Czy ateistyczna bajka o prosiaczku trafi na indeks
Rzeczpospolita/a.
dodane 2008-02-02 06:13
Niemieckie Ministerstwo ds. Rodziny jest oburzone ateistyczną książeczką dla
dzieci. Jego zdaniem opowieść, która tłumaczy dzieciom, że Bóg nie istnieje,
obraża muzułmanów, chrześcijan i Żydów - napisała Rzeczpospolita.
Ministerstwo żąda od Federalnego Biura Weryfikacji Mediów natychmiastowego wycofania ze sprzedaży książki, która ma tytuł: „Którędy do Pana Boga, pyta prosiaczek” .
Jednak zgodnie z prawem tylko publikacje nawołujące do „rasowej nienawiści, zawierające pornografię lub przemoc” zagrażają młodzieży i mogą zostać ocenzurowane. Zdaniem wydawnictwa Alibri z Nadrenii Północnej-Westfalii, w którym książka ukazała się we wrześniu 2007 r., bajka o prosiaczku jest „niewinnym podręcznikiem dla rodziców ateistów, którzy chcą nauczyć dzieci krytycznej oceny wiary“. – Nie nawołujemy do nienawiści. Uczymy dzieci, że Bóg jest im niepotrzebny – twierdzi szef wydawnictwa Gunnar Schedel.
Ministerstwo uważa jednak, że książka szydzi z największych światowych religii. Przedstawiony w niej rabin twierdzi np., że „niewierzących trzeba mordować”. Chrześcijanie są wyśmiewani za to, że „jedzą ciastka z ludzkiego ciała”, a muzułmanie za to, „że się często myją”. Decyzja o wycofaniu książki ze sprzedaży ma zapaść jeszcze w lutym.
«« | « |
1
| » | »»
Wykop
Sfora
Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Dlaczego muszą budować swój światopogląd na nienawiści?
Dlaczego muszą nieustannie babrać się w fekaliach duchowych, wymyślać ohydne świństwa i obrzucać nimi innych?
Dlaczego mają oceniać coś w co nie wierzą?
Dlaczego tłumaczą dzieciom coś, w co nie chcą żeby wierzyły?
Widocznie sumienie którego w żaden sposób nie da się zagłuszyć, nieustannie im się odzywa. Rzucając ohydne obelgi zagłuszają je w jakiejś części i muszą to robić nieustannie.
Muszą czuć się strasznie.
wszystkie komentarze >