Będą kary za pornografię?

Nowy pomysł na walkę z pornografią. LPR chce, żeby za jej rozpowszechnianie groziła grzywna, ograniczenie wolności albo nawet rok więzienia - informuje na swych łamach Rzeczpospolita.

Reklama

Projekt zmiany art. 202 kodeksu karnego trafi dzisiaj do laski marszałkowskiej. Jest łagodniejszy niż ten, który jeszcze kilka tygodni temu forsowali posłowie PiS z Marianem Piłką na czele (chcieli karać nawet za posiadanie pornograficznego pisma czy filmu; projekt ostatecznie został wycofany). Co teraz proponuje Liga? -Postanowiliśmy przenieść do kodeksu zapis, który funkcjonował w 1969 roku i świetnie się sprawdzał - zachwala rzecznik LPR Szymon Pawłowski. Zapis jest krótki: "Kto rozpowszechnia pisma, druki, fotografie lub inne przedmioty mające charakter pornograficzny, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku". Teraz kodeks mówi tylko, że karze podlega osoba prezentująca treści pornograficzne w taki sposób, że narzuca je osobom, które sobie tego nie życzą. LPR przekonuje w uzasadnieniu projektu, że pornografia "prymitywizuje niezmiernie istotną dziedzinę życia człowieka, jaką jest seksualność". - Treści pornograficzne rozbijają więzi rodzinne i społeczne. Uczą egoistycznych postaw, zwłaszcza u mężczyzn, sprzyjają rozwiązłości seksualnej, zdradom małżeńskim, inspirują przestępców seksualnych - wylicza Anna Siarkowska-Jabłońska, koordynator LPR ds. kobiet i rodziny. - Nie konsultowaliśmy projektu z koalicjantami. Ale liczymy na poparcie zwłaszcza ze strony posłów PiS. Skoro nie poparli radykalnej propozycji posła Mariana Piłki, to może poprą naszą - mówi Pawłowski. W projekcie Ligi nie będzie definicji pornografii. - Każdy myślący człowiek wie, co to jest - twierdzi Andrzej Mańka (LPR). O tym, co jest pornografią, a co nie, za każdym razem miałyby rozstrzygać sądy. A te - jak czytamy w projekcie - "mogą się kierować zasadami doświadczenia życiowego, orzecznictwem i opiniami biegłych". - Nikt nie uzna za pornografię filmu ze śmiałą sceną erotyczną. Ale będzie nią film, gdzie są wyłącznie takie treści - tłumaczy poseł Pawłowski. Czy znikną np. sex shopy? Nie wiadomo. Ale LPR zapewnia, że zgłosiła projekt zmian w kodeksie, który ukróci zyski firm sprzedających i rozpowszechniających treści pornograficzne. Rzecznik LPR mówi, że partia nie chce ingerować w to, co Polacy mają i co robią w domu. -Tego żaden kodeks nie będzie regulować - ucina. Projekt krytykuje opozycja. Izabela Jaruga-Nowacka z SLD: - Takie zakazy mogą prowadzić do cenzury. Pornografię każdy rozumie inaczej, nie ma obiektywnych definicji. Przed treściami pornograficznymi musimy chronić dzieci. Ale z tym świat poradził sobie już dawno: foliowanie pism pornograficznych, umieszczanie ich na górnych półkach i sprzedaż tylko pełnoletnim - odpowiada. Od redakcji Świat może już sobie poradził z chronieniem dzieci przed treściami pornograficznymi. Polska nie. Wystarczy trochę pospacerować wśród kiosków z gazetami

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
3°C Środa
dzień
4°C Środa
wieczór
1°C Czwartek
noc
2°C Czwartek
rano
wiecej »

Reklama