Prowokacja na Wielki Tydzień

Kpiny i obraźliwe prowokacje nie są dla chrześcijan niczym nadzwyczajnym. Jednak nie powinni wobec nich milczeć.

Reklama

Dla chrześcijan Wielki Tydzień to czas szczególny. Tydzień, w którym przeżywają na nowo najważniejsze wydarzenia w dziejach zbawienia - mękę, śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, Bożego Syna. Jest to dnia nich czas wyciszenia, refleksji, intensywnego udziału w nabożeństwach. Jeszcze kilkanaście lat temu dla wielu był to też okres rezygnacji z korzystania z radia, telewizji, prasy. Teraz ten zwyczaj praktykują nieliczni. A szkoda. Nie byliby narażeni na antychrześcijańskie i antykościelne prowokacje przygotowane właśnie na ten czas przez niektóre media. Niemiecki dziennik Die Welt, wydawany przez koncern Axel Springer AG (ten, który w Polsce wydaje Dziennik, Fakt i Newsweek Polska) w Wielką Środę zamieścił obrzydliwe kpiny z papieża Jana Pawła II. Natomiast polskie Życie Warszawy tego samego dnia prawie trzy strony (w tym pierwszą z wielkim tytułem) poświęciło nagłaśnianiu najnowszej prowokacji polskich środowisk homoseksualnych, które postanowiły założyć własny „Kościół”. Kpiny i obraźliwe prowokacje nie są dla chrześcijan niczym nadzwyczajnym. Doświadczają ich od wieków, od samego początku. Jednak w imię obrony swej ludzkiej godności nie powinni wobec nich milczeć. W miniony weekend Rada Praw Człowieka ONZ przyjęła rezolucję: „Wolność słowa może być ograniczona w imię szacunku dla religii”. Ta wiadomość ominęła zdecydowaną większość polskich mediów. Odnotowała ją jedynie Gazeta Wyborcza, zaznaczając, że odnosi się ona przede wszystkim do „świata muzułmańskiego, który zabiegał o taki zapis od czasu zeszłorocznej awantury o karykatury Mahometa” i opatrując bardzo krytycznym komentarzem: „ONZ kpi z wolności słowa”. Nie rozumiem, dlaczego ta rezolucja ma się odnosić tylko do świata islamskiego? Europa jest świadkiem niezwykle częstych nadużyć wolności słowa właśnie w kwestiach religijnych. Z niewielkimi wyjątkami nadużycia te dotyczą chrześcijan, a zwłaszcza katolików. Die Welt tłumaczy swoje kpiny z Jana Pawła II właśnie wolnością słowa. Podobnie jak czynią to inne media zamieszczające obraźliwe dla wierzących w Chrystusa materiały. Tak być nie powinno. Wolność słowa nie jest i nie może być ponad szacunek dla drugiego człowieka, bez względu na jego płeć, rasę, wiek, poziom sprawności fizycznej i intelektualnej, a także wyznawaną religię. Naruszanie godności chrześcijan jest takim samym złem, jak naruszanie godności wyznawców innych religii. W poprzednim stuleciu za swoją wiarę męczeńsko oddało życie ponad 100 milionów wyznawców Jezusa Chrystusa. Wielki Tydzień jest dobrym czasem, aby to przypomnieć.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Michał
    04.04.2007 20:33
    Ponoć w którychś przepowiedniach, czy też objawieniu Matki Boskiej 3 pastuszkom (w tym Łucji), pojawiła się wzmianka o prześladowaniach Kościoła,odejściach wielu wierzących od Kościoła pod koniec świata? Czy to nasilenie zwiastuje schyłek, czy najgorsze jeszcze przed nami ??!
  • Marianna
    04.04.2007 21:22
    Szczerze mówiąc, kiedy słyszę lub czytam, żeby wobec antychrześcijańskich prowokacji nie pozostawać biernym, mam mieszane uczucia. A dominuje wśród nich poczucie bezsilności.Głosy oburzenia wprawdzie powinny być słyszalne, ale...
    Po pierwsze robią bluźniercom i prowokatorom niezamierzoną reklamę. Wiadomość o szyderczych treściach dociera do szerszego grona ludzi, a pierwszym odruchem jest przeczytać i zobaczyć, co oni tam naprawdę napisali, narysowali, nakręcili...
    Po drugie: dyskutowanie z w/w treściami np na forach internetowych, to równie miłe zajęcie, co nurkowanie w szambie, a rezultat jest praktycznie żaden. Żeby dotrzeć do niektórych ludzi, trzeba by się zniżyć do ich poziomu myślenia i argumentowania, ale to dobra nie pomnoży, wręcz przeciwnie.
    Można by spróbować szerokim łukiem omijać media rozpowszechniające bluźniercze treści, ale nie jest to łatwe.
  • ryszard
    04.04.2007 21:57
    Nie zgadzam się. Powinniśmy przyjąć te komentarze milczeniem i prosić Boga Ojca o wybaczenie. W końcu niech katolik będzie katolikiem i niech idzie za Panem. Niech nie będzie odwetu i poprawiania Pana Boga we wszystkim i wszędzie. Nie krytykujmy, nie osądzajmy, ale budujmy królestwo Boże tu na ziemi naszym życiem. Bóg dał nam wolną wolę, więc idzmy za Chrystusem, tak jak nam przykazał. Nawet naszego papieża nie posłuchaliśmy, nie wykonujemy jego woli według słów "nawrócie się i wierzcie w ewangelie." Czyż Pan Jezus podczas męki obrażał się i protestował. Niech ktoś mi powie. Chyba zmieniliśmy naukę Jezusa na nasze potrzeby. Temat jest ogromny, ale może ten okres męki naszego Pana pozwoli nam przejrzeć na oczy i żyć tak jak Pan Jezus nakazał. Pozdrawiam.
  • Stanisław Waluś
    12.04.2007 09:57
    Dziękuję bardzo ks. Arturowi Stopce za ten artykuł. My - katolicy - bierzmy sobie przykład z żydów i muzułmanów - gdy ktoś pluje, to nie można udawać, że deszcz pada. Żart ks. Oszajcy jest po prostu - prymitywny - ale wiadomo - nawet habit zakonny nie zapezpiecza przed nieroztropnością. Po prostu, jak kiedyś kardynał Stanisław Dziwisz wezwał do bojkotu jakiegoś filmu - bojkotujmy tą prasę i te stacje telewizyjne i radiowe, w których znieważany jest Pan Bóg, Matka Jezusa, ... ja jako katolik i inteligent tygodnika "Wprost" i jemu podobnych gazet nie kupię - dla mnie one nie istnieją.
    Jeszcze raz - Bóg zapłać ks. Arturowi Stopce i innym kapłanom, biskupom za słowa "tak - tak, nie - nie" - za świadectwo dane Chrystusowi,
    Stanisław Waluś
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    8°C Poniedziałek
    dzień
    10°C Poniedziałek
    wieczór
    11°C Wtorek
    noc
    11°C Wtorek
    rano
    wiecej »

    Reklama