Świeccy o oczekiwaniach wobec księży

O swoich oczekiwaniach wobec kapłanów opowiadali duchownym świeccy na spotkaniu księży dziekanów i proboszczów archidiecezji katowickiej w Brennej.

Reklama

Tegoroczne spotkanie trwało od 29 do 31 lipca. Spotkania kapłanów w Brennej dotyczą przede wszystkim spraw duszpasterskich. „Wyłączamy się na trzy dni z naszych codziennych obowiązków, by zastanowić się nad tożsamością lokalnego Kościoła” – wyjaśnia abp Damian Zimoń. Zdaniem arcybiskupa podczas spotkań ważne są nie tylko oficjalne wystąpienia prelegentów ale również indywidualne rozmowy między uczestnikami. W tym roku do zgromadzonych kapłanów przemówił laikat. „Miejcie odwagę mówić” – zachęcał do szczerości abp Zimoń. Dominika Szczawińska z radia eM, zanim przyjechała do Brennej, poprosiła praktykanta o zrobienie ulicznej sondy. Ludzie do mikrofonu mówili o swoich oczekiwaniach wobec księży. „Na początku się wymawiali, później przynaglani przez reportera uciekali się do uwag krytycznych. Ale w gruncie rzeczy w tych wypowiedział można było dostrzec pewną głębię. Ci ludzie naprawdę pragną dobrych kapłanów. Świeccy wołają o to, by ich zauważyć. Zdają się w tych krytykach mówić: jesteśmy ważni, zauważcie nas, zwróćcie na nas uwagę” – relacjonuje red. Szczawińska. Jak podkreśliła Dominika Szczawińska, nie ma ‘statystycznego parafianina’. Są konkretni ludzie, wobec których trzeba być trochę jak Antonina Krzysztoń. Piosenkarka zwierzyła się kiedyś dziennikarce, że kiedy podczas koncertu staje wobec tłumów, to stara się ich traktować indywidualnie, tak jakby śpiewała dla każdego z osobna. Takiej postawy, jak twierdzi Szczawińska, należałoby oczekiwać od kapłana. „Chodzi o to, by księża nie tylko nauczali, dzieląc się określoną mądrością, ale by robili to w taki sposób, aby doprowadzić do spotkania ludzi z Bogiem. Mam tu na myśli zaangażowanie w katechezę, homilię, audycję czy wykłady. Na wszystkich płaszczyznach kościelnego zaangażowania. Świeccy chcą czuć, że są traktowani na serio” – mówi dziennikarka. Ewa Porada jest doktorem teologii. Pracuje w poradni życia rodzinnego. Jej zdaniem księża powinni być ludźmi z klasą. „To oczywiste, że powinni też być dobrymi teologami i chrześcijanami” – mówi. „Rola kapłana zależna jest od obrazu Kościoła, jaki w sobie nosimy”. Prelegentka skupiła się na modelu wspólnoty rodzinnej. Kapłan, jak podkreśliła, musi więc być przede wszystkim ojcem, to znaczy kimś, na kim można się oprzeć i od kogo można oczekiwać wsparcia. Ojciec zawsze jest kimś, kto daje poczucie bezpieczeństwa. Ważna jest też niezmienność zasad, za którą zawsze się opowiada. Ma być kimś, za kogo także my chcemy czuć się odpowiedzialni. Musi być także bratem, to znaczy iść ze mną ramię w ramię. Kimś, kto jak my upada, ale także się podnosi. Kimś, kto idzie nie ponad i nie obok. Nie żyjemy przecież w dwóch światach, ale w jednym. Jesteśmy sobie potrzebni. Dr Aleksander Bańka wskazuje na ważność świadectwa. „Z jednej strony księżom towarzyszy wymóg uniwersalności, że niby powinni się na wszystkim znać, z drugiej grozi to zbytnim aktywizmem” – mówi. „Coraz więcej ludzi pragnie dialogu z kapłanem i to ze względu na to, kim są księża. W Dziejach Apostolskich ciekawa jest scena przy wyborze siedmiu. Apostołowie podkreślali, że „nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbywali Słowo Boże, a obsługiwali stoły” (Dz. 6, 2). Radą miało być wybranie siedmiu. „My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa” (Dz. 5, 4). Jakie jest nasze przeżywanie liturgii? Czy nie popadliśmy w rutynę? Przecież od postawy kapłanów zależy tu najwięcej” – podsumował dr Bańka.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • PiM
    01.08.2008 21:25
    Myślę, ze każdy kapłan powinien sobie wziąć do serca radę św. Franciszka dla swoich współbraci (cytat zamieścił ongiś Gość Niedzielny):
    Nieustannie głoście Ewangelię, w razie konieczności przy pomocy słów......Bądźcie solą ziemi.
  • jaaa
    02.08.2008 11:06
    Ja życzę księżom duzo czasu dla ludzi, wszystkich ludzi.
  • Derfel
    04.08.2008 11:24
    Wielka szkoda, że świeccy dowiadują się o takim spotkaniu w Brennej już po fakcie, a uczestniczą w nim, było ni było jednak tylklo wybrane jednostki (zaproszone?).

    Fajnie by było, gdyby to pytanie: o to jakie są oczekiwania świeckich wobec księży zadał proboszcz w parafii i poważnie potraktował to pytanie i odpowiedzi. Niekoniecznie w ten sposób, że od razu zmieni wszystko jak sobie wierni śieccy życzą, ale jednak przemyślał parę rzeczy.

    Cóż, teraz, to nawet na kolędzie rzadko się słyszy takie pytania - bo ksiądz goni, żeby zdążyć z tymi dzisiątkami domów do obejścia, na które (pojedyncze) wychodzi mu raptem po parę minut...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    10°C Wtorek
    noc
    11°C Wtorek
    rano
    10°C Wtorek
    dzień
    10°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »

    Reklama