle, jeżeli list zostałby odczytany w kościołach. Klub, jako organizacja zrzeszająca katolików ,nie może być przecież skonfliktowany z arcybiskupem - mówi Duda. Szczegółów spotykania z metropolitą nie ujawnił. Nie chce też mówić na temat treści planowanego oświadczenia. Czy to wystarczy, żeby lubelski Klub mógł zachować swoją nazwę, nie wiadomo. Zgodnie z pismem, które pod koniec grudnia do Bendera wysłał arcybiskup Józef Życiński, zgoda na używanie przymiotnika "katolicki" może zostać przywrócona, jeżeli "członkowie Klubu wykluczą ze swego grona osoby, dla których sukces polityczny stanowi większą wartość niż kierowanie się zasadami etyki katolickiej". Chodzi oczywiście o Bendera, który m.in. bronił w Radiu Maryja Dariusza Ratajczaka zaprzeczającego zbrodni oświęcimskiej, zapraszał znanych z antysemickich poglądów prelegentów, głosił poglądy uznane przez arcybiskupa za dalekie od etyki katolickiej. Tymczasem, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Bender rozważa możliwość zmiany nazwy Klubu poprzez zastąpienie przymiotnika "katolickiej" słowem "chrześcijańskiej". - To uwolniłoby Klub od jurysdykcji biskupa, który zgodnie z kodeksem kanonicznym sprawuje pieczę nad środowiskami używającymi w nazwie "katolicki" - mówi jeden z członków lubelskiego KIK. Taką decyzje może jednak podjąć wyłącznie walne zgromadzenie członków Klubu. Zwołanie walnego może być jednak dla Bendera niebezpieczne, bo może ono też zadecydować o odwołaniu go z funkcji prezesa. O lubelskim KIK-u zrobiło się głośno, gdy abp Józef Życiński odebrał mu prawo posługiwania się przymiotnikiem "katolicki". W odpowiedzi Bender oskarżył o współpracę ze służbami bezpieczeństwa PRL kilku członków Klubu. W liście do arcybiskupa posunął się do szantażu, grożąc ujawnieniem agentów z otoczenia hierarchy.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 1 2 3
0°C Sobota
noc
-1°C Sobota
rano
3°C Sobota
dzień
3°C Sobota
wieczór
wiecej »

Reklama