O. Cervellera: Olimpiada mieczem obosiecznym

„To tylko próba zachowania twarzy" - tak zapowiedź częściowego zniesienia przez chiński rząd cenzury w internecie dla zagranicznych korespondentów komentuje w dzisiejszym Avvenire dyrektor agencji Asianews.

Reklama

Chińskie władze są załamane – tłumaczy o. Bernardo Cervellera. Olimpiada miała być wspaniałym uwieńczeniem chińskiego cudu ekonomicznego. Tymczasem okazuje się, że światowa opinia publiczna nie jest gotowa zamknąć oczu na łamanie praw człowieka w tym kraju. Olimpiada może się stać mieczem obosiecznym. Wielu dziennikarzy chce poznać realną sytuację kraju, ukrytą za propagandową fasadą. Przeszkadza im w tym pół miliona agentów bezpieczeństwa. Miał być tryumf, ale może się skończyć na kolosalnym akcie oskarżenia – twierdzi o. Bernardo Cervellera. Zdaniem dyrektora Asianews niebezpieczeństwo porażki jest tym większe, że sfrustrowani są też sami Chińczycy. W imię olimpiady żądano od nich wielkich poświęceń. Z samego Pekinu wysiedlono półtora miliona osób. W zamian obiecywano dobrobyt, łatwy zysk, ale to się nie spełniło. Napływ turystów jest o wiele niższy, niż się spodziewano. Hotele świecą pustkami. Narasta niezadowolenie. I dlatego „olimpiada może się stać pudłem rezonansowym, które nada rozgłos wszystkim problemom społeczeństwa. Chiny na zewnątrz chcą wyglądać nowocześnie, lecz zarazem negują sam fundament nowoczesności: poszanowanie praw jednostki” – powiedział o. Cervellera w wywiadzie dla dziennika włoskiego episkopatu.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    4°C Środa
    wieczór
    1°C Czwartek
    noc
    2°C Czwartek
    rano
    6°C Czwartek
    dzień
    wiecej »

    Reklama