Andrzej Macura
dodane 2008-06-16 11:28
Ludzka natura jest słaba i ułomna. Człowiek często nie dorasta do własnych ideałów. Dopóki jednak wie, co jest dobre a co złe, pół biedy. Gdy zło zaczyna nazywać dobrem, a dobro złem, to już katastrofa.
Owa smutna prawda przypomniała mi się, gdy przeczytałem o ślubie dwóch anglikańskich pastorów-gejów. Rozumiem oburzenie, jakie ta wieść wywołała. Tradycja chrześcijańska zgodna jest co do tego, że współżycie seksualne osób tej samej płci jest poważnym wykroczeniem przeciwko prawu Bożemu. Człowiek popełniający grzech stara się raczej go ukryć. Gdy nie tylko się go nie wstydzi, ale jeszcze się nim obnosi, musi wywoływać wielkie zgorszenie. Zwłaszcza, gdy jest osobą, której z racji wykonywanego zawodu tradycja ta powinna być szczególnie bliska.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Jeśli masz już konto na forum.wiara.pl możesz zalogować się używając forumowego loginu lub maila i hasła. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz je założyć.
Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
A w innych sprawach takze ciągle to samo - wszystko albo nic, czarne albo białe. Człowiek nie wykazujący bohaterstwa napiętnowany jako skończony tchórz. Zawodnicy, którzy przegrali, potraktowani z szyderstwem, że oni tak zawsze i że nigdy...
Niby to dobrze, że podnosimy poprzeczkę wymagań. Moralizatorstwo leje się szeroką falą z zaciśniętych w oburzeniu redaktorów różnych "Uwag" i "Celowników, " którzy właśnie przypierają do muru a to za mało wrażliwego urzędnika, a to za mało zaangażowanego nauczyciela.
A efekt jest taki, że człowiek, któremu trudno być idealnym czy choćby dobrym, zaczyna być dobry - w złym, bo to jedyny sposób, by spotkać się z takim uznaniem, jakie stało się udziałem opisanych pastorów- gejów.
wszystkie komentarze >