Tajna misja w kraju blefu

O szpitalach bez pacjentów, fabrykach prądu bez prądu i ciepłym mauzoleum Kim Ir Sena, z Johnem Sweeneyem, reporterem BBC, który podał się za naukowca, by wyjechać do Korei Północnej rozmawia Jacek Dziedzina

Reklama

Jacek Dziedzina: Faktycznie, przypomina Pan bardziej profesora historii niż dziennikarza BBC… Ponoć nawet władze Korei Północnej dały się na to nabrać?

John Sweeney: (śmiech) Najwidoczniej tak. Pojechałem tam z grupą studentów z London School of Economics, rzeczywiście podając się za naukowca. Nasza grupa liczyła w sumie 13 osób, wśród których była moja żona Tomiko, która odwiedzała Koreę już wcześniej, a także inny pracownik BBC, Alex, który miał za zadanie filmować z ukrycia, co tylko się da.

W środowisku dziennikarskim na Wyspach uchodzi Pan za człowieka, który wszędzie szuka guza. Taki był cel wyprawy do Korei?

Korea Północna to dziś najciemniejsze miejsce na ziemi. A ja uważam, że zadaniem dziennikarza jest oświetlanie takich miejsc i pokazywanie ich światu.

Studenci wiedzieli, kim pan jest?

Tak. Kilka razy byli informowani, że pojedzie z nimi dziennikarz i z jakim ryzykiem to się wiąże. Chcę jednak uściślić jedną rzecz: to wprawdzie byli studenci i absolwenci LSE, ale to nie była wyprawa LSE, oni jechali jako osoby prywatne.

Mimo to władze uczelni po Pana powrocie z Korei były oburzone tym, że podał się Pan za ich pracownika.

Uczelnia potępiła to, co zrobiłem, i naciskała wręcz na BBC, by nie emitowała filmu, który tam nakręciłem, nawet w Parlamencie pojawiły się interpelacje na ten temat. BBC jednak się nie ugięła. Moja odpowiedź na zarzuty jest prosta: nie możesz jechać tam normalnie jako dziennikarz, musisz więc trochę skłamać, żeby napisać historię o tym kraju. Film na YouTube obejrzało ponad 1,5 miliona osób, prawie 6 mln zobaczyło to w BBC, miliony przeczytały moją książkę. To opowieść o ciemnym miejscu, o kraju, którego władze chcą, by pozostał w ciemności. Nie mam więc poczucia winy za to, że podałem się za profesora po to, by pokazać światu prawdę.

Skąd właściwie LSE wiedziała, że podawał się Pan w Korei za ich naukowca – w filmie nie pada nazwa uczelni.

To jest związane z organizatorem naszej wyprawy – Stowarzyszeniem Przyjaźni Koreańskiej (ang. KFA), której szefuje pewien Hiszpan.

Co to za organizacja?

Przez niektórych nazywana wprost sektą. A ten Hiszpan to idealny przykład pożytecznego idioty na usługach reżimu. I to on właśnie po naszym powrocie z Korei usłyszał moje pierwsze wystąpienie w BBC World News, gdzie wyraziłem się stanowczo na temat komunizmu koreańskiego. Zagroził, że ujawni władzom London School of Economis, że podawałem się za ich naukowca, jeśli w kolejnych programach będę wykorzystywał materiały zebrane w Korei Płn. Oczywiście nie ugiąłem się i władze LSE zostały poinformowane. I wtedy zaczęła się awantura.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • mack
    04.10.2014 22:53
    Obejrzałem ten program w BBC. A w nim niestety bezczelna opinia jakiegoś "eksperta", że w Korei Północnej panuje reżim o charakterze - uwaga! - skrajnie prawicowym. Niedługo ze Stalina też zrobią prawicowca...
  • DAN
    31.10.2014 18:17
    I pomyslec, ze caly Polwysep Koreanski moglby tak wygladac, gdyby Amerykanie nie dokonali interwencji w czasie wojny koreanskiej 1950-1953. Korea Pld jaką dzisiaj znamy w ogole by nie istniala.
  • Maluczki
    02.11.2014 09:58
    Jak daleko Polska odbiega od KRL?
    Moim zdaniem, gdyby nie śmieci z Zachodu i zatrute żarcie, to też jedlibyśmy trawę, tak jak w KRL.
    No i oczywiście wszystko za pożyczone.
    Nasze dzieci to chamstwo z Zachodu, w ramach spłaty długu, będzie brało na części dla starych Niemców i innych Francuzów, a duchowni będą to błogosławili jako ofiary dla bliźnich.
  • joozef54
    02.11.2014 20:18
    Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki.Włos się jeży kiedy dowiadujesz się że w czasie pożaru domu najpierw trzeba ratować portrety Wielkiego wodza i Umiłowanego przywódcy a za kurz na portretach grożą wysokie kary.Polecam lekturę.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    -1°C Piątek
    wieczór
    -2°C Sobota
    noc
    -4°C Sobota
    rano
    -3°C Sobota
    dzień
    wiecej »

    Reklama