Radio Watykańskie/a.
dodane 2008-05-19 19:30
Kościół w Birmie śpieszy z najpilniejszą pomocą ofiarom cyklonu. Dotarł z nią do wielu odległych osiedli dotkniętych w dniach 2-3 maja tą klęską żywiołową - poinformował w komunikacie prasowym abp Charles Bo.
Metropolita Rangunu podkreślił jednak, że birmański Kościół jest ubogi i jego zasoby są już na wyczerpaniu. Ponadto również on sam doznał wielu strat. Cyklon uszkodził większość świątyń katolickich – w tym katedrę w Rangunie – a także kościelne sierocińce, plebanie, klasztory. Dlatego pilnie konieczna jest pomoc z zewnątrz, bo bez niej będą dalsze ofiary śmiertelne. Już dotychczas według oficjalnych danych ponad 133 tys. osób poniosło śmierć lub zaginęło, a ONZ mówi wprost o 134 tys. zabitych. W delcie rzeki Irawadi 2,5 mln ludzi znalazło się bez dachu nad głową – w tym ok. 30 tys. dzieci poniżej piątego roku życia. „O Birmie nie można znowu zapominać” – powiedział abp Bo, apelując o międzynarodową pomoc. W tym południowoazjatyckim kraju, liczącym 42 mln mieszkańców, katolików jest 600 tys. Większość mieszkańców – ok. 80 proc. – to buddyści.Jeśli masz już konto na forum.wiara.pl możesz zalogować się używając forumowego loginu lub maila i hasła. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz je założyć.
Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Dodaj swój komentarz »