wiara.pl

info

Nieugięty duchowny, który nie lękał się władz

dodane 2008-02-01 07:04

Rzeczpospolita/a.

Abp Ignacy Tokarczuk kończy 90 lat. Gdy w Polsce nie było można budować świątyń, postawił ich w diecezji przemyskiej ponad 400 - przypomina Rzeczpospolita.

– Władze się wściekały, ale wszyscy biskupi, prymas stali za nim – wspomina bp Alojzy Orszulik, były zastępca sekretarza episkopatu Polski. W sumie w latach 1966 – 1993 w diecezji przemyskiej zbudowano ponad 400 kościołów i tyleż domów katechetycznych (w latach 80. władze dawały już zezwolenia). – Biskup cieszył się z tych kościołów, lubił je pokazywać – opowiada Bohdan Cywiński, publicysta i historyk idei, były działacz opozycyjny. Bp Tokarczuk bez pytania o zgodę władz przejmował też opuszczone cerkwie unickie, ratując je przed zniszczeniem. Aby uciszyć niepokornego biskupa, władze uciekały się do różnych metod. Podczas wizyty w Watykanie w 1977 roku abp Luigi Poggi, który był szefem delegacji Watykanu do kontaktów roboczych z Polską, zażądał od bp. Tokarczuka zmiany linii wobec władz państwowych. Usłyszał wtedy: „Znam komunizm i wiem, czym jest chrześcijaństwo, i swej drogi nie zmienię, bo byłoby to wbrew memu sumieniu”. Powiedział, że mogą go odwołać, zwolnić. „Wiem, co należy się Panu Bogu, co papieżowi, a do łamania sumienia w postępowaniu nikt mnie skłonić nie może” – opowiadał w wywiadzie rzece, jakiego udzielił Tadeuszowi Fredrze-Bonieckiemu. Po latach abp Poggi publicznie go za to przeprosił w Przemyślu. Zachęcając wiernych do budowy kościołów, bp Tokarczuk powodował integrację tych wspólnot, wzrost ich pobożności oraz uczył społecznego oporu wobec niesprawiedliwej władzy. To sprawdziło się w czasach „Solidarności”. Niepokorny biskup już w latach 70. wspierał członków KOR, ROPCiO. Przyjmował w Przemyślu m.in. Adama Michnika, Jacka Kuronia. – Dawał nam wsparcie psychiczne, niektórych wspierał materialnie i zawsze przyjmował u siebie niezwykle serdecznie – wspomina Bohdan Cywiński. Jednego gorącego konfliktu abp. Tokarczukowi nie udało się rozwiązać – o katedrę unicką w Przemyślu. Musiał pomóc w tym Jan Paweł II. W tym samym 1991 r. papież za zasługi podniósł go do godności arcybiskupa. W wolnej Polsce abp Tokarczuk krytykował filozofię tzw. grubej kreski. Tłumaczył, że zrównuje ona dobro ze złem. Opowiedział się też za lustracją księży. Wspierał Radio Maryja, porównując je do Radia Wolna Europa. Od 1993 r. abp Ignacy Tokarczuk jest na emeryturze. W 2006 roku został odznaczony najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego, a w maju ubiegłego roku prezydent Lech Kaczyński powołał go w skład kapituły tego orderu.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

Wykop

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 0 Głosów: 0 Simone 2008-02-01 11:00
Niezalogowany użytkownik W latach 80. XX wieku podjęta została próba odrodzenia na ziemiach polskich katolickiego życia klasztornego w obrządku bizantyjsko-słowiańskim. Przy aprobacie Prymasa Polski, Józefa Glempa przybyli z USA dwaj mnisi uniccy podlegający jurysdykcji biskupa białoruskiej diaspory Włodzimierza Tarasowicza, którzy osiedlili się w Ujkowicach pod Przemyślem. Z powodu jednak konfliktu z miejscową społecznością oraz ordynariuszem przemyskim, Ignacym Tokarczukiem zakonnicy ci w 1994 roku odeszli z kościoła katolickiego i założony przez siebie monaster św. Cyryla i Metodego oddali pod jurysdykcję Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

Nie wiem, jaki był w tym udział ordynariusza przemyskiego, ale sprawa ta skończyła się bardzo źle - bo Ci dwaj katoliccy mnisi obrządku słowiańskiego przeszli do PAKP i do dzisiaj żyją w prawosławnym monasterze w Ujkowicach. Strona: www.monasterujkowice.pl -> polecam zwłaszcza dział "Historia"

wszystkie komentarze >

Pobieranie...