Na kocią łapę?

Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin rozpoczyna kampanię zniechęcającą do pozostawania w konkubinacie. – Będziemy pokazywać zagrożenia, z jakimi wiąże się życie na kocią łapę: problemy dorosłych i dzieci z takich związków oraz odcinanie się od łaski Bożej, która obecna jest w sakramentalnym małżeństwie – mówi ks. Przemysław Drąg.

Reklama

Według badań, blisko połowę konkubinatów tworzą osoby młode i bardzo młode. Rośnie przy tym liczba rozwiedzionych, maleje liczba osób w tradycyjnych, trwałych związkach małżeńskich i coraz mniej osób jest przekonana, że ślub jest potrzebny, by tworzyć szczęśliwą rodzinę.

– Według oficjalnego spisu Głównego Urzędu Statystycznego z 2011 w konkubinatach w Polsce żyje zaledwie 3 proc. Polaków. Ale w liczbach bezwzględnych jest to aż 643 tys. par, niemal dwa razy więcej niż w 2002 r. – mówi ks. Wojciech Sadłoń SAC z Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.

W 2013 roku zawarto najmniej małżeństw od 1945 roku. Rośnie natomiast liczba związków nieformalnych.

- Wśród 1500 par, które uczestniczyły w ubiegłym roku w organizowanych przez nas „Wieczorach dla zakochanych”, blisko połowa już mieszka ze sobą przed ślubem – mówi dr Jerzy Grzybowski, współzałożyciel ruchu „Spotkania Małżeńskie”. – Młodzi coraz częściej boją się ślubu, nie chcą zamykać sobie drogi do związku sakramentalnego, gdyby ich związek się rozpadł. Towarzyszy temu coraz większa obojętność religijna, a młodzi coraz częściej podkreślają, że ślub kościelny i tak nie chroni przed rozwodem – dodaje.

Jerzy Grzybowski podkreśla również konieczność nowego podejścia do przygotowania młodych Polaków do sakramentu małżeństwa. Według niego trzeba prowadzić je częściej w formie warsztatów, które dadzą uczestnikom możliwość przeżycia pewnych sytuacji, związanych z relacjami międzyludzkimi.

– Trzeba przekonać narzeczonych, że ślub kościelny nie jest zniewalającą przysięgą czy pułapką, ale bramą do wielu łask, związanych z sakramentem, z których żyjący na kocią łapę nie mogą korzystać – podkreśla.

Według ks. Przemysława Drąga, dyrektora Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin przy Konferencji Episkopatu Polski, młodzi wciąż pragną szczęśliwej rodziny, ale jednocześnie unikają jej.

– 90 proc. narzeczonych w Polsce przechodzi przez katechezy małżeńskie i przedślubne. Mamy najlepsze na świecie struktury duszpasterstwa, choć czasami to, co oferujemy pozostawia wiele do życzenia – przyznaje.

Kampania Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin działającego przy Episkopacie Polski, ma być próbą obudzenia wrażliwości społecznej na rosnącą od wielu lat liczbę związków partnerskich.

– Ich liczba budzi niepokój wielu rodziców i duszpasterzy. Wiele tych związków opiera się na założeniu, że dopóki jest nam ze sobą dobrze to możemy razem żyć i korzystać z przyjemności. Wraz z rosnącym stale zjawiskiem konkubinatów pojawia się negatywna konsekwencja w postaci lęku przed odpowiedzialnością za drugą osobę, lęku przed posiadaniem dzieci, przed zaangażowaniem się na poważnie w życie społeczne. – tłumaczy ks. dr Przemysław Drąg, dyrektor KODR.

W obliczu tych zjawisk Kościół chce opracować nową strategię formacji i ewangelizacji. Takich, jak inicjatywa www.nakocialape.pl.

Jak podkreślał ks. Drąg, troska o małżeństwa to sprawa polityków, od których mamy prawo oczekiwać zbudowania wreszcie odpowiedniej polityki prorodzinnej, a także zwykli ludzie świeccy.

Poniżej dane kontaktowe:

Fundacja Razem w Rodzinie
e-mail: kontakt@nakocialape.pl
tel. 48 534 355 305
www.nakocialape.pl

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • TomaszL
    27.02.2014 21:43
    Formalnie 12 lat edukacji religijnej (w tym także moralnej) w szkołach.
    Plus młodzieżowe czy akademickie grupy duszpasterskie, formacyjne. Rekolekcje, oazy, odnowy, neonki, tradsi, itd.

    To wszystko nie powstrzymuje upadku instytucji katolickiego małżeństwa w kraju, gdzie większość społeczeństwa uznaje siebie za katolików.

    Czy więc tzw. kampania społeczna cokolwiek pomoże?
  • wojtek303
    28.02.2014 11:35
    Cieszę się, że głowa Kościoła Anglikańskiego dała impuls do działań w Kościele katolickim w Polsce.
    Z tego co mi wiadomo hasło Keep Calm zostało stworzone dla królowej angielskiej, z racji jej długowieczności.

    Po drugie uważam, że wychodzenie z ewangelizacją do młodych ludzi wyzywając ich od jakiś kocich łap za głupotę! Czy wyśmiewając kogoś można go zachęcić do rozmowy i dialogu????
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
10°C Poniedziałek
wieczór
11°C Wtorek
noc
11°C Wtorek
rano
10°C Wtorek
dzień
wiecej »

Reklama