Zainspirował mnie św. Maksymilian

Kanadyjka Mary Wagner została skazana na więzienie za to, że - mimo sądowego zakazu - weszła do kliniki aborcyjnej, proponując różę, rozmowę i pomoc kobietom, które byłyby gotowe rozważyć rezygnację z aborcji. Niedawno opuściła zakład karny po dwuletnim w nim pobycie. O motywacjach swojej działalności i związkach z Polską rozmawia z nią Andrzej Kumor.

Andrzej Kumor: Dlaczego nie podpisałaś dokumentów sądowych o rozpoczęciu okresu próbnego?

Mary Wagner: Ponieważ jestem przekonana, że nie powinnam była być w więzieniu. A więc jest to jakiś sposób niepoddawania się, nieuznawania jakiejkolwiek legalności tego, co się stało. Nie uczyniłam nic złego. Nie zrobiłam nic, za co powinno się mnie karać.

Wspomniałaś kiedyś o wizycie w Auschwitz, że to bardzo na Ciebie podziałało.

W 1997 roku byłam w Polsce 9 dni. Wcześniej pracowałam w wolontariacie w Lourdes. Było tam bardzo wielu wolontariuszy z waszego kraju. Pierwszy raz w życiu spotkałam młodych, głęboko wierzących ludzi. Oni mnie umacniali. Obejrzeliśmy film o św. Maksymilianie Kolbem. Zrobiło to na mnie duże wrażenie. Wielka miłość, poświęcenie się dla innych, całe życie zogniskowane wokół woli Boga, co w konsekwencji doprowadziło do oddania własnego życia za życie innego człowieka. Kiedy okres pracy w Lourdes dobiegał końca, przyjaciele zaprosili mnie do Polski. Zasugerowali, żeby odwiedzić Auschwitz. Sama bym tam nigdy nie pojechała. Moi przyjaciele uważali jednak, że to będzie z pożytkiem dla mnie. Auschwitz zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie. Mogłam zobaczyć, do czego jesteśmy zdolni... Byłam tam też w celi św. Maksymiliana Kolbego.

Sądzisz, że zabijanie nienarodzonych jest w pewnym sensie emanacją tego samego sposobu postrzegania świata, który doprowadził do zabijania Żydów i innych masowych mordów na przestrzeni dziejów?

Oczywiście, że tak. Sednem jest postawienie sobie pytania, czy jest coś takiego jak życie nie warte życia? Czy życie jest czymś świętym? Czy mamy patrzeć na człowieka i jego życie jak na coś użytecznego, czy jak na coś, co ma wartość samo w sobie? I jeśli zaczynamy pytać o czyjąś użyteczność lub bezużyteczność, stajemy się zdolni do wszystkiego. Widzimy to raz po raz w różnych formach ataków na osobę ludzką.

Papież Jan Paweł II mówił o „cywilizacji śmierci”, czy nie sądzisz, że zbyt łatwo oddajemy pola tej „cywilizacji”? Jesteśmy ludźmi wierzącymi, ale nie walczymy z nią dostatecznie. Dlaczego nie chcemy o tym słyszeć, a nawet gdy słyszymy, to nie jesteśmy zbyt skorzy do działania?

Składa się na to wiele czynników. Po pierwsze ogólna apatia. Kiedy mamy wygodne, łatwe życie, a takie nastawienie jest obecnie dominujące, wiele współczesnych wynalazków przesłania nam to, kim naprawdę jesteśmy, że zależymy od kogoś znacznie nas przewyższającego, że mamy Stwórcę, który na tak wiele sposobów jest obecny w naszym życiu. Nie dostrzegamy Go, ponieważ mamy naokoło tyle rzeczy. Kiedy raz stracimy z oczu Stwórcę, wtedy już łatwo przychodzi nam zwrócić się przeciwko sobie.

W więzieniu otrzymywałaś oznaki poparcia i sympatii z różnych krajów...

Tak, szczególnie od Polaków. Zaczęłam dostawać listy w okresie Bożego Narodzenia. Wiem, że apelowano o ich wysyłanie. Dostawałam listy od prywatnych ludzi, od parafii, od różnych organizacji, dzielących się informacjami o własnych działaniach i niosących słowa zachęty i otuchy. Bardzo za nie dziękuję! Stosunek liczby listów, jakie dostałam z Polski, do tych z reszty świata był mniej więcej pół na pół. Wiele przyszło też z Chorwacji. Ludzie pisali, jakim szokiem było dla nich to, że sprawa aborcji w Kanadzie wygląda tak, że można aresztować kogoś, kto się tej sytuacji przeciwstawia. Moja przyjaciółka Linda Gibbons, z powodu której przyjechałam do Ontario, w ciągu minionych 20 lat była wielokrotnie aresztowana tylko za to, że stała na chodniku, trzymając plakat z rysunkiem dziecka i słowami: „Mamo dlaczego? Skoro mogę ci dać tyle miłości”. Choć stała w miejscu publicznym, na chodniku, aresztowano ją za to, że była zbyt blisko przychodni aborcyjnej. Za dawanie tego prostego świadectwa spędziła w więzieniach łącznie ponad 10 lat. Tylko za to, że świadczyła o świętości życia.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Slawomir_Klusek
    03.07.2014 13:27
    Kiedyś pewien arcybiskup powiedział w jednej z homilii, że ludzie, którzy bezinteresownie pomagają swoim sąsiadom są ,,wielkim skarbem Kościoła Świętego i prawdziwą chlubą rodzaju ludzkiego”.

    To właśnie można (a nawet powiedziałbym należy) powiedzieć, w kontekście jej zmagań o poszanowanie życia ludzkiego, o Mary Wagner.

    Warto przeczytać cały artykuł w papierowym wydaniu do czego szczerze zachęcam.

    Pisanie o dobrych (oczywiście prawdziwie dobrych) cechach innych ludzi ma głęboki sens: stanowi bowiem okazję do zadawania sobie pytań typu: czy ja również mógłbym pójść podobną drogą, oczywiście na miarę swego stanu, swego powołania.

    A co się tyczy ojca Maksymiliana Kolbe to pamiętam film Krzysztofa Zanussiego o tym Świętym.

    Droga Mary Wagner wymagała wielkiego męstwa, wytrwałości, cierpliwości. Mary Wagner dała w praktyce przykład wierności zasadzie prymatu prawa Bożego nad prawem ludzkim.

    Pamiętam znalazłem kiedyś w Internecie treść pewnej homilii Prymasa Stefana Wyszyńskiego na ten temat

    ,,Prawo ludzkie nie może być nigdy przeciwne prawu Bożemu. Gdyby było przeciwne, w sumieniu nie obowiązuje, przestaje bowiem być prawem, choćby uchwalone było przez wszystkie parlamenty świata” (Kraków, Skałka, 13.05.1973)

    http://www.warszawa.ak.org.pl/SKW/W_obronie_prawa_Bozego.pdf

    Sławomir Kłusek, Poznań
  • Maluczki
    06.08.2014 09:05
    Jak ludzkość upadła, że o podstawowe człowieczeństwo walczą już tylko jednostki.

    Każdy dzień modlę się za Ciebie Mary i za takich jak Ty.
  • Ania
    06.08.2014 09:58
    Dlaczego zdjęcie jest podpisane że dziewczynka z zespołem downa cierpi? Po pierwsze na zdjęciu wygląda na mega szczęśliwą, osobiście znam dziecko z zespołem downa i mogę powiedzieć że nie cierpi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    17°C Środa
    rano
    25°C Środa
    dzień
    25°C Środa
    wieczór
    21°C Czwartek
    noc
    wiecej »