Jezuici nie dostaną działki w Bronowicach

Atrakcyjna działka, na której mógłby stanąć duży komisariat, akademiki AGH lub budynki sądu okręgowego, zostaje w gminie Kraków. Tak zakończył się bój wojska z jezuitami. - relacjonuje w konwencji militarnej Gazeta Krakowska.

Reklama

Czterohektarową działkę w krakowskich Bronowicach zakon jezuitów miał otrzymać w ramach rekompensaty za budynek w Lublinie, w którym obecnie mieści się szpital należący do MON. W październiku o sprawie napisała Gazeta Wyborcza. Wobec tego terenu kilka instytucji miało swoje plany: 3 krakowskie dzielnice chciały zbudować komisariat, Akademia Górniczo-Hutnicza - akademik, a Ministerstwo Sprawiedliwości planowało budowę sądu rejonowego i prokuratury. - Miesiąc temu rozmawialiśmy z ministrem Klichem i wszystko wskazywało na to, że będzie to możliwe - mówił wówczas Gazecie radny Piotr Klimowicz. W trakcie spotkania, na którym miało dojść do ugody w sprawie działki i w którym uczestniczyli przedstawiciele zakonu, MON, i gminy Kraków okazało się jednak - jak donosi Gazeta Krakowska - że działka w Bronowicach nie wchodzi w grę przy zamianie, gdyż wojsko podobno jej potrzebuje na "cele obronności" - taką argumentację przesłano w piśmie skierowanym do komisji tuż przed posiedzeniem. Delegat MON zapowiedział, że w zamian w ciągu miesiąca zaproponuje kilka innych działek. - pisze Gazeta Krakowska - Gdy zakonnicy wybiorą tę która im odpowiada, MON zrobi szacunkową wycenę tego terenu. Taką decyzję zatwierdziła wczoraj komisja majątkowa. Zakonnicy argumentowali - pisze Gazeta Krakowska - że nie można na krótko przed zawarciem ugody zmieniać zdania co do działki, nie mogli jednak dyskutować z decyzjami komisji. Gmina Kraków cieszy się z zaproszenia do rozmów. Ponadto ma nadzieję, że "interes obronności nie jest aż tak palący" i planuje wystąpienie z prośbą do MON o przekazanie nam tego terenu z myślą o budowie tam m.in. komisariatu. O ile oczywiście nie zrobi tego wcześniej Akademia Górniczo-Hutnicza i Sąd Okręgowy. Komentarz - Joanna Kociszewska Mam nadzieję, że ani gmina, ani AGH, ani Sąd Okręgowy nie zamierzają naruszać obronności państwa polskiego. W końcu trudno podejrzewać MON o kłamstwo w oficjalnym piśmie skierowanym do Komisji.

«« | « | 1 | » | »»
  • Stanisław Miłosz
    06.11.2008 07:26
    Wyrzutnie rakiet najlepiej się maskuje i chroni przed atakiem stawiając nad nimi sądy, uczelnie lub gminne spółdzielnie. Konfliktu interesów w takich przypadkach nie ma, przeciwnie, jest pełna koegzystencja - ku chwale ojczyzny.
  • karat
    06.11.2008 12:37
    Dlaczego nie piszecie prawdy o tej sprawie - czyli próbie wyłudzenia atrakcyjnej działki, za teren, który zakon przekazał sasiedniej parafii? A teraz bezczelnie występuje o odszkodowanie od państwa? Przecież już całe lata temu kosciół odzyskał kilka razy więcej niż stracił i do tego jeszcze dostaje "odszkodowanie" od państwa za to, co od dawna jest już oddane. Czy nie będzie końca tej grabieży, oszustwom i matactwom koscioła? W końcu trzeba będzie pójść i odebrać złodziejom i krętaczom wszystkie dobra, zostawiając parafii trochę ziemi - niech księża sami ją uprawiają, albo wezmą się do uczciwej pracy!
  • jan
    06.11.2008 20:14
    moje zdanie-popieram o.jezuitow w ich staraniach o swoje -pozdrawiam caly zakon i zycze powodzenia ,pamietam o was w moich modlitwach.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    -1°C Czwartek
    wieczór
    -2°C Piątek
    noc
    -3°C Piątek
    rano
    -1°C Piątek
    dzień
    wiecej »

    Reklama