Bo chłopczyk chciał być dziewczynką

O szokującym przypadku zmiany płci na życzenie dwunastoletniego dziecka doniosła Rzeczpospolita.

Reklama

Media ujawniły tę sprawę dopiero teraz, gdy chłopiec - noszący kiedyś imię Tim, a obecnie Kim - skończył lat 14. Rodzice Tima (nie chcą ujawnić nazwiska) mówią, że chłopak od dziecka ubierał się w sukienki i odkąd skończył dwa lata, upierał się, że jest dziewczynką - relacjonuja Rzeczpospolita. Kiedy zaobserwowali negatywne reakcje chłopca na oznaki dojrzewania (był przerażony, gdy na twarzy pojawił się mu zarost), skonsultowali się z psychiatrami na terenie Niemiec. Część lekarzy uznała pomysł rodziców, aby zmienić chłopcu płeć za fanaberię, niektórzy zalecali nawet obserwację psychiatryczną dziecka. Rodzice znaleźli jednak w końcu specjalistę, który spełnił ich oczekiwania. Dr Bern Meyenburg, szef kliniki dla dzieci z zaburzeniami tożsamości we Frankfurcie, przedstawił diagnozę, według której Tim jest transseksualistą. Meyenburg stwierdził, że dziecko powinno zostać poddane terapii hormonalnej, gdyż dorastając jako mężczyzna, zniszczyłoby swoją osobowość. I rzeczywiście w wieku lat 12 Tim zaczął dostawać leki przygotowujące do operacji zmiany płci. Mają one zatrzymać męskie oznaki dojrzewania i doprowadzić do rozwoju niektórych żeńskich organów - przede wszystkim piersi. Dr Achim Wuesthof, endokrynolog zajmujący się chłopcem w klinice w Hamburgu, utrzymuje, że proces zmiany Tima w Kim przebiega pomyślnie. - Terapia jest jednak ryzykowna i nie do końca można przewidzieć jej skutki dla tak młodych pacjentów jak Kim. Jeśli jednak Kim zmieni zdanie przed operacją, można będzie odwrócić proces - zapewnia Wuesthof. Jeśli zaś chłopiec zdania nie zmieni, to - zgodnie z niemieckim prawem - po ukończeniu 18 lat będzie mógł się poddać operacyjnemu usunięciu męskich genitaliów. Koszty operacji zmiany płci pokrywa ubezpieczenie zdrowotne, gdyż obecny stan chłopca lekarze zakwalifikowali jako chorobę. Od redakcji Kolejna szokująca informacja o instrumentalnym traktowaniu człowieka. Niedawno dowiedzieliśmy się o rodzicach, którzy dla własnej wygody (chociaż twierdzą, że dla zaoszczędzenia dziecku cierpień) namówili lekarzy do brutalnej ingerencji w organizm córki i zatrzymania jej rozwoju. Informacja została podana do mediów z kilkuletnim opóźnieniem. Teraz - również z trwającym lata opóźnieniem - otrzymujemy wiadomość o rodzicach, którzy zgadzają się na zmianę płci ich syna. Nie bez powodu te informacje były ukrywane. Zarówno rodzice, jak i lekarze, którzy dopuścili się tych czynów wiedzą, że zrobili coś złego. Dziś chcą jednak akceptacji. Chcą nazwania zła dobrem. Wbrew sumieniu. Dla pieniędzy.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
4°C Poniedziałek
noc
4°C Poniedziałek
rano
3°C Poniedziałek
dzień
4°C Poniedziałek
wieczór
wiecej »

Reklama