Tu jest jak w domu

- Nie chodzi o to, żeby to był kolejny internat. Patrzę na to miejsce z perspektywy wychowawczego zadania Kościoła – mówi ks. Zbigniew Woźniak, dyrektor.

Reklama

W Bursie im. św. Stanisława Kostki w Szczecinku, którą prowadzi Caritas, mieszka 25 chłopców. Oprócz codziennych obowiązków, jak sprzątanie i nakrywanie do stołu, mają też o wiele poważniejsze zadania. Kluczową rolę odgrywa tu formacja duchowa.

Więcej niż mieszkanie

Mariusz Gryga mieszka tu od dwóch lat. Na co dzień uczy się w szczecineckiej budowlance. – Jest tu inaczej niż w typowym internacie. Przede wszystkim dlatego, że jest nas mniej. Relacje między nami są zupełnie inne, wszyscy dobrze się tu znamy – przyznaje. Każdy dzień w bursie zaczyna się i kończy modlitwą, a posiłki mieszkańcy jedzą wspólnie. Mają też obowiązki. – Na początku trzeba się do tych zasad przystosować, ale mamy dobrze zaplanowany dzień, bo jest czas i na pracę, i na odpoczynek – dodaje. Jak mówi ks. Zbigniew Woźniak, dyrektor placówki, bursa to coś więcej niż miejsce, gdzie się je i śpi. – Zaczynamy od nauki podstawowych rzeczy, m.in. porządku w pokoju. Okazuje się, że to nie dla wszystkich jest oczywiste, bo rodzice w domach często przejmują wszystkie obowiązki dzieci i nieraz trzeba zaczynać od tego, jak chwycić miotłę, ale jest to też jakaś szkoła życia – mówi. Mieszkańcy uczą się też dbać o relacje między sobą. – Mają swój samorząd, który dopiero raczkuje. Czasem widzę, że najchętniej by się zwolnili z odpowiedzialności. Woleliby, żeby ksiądz coś za nich zrobił, czegoś dopilnował, ale chcemy, żeby nauczyli się dogadywać między sobą, rozwiązywać konflikty, pertraktować. Relacje między nimi są jak w rodzeństwie, które się czasem kłóci, kto wyniesie śmieci i pozmywa naczynia – uśmiecha się dyrektor.

Wychowanie, a nie dozór

Wychowawcy uczą chłopców, by brali odpowiedzialność za swoje życie. – Kiedy młody człowiek wyjeżdża z domu, to mu się wydaje, że nie jest kontrolowany i sam może decydować o różnych sprawach. Ale zazwyczaj okazuje się, że te jego decyzje odbijają się na nauce czy życiu duchowym. Chce „posmakować” świata, wolności, przyjemności, ale potem dociera do niego, że tak się nie da w życiu. Kiedy chłopcy zderzają się w jakiś sposób z tą dorosłością, w której muszą wziąć odpowiedzialność za siebie, za naukę, to odkrywają, że człowiek jest słaby. Po to mają tu wychowawców, by mogli im towarzyszyć i czasem wskazywać właściwy kierunek – dodaje ks. Woźniak. W ramach formacji duchowej chłopcy biorą czasem udział w konferencjach, które prowadzi ksiądz, albo w spotkaniach z wychowawczynią. Wtedy omawiają tematy psychologiczne i społeczne. Mają wychowawców w zasięgu ręki właściwie bez przerwy.

– Modlimy się z nimi, jemy posiłki, pracujemy. Taka obecność obok nich to jedna z okazji wychowawczych. To bycie z nimi sprawia, że jakość życia jest zupełnie inna. W takich warunkach możliwe jest wychowanie, a nie tylko dozór – mówi dyrektor. Dlaczego formacja? – Nie chodzi o to, żeby być kolejnym internatem. Patrzę na to miejsce z perspektywy wychowawczego zadania Kościoła. Młody człowiek, który próbuje zobaczyć perspektywę swojej przyszłości, tu ma okazję zetknąć się z wartościami, które zaważą na jego życiu i wizji świata. Nie mamy zamiaru zakładać tu seminarium, ale chciałbym, żeby wykuwał się tu dobry człowiek także w wymiarze duchowym. Ktoś, kto będzie brał pod uwagę Pana Boga w swoim życiu, a w konsekwencji będzie święty – tłumaczy dyrektor. – Wielu z nich szuka Go w swoim życiu. Z jednej strony chcą odkrywać świat, ale nie chcą też tracić tego wymiaru duchowego. Chcą mieć poczucie, że są wartości, które są dla nich i ich rodzin ważne, i szukają miejsca, gdzie ktoś to ich poszukiwanie zrozumie i pomoże pielęgnować. Staramy się, żeby takim miejscem była ta bursa – przyznaje.

Kto tam może zamieszkać?

Nabór do bursy rusza 20 czerwca. Chętni muszą zalogować się na stronie: www.bursa.szczecinek.caritas.pl i wypełnić wniosek. Do wniosku potrzebne są dokumenty: kserokopia aktu urodzenia, kserokopia awersu i rewersu dowodu osobistego (dot. osób pełnoletnich), aktualne urzędowe potwierdzenie adresu zameldowania na pobyt stały, świadectwo szkolne z ostatniego roku szkolnego (dołącza się je po zakończeniu roku), prezentacja kandydata, kserokopie orzeczeń i opinii o potrzebie zastosowania szczególnych środków i metod w opiece i pracy z wychowankiem (np. opinie z poradni psychologiczno-pedagogicznej, szczególne wskazania lekarskie itp.), jeżeli kandydat takie posiada, oświadczenie o sytuacji rodzinnej i materialnej kandydata, opinia księdza proboszcza parafii stałego zamieszkania kandydata, jedno zdjęcie legitymacyjne. O miejsce w bursie może ubiegać się każdy, ale pierwszeństwo mają chłopcy w trudnej sytuacji materialnej. Dyrektor placówki zaprasza też tych, którzy są związani z ruchami i grupami przy parafiach. Pobyt w bursie jest bezpłatny.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    9°C Niedziela
    rano
    11°C Niedziela
    dzień
    11°C Niedziela
    wieczór
    10°C Poniedziałek
    noc
    wiecej »

    Reklama