Bressanone: Niespodziewana wycieczka Papieża

Benedykt XVI wybrał się na pierwszą wycieczkę w czasie swych wakacji. Niezauważony przez nikogo, 3 sierpnia po południu opuścił budynek seminarium w Bressanone, w którym obecnie mieszka, i z najbliższymi współpracownikami pojechał do położonego nieopodal miasteczka Sant'Andrea.

Reklama

W miejscowym kościele zatrzymał się na chwilę modlitwy. Papieska wyprawa była tak niespodziewana, że nie było tam nawet proboszcza. Benedykt XVI wraz ze swym bratem był między innymi na przykościelnym cmentarzu, gdzie pochowany jest jego przyjaciel ks. Anton Agreiter, który przez wiele lat był prefektem apostolskim Falklandów. Następnie przez prawie godzinę Papież spacerował po pobliskim lesie. Na szlaku natknął się na turystów, zatrzymując się, by ich pozdrowić.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Anna
    05.08.2008 08:14
    Żeby tylko NIE PODMIENILI TAM naszego umiłowanego papieża Benedykta XVI na jakąś "podróbkę", na sobowtóra, na zdradliwą fałszywkę!!!
    Lepiej, żeby Papież trzymał się przewidywalnych dróg.
    Dym szatana w Watykanie nie śpi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    10°C Wtorek
    wieczór
    6°C Środa
    noc
    4°C Środa
    rano
    3°C Środa
    dzień
    wiecej »

    Reklama