Toruń nie chce Krzyżaków
Nasz Dziennik/a.
dodane 2008-02-07 06:06
Toruń miał być pierwszym miastem z pomnikiem upamiętniającym... Krzyżaków.
Jego budowa miała być związana z obchodami 775. rocznicy założenia miasta.
Prezydent Torunia Michał Zaleski postanowił jednak, że monumentu nie będzie -
donosi Nasz Dziennik.
Inicjatorem projektu jest dyrektor Wydziału Informacji, Promocji i Turystyki Urzędu Miasta w Toruniu Andrzej Szmak. Pomnik miał powstać na ruinach zamku krzyżackiego. Szmak poinformował nas, że monument nie powstanie, bo nie chce go prezydent miasta. - Od samego początku mówiliśmy o aranżacji plastycznej poświęconej założycielom miasta - Krzyżakom, którzy doprowadzili do lokacji miasta - zaznaczył. Jak dodał, aranżacja ta będzie nawiązywała inspiracją do faktu lokacji, a wyłoniona zostanie w drodze konkursu.
Zdaniem dr. Mieczysława Ryby, historyka z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, budowa pomnika byłaby sytuacją kuriozalną. - Trudno od strony historycznej wyobrazić sobie gorszą. Pamiętajmy o tym, że Krzyżacy to są początki tego, co nazywamy późniejszą pruską ekspansją na tereny wschodniej Słowiańszczyzny i tereny polskie. Jest to ekspansja tego najbardziej agresywnego żywiołu niemieckiego w historii, który wtedy o mało co nie doprowadził w czasie rozbicia dzielnicowego do zupełnej katastrofy państwa polskiego, odradzającego się za panowania Władysława Łokietka - tłumaczy. Według dr. Ryby, taka inicjatywa świadczyłaby o amnezji historycznej, mającej cechy samobójcze, jeśli weźmie się pod uwagę interes Narodu Polskiego.
Pomysłodawcy reklamowali pomnik jako "odwołanie się do europejskich korzeni". - Europejskie korzenie, jakie oferowali w tamtych czasach Krzyżacy, to bizantyjski sposób jednoczenia, przy nawracaniu mieczem, w oderwaniu od tego, co nazywamy łacińskim kontekstem cywilizacyjnym - wskazuje historyk.
Inny argument, który wysuwali zwolennicy pomnika, to podniesienie walorów turystycznych Torunia. - Traktując tę kwestię w oderwaniu, to jak próbować chwalić Bismarcka, że wybudował jedną czy drugą drogę. W ten sposób musielibyśmy wynosić Stalina, że tworzył wielkie piece Magnitogorska. Jeśli się nie uwzględnia kontekstu pewnych wydarzeń, to mamy do czynienia z czymś w rodzaju takiego samobójczego gestu - podkreśla dr Mieczysław Ryba.
«« | « |
1
| » | »»
Wykop
Sfora
Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Żal tych zniewieściałych "mężczyzn", którzy tak bardzo boją się ducha Rycerskiego...
Male, zakompleksiene półkobiety hehe
Krzyżacy nie otrzymali od Polski żadnej ziemi, a tereny które zdobyli nigdy do Polski nie należały. Polska w swoich początkach też była jednym z najbardziej agresywnych krajów, tereny zdobywano siłą. Takie były w tamtych czasach metody w całym ówczesnym świecie.
Zielona mrówka ma rację, a to co piszecie i co mówi p.Ryba niedobrze świadczy zarówno o znajomości historii jak i stosunkowi do oddania prawdy historycznej.
Cokolwiek nie powiecie moi panowie, Ryba i inni, to prawdy historycznej nie zmienicie. Sobie robicie tylko wstyd, a wszyscy jako Polacy znów wyjdziemy na durniów, za niepisanie prawdy i zniekształcanie historii.
To że krzyżacy byli 500 lat temu i nie pamiętamy nawet z tradycyjnych przekazów rodzinno-pokoleniowych, jak to było, nie oznacza, że nie byli agresorami. Zorganizowanymi i z dużą wiedzą o charakterze technicznym, ale agresorami.
wszystkie komentarze >