Sztuczki niepiękne

Dobry malarz żyje z obrazów, zły – z obraz.

Reklama

Przed prawie dekadą niejaka Dorota Nieznalska wywołała skandal „instalacją” w postaci krzyża, na którym widniały męskie genitalia. Wskutek tego została wielką artystką, męczennicą sztuki, mile widzianą na zachodnich salonach sztuki. Tak się od tego rozochociła, że postanowiła dać się rozpiąć nago na krzyżu w Wielki Piątek, i to w Salzburgu. Ale nawet Austriacy tego nie zdzierżyli i „performance” nie doszedł do skutku.

Przypominam tamtą historię, bo dobrze pokazuje jeden z kierunków rozwoju „artystów”. Jeśli ktoś ma talent, tworzy po prostu coraz lepsze dzieła. Coraz lepiej rzeźbi, rysuje, maluje coraz lepsze obrazy. Ambitne beztalencie natomiast coraz mocniej obraża. Wywołuje taki „artysta” możliwie jak największy skandal, a następnie grzeje się w ogniu protestów, byle nie za dużych, bo umierać to on nie ma zamiaru (dlatego obraża katolików, a nie, na przykład, szyitów). I zapewne święcie potem wierzy, że jest naprawdę dobrym artystą, bo jest przecież niezrozumiany. A van Gogh też był niezrozumiany. Niech więc motłoch trzyma swoje klerofaszystowskie gęby i słucha mądrych, gdy go pouczają, co to sztuka. A kiedy już się ludzie nauczą i przyzwyczają, trzeba ich obrazić jeszcze bardziej. Do porno dodać maso i sado, homo i zoo, najlepiej w kościele, najlepiej w dniu jakiegoś stosownego święta.

Nie inaczej było z „Golgotą Picnic”. Co to – organizatorzy nie wiedzieli, że oglądanie masturbacji w kontekście ukrzyżowania Zbawiciela to nie jest to, co Polacy lubią najbardziej? Nie wiedzieli, że uroczystość Serca Jezusowego wzmaga niestosowność organizowania takiego spektaklu? Czyżby – choć „Golgota Picnic” wywołała protesty nawet w zlaicyzowanej Francji – sądzili, że w Polsce nie wywoła?

Chyba nikt nie jest tak naiwny, żeby sądzić, że tu chodziło o promocję prawdziwej sztuki. To po prostu wypróbowana taktyka dozowania obrażania. Najpierw „genitalna” wystawa z krzyżem, potem „jasełkowy szatan” drący Biblię, potem jeszcze coś, i jeszcze coś – a gdy już naprawdę nic się nie wymyśli, praca będzie skończona. Bo docelowo chodzi o znieczulenie na Boga i wszystko, co może z Nim mieć związek. Chodzi o pozbawienie człowieka miejsca ucieczki, o splugawienie każdej rzeczy, która pachnie Bogiem.

Jasne, że „artystom” o to nie chodzi. Oni nie rozumieją tego, w czym biorą udział. Ale diabeł to rozumie. To jemu o to chodzi. Chrześcijanie więc, jeśli mają rozumieć, co się naprawdę dzieje, gdy ktoś próbuje grzebać w moralności, gdy kwestionuje realność grzechu i wymagania sprawiedliwości, muszą wiedzieć, że gra idzie tu o zbawienie. W takiej sytuacji trzeba protestować, tak jak trzeba reagować, gdy ci znieważają matkę. I w Poznaniu tak się stało. Protesty przerosły rachuby organizatorów. Odwołanie spektaklu było ciężką porażką „postępu” – i stąd też furia jedynie słusznych mediów. Organizowane w różnych miejscach Polski odczyty tej „sztuki” i pokazy wideo były tylko żałosną próbą uratowania twarzy. Ale to się nie udało, zwłaszcza że w tym spektaklu twarze większej roli nie grają.

I dobrze.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • www
    03.07.2014 12:39
    życie wyzbyło mnie wszystkich marzeń poza jednym - wygrać miliony i żyć wolnym od społeczeństwa
  • ciekawy
    03.07.2014 17:24
    No tak, autor pisze w stylu dr Oko, który b. obrazowo zrobił `wykład` w Sejmie niekumatym posłom, jak wygląda homoseksualizm.
    Nic tylko przyjąć opcję postrzegania rzeczywistości od ludzi tak doskonałych, że sami nie wiedzą, że nimi są. Takich doskonałych to była cała masa jak tylko powstał Kościół, i tylko oni decydowali co sztuką/sztuczką jest a co nie. Ciekawe, gdy Michał Anioł - homoseksualista, malował freski, to papieżowi to nie przeszkadzało.
    Natomiast, gdy Giordano Bruno krytykował Kościół, oraz miał własne zdanie n.t. Wszechświata, duchowości etc., to nie było zmiłuj się, inny papież strasznie się zdenerwował, że ten degenerat, szubrawiec i kto tam jeszcze, ośmielił się targnąć na wszystkie świętości, które sam stworzył Kościół, i postanowił go ukarać.
    Zamęczano G. Bruno przez kilka lat, aby potem wobec `ciemnego ludu` spalić go za bezeceństwa.
    Jeśli p. Kucharczak wzywa do tzw. protestów, które naruszają pańską nadwrażliwość religijną, gdzie abp Gądecki nawet groził zamieszkami, i kibolstwo oraz ortodoksyjna dzicz religijna szykowała się do siłowego protestu, to pytam, gdzie jest granica nakreślona przez wierzących, poza którą każdy człowiek może wyrażać swoją percepcję, w tym artystyczną, nawet jeśli nam się nie podobają niektóre prace.
    Wie Pan co, p. Kucharczak, a może wreszcie Pan walnie ręką w stół i powie szczerze, że pycha Kościoła jest nieograniczona i nieobliczalna, że złodzieje w sutannach czy zboczeńcy - niektórzy, są zakałą dla Kościoła, że biskupi zachowują się jak udzielni książęta, i s. Berdadetta ze swojego ośrodka zrobiła katownię.
    Czy w tych kwestiach pańska nadwrażliwość jest ograniczona, bo widzę po pańskich filipikach, że tak, że jak najbardziej.
    Cóż z Pana za katolik, że rzuca gromy na twórców, którzy naruszyli pańskie wewnętrzne poczucie stabilizacji religijnej, skoro w sprawach brudów kościelnych zachowuje Pan kompletną obojętność, bo to Pana nie boli, nie wzrusza.
    B. łatwo rzucać błotem na innych, drwić, szydzić zza biurka redakcji, gdy tchórzostwo w krytyce działalności publicznej Kościoła nie pozwala o tym pisać Panu, bo i pracę by Pan stracił i stabilność życiową.
  • ciekawy
    04.07.2014 06:18
    No tak, autor pisze w stylu dr Oko, który b. obrazowo zrobił `wykład` w Sejmie niekumatym posłom, jak wygląda homoseksualizm.
    Nic tylko przyjąć opcję postrzegania rzeczywistości od ludzi tak doskonałych, że sami nie wiedzą, że nimi są. Takich doskonałych to była cała masa jak tylko powstał Kościół, i tylko oni decydowali co sztuką/sztuczką jest a co nie. Ciekawe, gdy Michał Anioł - homoseksualista, malował freski, to papieżowi to nie przeszkadzało.
    Natomiast, gdy Giordano Bruno krytykował Kościół, oraz miał własne zdanie n.t. Wszechświata, duchowości etc., to nie było zmiłuj się, inny papież strasznie się zdenerwował, że ten degenerat, szubrawiec i kto tam jeszcze, ośmielił się targnąć na wszystkie świętości, które sam stworzył Kościół, i postanowił go ukarać.
    Zamęczano G. Bruno przez kilka lat, aby potem wobec `ciemnego ludu` spalić go za bezeceństwa.
    Jeśli p. Kucharczak wzywa do tzw. protestów, które naruszają pańską nadwrażliwość religijną, gdzie abp Gądecki nawet groził zamieszkami, i kibolstwo oraz ortodoksyjna dzicz religijna szykowała się do siłowego protestu, to pytam, gdzie jest granica nakreślona przez wierzących, poza którą każdy człowiek może wyrażać swoją percepcję, w tym artystyczną, nawet jeśli nam się nie podobają niektóre prace.
    Wie Pan co, p. Kucharczak, a może wreszcie Pan walnie ręką w stół i powie szczerze, że pycha Kościoła jest nieograniczona i nieobliczalna, że złodzieje w sutannach czy zboczeńcy - niektórzy, są zakałą dla Kościoła, że biskupi zachowują się jak udzielni książęta, i s. Berdadetta ze swojego ośrodka zrobiła katownię.
    Czy w tych kwestiach pańska nadwrażliwość jest ograniczona, bo widzę po pańskich filipikach, że tak, że jak najbardziej.
    Cóż z Pana za katolik, że rzuca gromy na twórców, którzy naruszyli pańskie wewnętrzne poczucie stabilizacji religijnej, skoro w sprawach brudów kościelnych zachowuje Pan kompletną obojętność, bo to Pana nie boli, nie wzrusza.
    B. łatwo rzucać błotem na innych, drwić, szydzić zza biurka redakcji, gdy tchórzostwo w krytyce działalności publicznej Kościoła nie pozwala o tym pisać Panu, bo i pracę by Pan stracił i stabilność życiową.
    .................
    Ma Pan problemy z publikacją mojego postu? Ktoś niedawno wytknął Panu, że bawi się w Inkwizytora, i to jest prawda!
  • Elżbieta.A
    04.07.2014 08:22
    Mam apel:Drogi Odbiorco Sztuki chcesz byc prowokowany, daj się prowokować, Nie chcesz, "spluń przez lewe ramię" i zlekceważ prowokatora. W końcu to od Ciebie zależy powodzenie tych prowokacji. Nie pozwól sie wyręczać mediom ani nikomu innemu od posiadania własnego zdania na ten temat.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    -8°C Niedziela
    wieczór
    -8°C Poniedziałek
    noc
    -9°C Poniedziałek
    rano
    -8°C Poniedziałek
    dzień
    wiecej »

    Reklama