Rewolucja skręca na prawo

Ukraińska rewolucja skręca na prawo. Nie ma przełomu politycznego, za to bardziej widoczne stają się grupy odwołujące się do banderowskiej symboliki.

Reklama

Przekonałem się o tym w ciągu kilku dni spędzonych we Lwowie. Coraz więcej w ludziach jest determinacji, ale także niepokoju i strachu. Na pytanie, co będzie dalej, większość moich rozmówców odpowiadała, że wszystko jest jeszcze możliwe. Ale nie słychać w tym było optymizmu.

Po olimpiadzie w Soczi?

Być może losy protestów na Ukrainie rozstrzygną się po zakończeniu olimpiady w Soczi. Taki scenariusz przewiduje część ukraińskich politologów, zwracających uwagę na terminy zapisane w ostatnich dekretach o amnestii. Opozycja musi je przyjąć do 15 lutego, później władza może użyć siły. O realności takiego scenariusza dyskutowałem z prof. Myroslawem Marynowiczem, prorektorem Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie, w czasach sowieckich więźniem politycznym. Właśnie wrócił z Kijowa, gdzie rozmawiał z przywódcami opozycji, a także przedstawicielami rosnącego w siłę „Prawego sektora”, grupującego radykalną młodzież, zniecierpliwioną taktyką rozmów z prezydentem Janukowyczem, z których nic nie wynika. – Liderzy Majdanu nie potrafią przedstawić żadnego konstruktywnego planu – irytuje się profesor – reagują tylko na kolejne ruchy prezydenta, który udaje, że chce coś zmienić. Do tego dochodzi problem znany w naszej historii jako grzech atamaństwa. Każdy z trzech liderów Majdanu uważa się za atamana swojego obozu i bardziej zależy mu na tym, aby inny ataman nie urósł w siłę, aniżeli na pokonaniu wroga. A tę władzę po prostu trzeba zmienić siłą, tak uważają młodzi ludzie i w gruncie rzeczy mają rację, gdyż ta banda rozumie tylko język siły. Cała władza polityczna na Ukrainie jest w rękach prezydenta, a więc tylko przedterminowe wybory prezydenckie oraz reforma ustroju państwa, cofnięcie części uprawnień prezydenckich, mogą zmienić sytuację – przekonuje prof. Marynowicz. Podobnie myśli jego akademicki kolega, ks. prof. Bohdan Prach, rektor tej uczelni, której studenci od pierwszych dni są stale obecni na kijowskim Majdanie. – Najistotniejsza jest reforma polityczna – przekonuje. – Trzeba powrócić do systemu obowiązującego od 2004 r., kiedy ograniczone zostały kompetencje prezydenta Ukrainy, a później Janukowycz je sobie znów przywłaszczył, łamiąc przy okazji prawo.

Ks. Prach wskazuje jednocześnie na niepokojące fakty świadczące o tym, że władza nie porzuciła myśli o siłowym rozwiązaniu. W Charkowie zaczął się nabór do bojówek, które mają „wyzwolić” Kijów spod władzy „okupantów” z Zachodniej Ukrainy, a szef sztabu armii w imieniu najwyższych dowódców wezwał do przywrócenia porządku w kraju. Sytuacja jest tym bardziej niebezpieczna, że w armii i organach bezpieczeństwa w okresie prezydentury Janukowycza wzrosły wpływy rosyjskie i nikt nie wie, czyich rozkazów będą oni słuchać w godzinie próby. Co nie znaczy, że pacyfikacja kraju byłaby łatwa, gdyż w wielu miejscach determinacja ludzi jest wielka. Kiedy ks. Prach przewodził modlitwie pod koszarami we Lwowie, gdzie blokowane są bramy wyjazdowe, aby nie wyprowadzono wojska na Kijów, pomimo mrozu przyszło kilka tysięcy ludzi, zdeterminowanych i gotowych nie ustępować nawet przed siłą. Jeśli do tego dodać, że według oficjalnych danych w prywatnych rękach na Ukrainie jest 8 milionów sztuk broni palnej, to wszystkie strony konfliktu powinny się modlić o pokój, ponieważ gdyby doszło do wybuchu, nikt nie będzie w stanie nad nim zapanować.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    1°C Wtorek
    wieczór
    0°C Środa
    noc
    1°C Środa
    rano
    4°C Środa
    dzień
    wiecej »

    Reklama