Klub samobójców
ks. Artur Stopka
dodane 2007-06-15 10:59
My, Polacy, uważający się na niesłychanie katolicki naród Starego Kontynentu,
nie zdołaliśmy się uchronić przed niebezpieczeństwem, które wisi nad Europą.
Lektura wywiadu z kard. Tarcisio Bertone może zjeżyć włos na karku. Wygląda na to, że na własne życzenie zostaliśmy członkami klubu samobójców. Klubu pod nazwą Europa.
„Europa zmierza nie ku rozwojowi, ale ku samozagładzie” stawia diagnozę Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej i pokazuje, że nie jest ona wzięta z sufitu. Wskazuje zagrożenia: odejście od Boga, laicyzacja społeczeństwa europejskiego, manipulowanie człowiekiem i jego życiem na różnych etapach, wynikające z poczucia wszechmocy samego człowieka, płynącego m. in. ze strony nauki.
Watykański hierarcha nie zostawia wątpliwości – my, Polacy, uważający się na niesłychanie katolicki naród Starego Kontynentu, nie zdołaliśmy się uchronić przed niebezpieczeństwem, które wisi nad Europą. „Proces ten - mam wrażenie - niestety zaczyna ogarniać także i polskie społeczeństwo. Chodzi tu o stopniowe oddalanie się od Boga, czy - krótko mówiąc - taki sposób życia, jakby Bóg nie istniał. Jest to pierwsze i zasadnicze niebezpieczeństwo: wyobcowanie człowieka od Boga, jakby Go nie było”.
Wystarczy się rozejrzeć, żeby stwierdzić, że kard. Bertone ma dar obserwacji. Jego tezę potwierdzają zarówno takie „drobnostki”, jak wielka batalia o otwarte w niedziele i święta hipermarkety, jak i ogromne nagłaśnianie oraz reklamowanie na wszelkie możliwe sposoby książki Richarda Dawkinsa „Bóg urojony”. Trzeba to wyraźnie powiedzieć – mamy dziś w Polsce szereg działań zmierzających do wyrugowania Boga z życia – od praktyki po ideologię. Także histeria wywoływana wokół wliczania stopnia z religii do średniej ocen jest ich częścią.
Udawanie, że Europa może być sobą bez korzeni chrześcijańskich prowadzi donikąd. To chrześcijanie kształtowali ją i budowali przez dwa tysiąclecia. To chrześcijanie wypracowali koncepcję jej jednoczenia. I chrześcijanie mogą ja uratować przed zagładą. Muszą jednak „odzyskać” dla Europy takie pojęcia jak wolność, demokracja i solidarność. Dopóki ich treść będzie fałszowana i przeciwstawiana chrześcijaństwu, dopóty Europa (a Polska z nią) są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Byłem niedawno w Łagiewnikach i tam na nowo usłyszałem słowa skierowane przez Jezusa do siostry Faustyny: „Polskę szczególnie umiłowałem, stąd wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne moje przyjście”. Gdy czytam wywiad z kard. Bertone, mocno zaczynają mi brzmieć w uszach. Bo nie chcę być członkiem klubu samobójców.
«« | « |
1
| » | »»
Wykop
Sfora
Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
A zwią tak nie tylko promotorzy laickiego postępu wolności i tolerancji bez zahamowań, lecz oświecona awangarda „Kościoła otwartego”, o której niedawno w GN pisał red. F. Kucharczyk w „Otarciu wyjściowym” ( http://www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1181621004&dzi=1104798052&katg= ).
Jak na razie przeciągi (jak to przy otwartych wrotach) skutecznie gaszą tę iskrę, którą przepowiadała s. Faustyna.
Tak to już u nas w Polszcze jest, że by powiedzieć "król jest nagi" musi zawitać do nas jakiś wysłannik Zachodu. Kard. Bertone ma dobrą pozycję do obserwacji. Z Watykanu widzi się szerzej niż z salonów Krakówka, czy Warszawki. Może więc z tej wizyty będą jakieś owoce? Może nie będziemy musieli zastanawiać się nad grzeszną pokusą samobójstwa lub rozpaczliwie bronić się przed nieuchronną zapaścią?
ad. Awa
Zawsze ten UPR! Tak samo skrzywieni jak za przeproszeniem lewacy.
Lepiej by bardziej "realnie" spojrzeli na swoje poglądy, tak jak wskazuje Kościół w swojej nauce społecznej. By nie być gołosłownym - kuriozalnym (to delikatnie) można bowiem nazwać oskarżanie Rządu o "zabijanie" przez red. T.Sommera w ostatnim NCz krytykującego uzależnienie wysokości kary za jazdę po pijaku od statusu materialnego sprawcy. A nie jest właśnie przejawem realizmu zasada równej dolegliwości kary? By "nie opłacało się" lekceważyć ludzkiego zdrowia i życia?
A nie jest przejawem realizmu odebranie pijakowi narzędzia przestępstwa (auta) tak jak się rozbraja bandytę z pistoletu?
Więcej "realizmu" w tej Realnej Unii!
To przykład, ale takich "kwiatków" UPR więcej hoduje. Więc z niego, na pewno żadna iskra nie wyjdzie, „która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście”.
Ale - faktycznie. UPR dość konsekwentnie demaskuje różne lewackie podstępy. I oby to czynił dalej, ale bardziej "realnie" - w duchu nauki Kościoła, która przecież nie jest ani prawicowa, ani lewicowa.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
wszystkie komentarze >