Abp Gądecki o potrójnym kryzysie rodzin

Noc Bożego Narodzenia to moment powstania Świętej Rodziny, tego wzoru wszystkich chrześcijańskich rodzin, najdoskonalszego złączenia serc w małżeństwie, komunii pięknej miłości. Tych pięknych cech brakuje nieraz w naszych rodzinach – mówił w Noc Bożego Narodzenia abp Stanisław Gądecki.

Reklama

„Myśląc o Ezechiaszu, warto zauważyć, że żadna władza nie jest w stanie pokonać niepokonalnych kryzysów ani wprowadzić pokoju bez otrzymania wsparcia ze strony Ducha Świętego. Jeśli bowiem jest prawdą, że każdy naród ma takich panujących, na jakich zasługuje, to jest też prawdą, iż sprawiedliwy król formuje sprawiedliwy naród” – mówił abp Gądecki.

„Małżeństwa i rodziny przeżywają dzisiaj w Europie potrójny kryzys. Najpierw kryzys jej tożsamości, następnie kryzys misji prokreacyjnej, w końcu także kryzys misji wychowawczej i edukacyjnej rodziny. Ten potrójny kryzys jest skutkiem porzucenia przez rodzinę Dekalogu jako fundamentu. Ten kryzys rodziny jest właściwie owocem kryzysu wiary” – zauważył metropolita poznański.

Abp Gądecki ubolewał, że wiele par mieszka razem bez ślubu. „Jest to udawanie małżeństwa przez osoby, które małżonkami nie są. Idzie tu o osoby, które rozpoczynają pożycie małżeńskie przed ślubem, tak o tych, którzy zamieszkują razem jak i o tych, którzy mieszkają osobno, i traktują ten etap jako swoistą próbę przyszłego, wspólnego życia, wywołując zazwyczaj zgorszenie” – mówił abp Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zauważył, że to „niepokojące zjawisko dotyczy licznej grupy młodych, objawiających niedojrzałość zarówno społeczną, jak i religijną”.

„Osoby te nie wykluczają zazwyczaj późniejszej tzw. legalizacji swojego związku, jednak ich decyzje charakteryzują się jednoznacznym brakiem dojrzałości. Najpierw poprzez naiwne przekonanie, że przyszłość można wypróbować, a następnie przez akceptację relatywizmu już na początkowym etapie wspólnego życia” – zaznaczył metropolita poznański.

„Rodzina jest dzisiaj – w pewnym sensie – ofiarą nieprzypadkowej agresji. Od zewnątrz atakuje ją ideologia (między innymi genderyzm), aby osłabiwszy rodzinę, wzmocnić swoje wpływy. Wielu twórców współczesnej «kultury» promuje złe wzorce, albo też epatuje swoim dramatycznym doświadczeniem życiowym, być może trochę na zasadzie dlaczego mają mieć lepiej ode mnie” – mówił abp Gądecki. Metropolita poznański zauważył, że główny nurt kultury zdaje się promować zjawisko rozwodów, a system świadczeń socjalnych premiuje osoby samotnie wychowujące dzieci.

„Z kolei od wewnątrz rodzinę atakuje zapatrzony w siebie indywidualizm, czyli realizacja siebie kosztem innych, dzięki czemu następuje tzw. «odrodzinnienie rodzin»” – zaznaczył abp Gądecki.

„Docierają do mnie prośby o interwencję w sprawie odbierania rodzicom ich dzieci pod różnymi – budzącymi wątpliwości – powodami. Nie chodzi o uzasadnione powody, takie jak demoralizacja rodziców albo znęcanie się nad dziećmi. Jako powody przekazywania dzieci rodzinom zastępczym podaje się np. otyłość dziecka lub trudne warunki materialne rodziców, brak pracy rodzica lub brak opieki nad dziećmi, gdy rodzic jest w pracy. W olbrzymiej większości dotyczy to rodziców, którzy nie są zdemoralizowani i nie wywodzą się z rodzin patologicznych, ale zgłaszają się po pomoc materialną do opieki społecznej” – mówił metropolita poznański.

„Tymczasem właśnie przez rodzinę toczą się dzieje człowieka i dzieje zbawienia ludzkości. Wszystko, co cenimy w europejskiej kulturze zostało zbudowane dzięki rodzinie. Rodzina rodzi przyszłych obywateli i pracowników, przyczynia się w znacznym stopniu do przekazywania dziedzictwa kulturowego, a także buduje cnoty społeczne takie jak: szacunek, odpowiedzialność, zaufanie, solidarność, pracowitość i współpraca” – mówił w homilii abp Gądecki.

Zdaniem metropolity poznańskiego w interesie społeczeństwa i państwa leży kulturowe, prawne, społeczne i gospodarcze wspieranie rodziny opartej na małżeństwie mężczyzny i kobiety.

Abp Gądecki prosił małżonków, by uczestniczyli w oblubieńczej miłości Chrystusa, dbali o dzieci, przekazując im w sposób spokojny i ufny sens życia, siłę wiary, ukazując im wzniosłe cele i wspierając ich w kruchości.

Metropolita poznański wezwał także duszpasterzy do okazania pomocy małżonkom rozwiedzionym. „Ci, którzy podzielają naukę Kościoła dotyczącą rodziny, lecz naznaczeni są bolesnym doświadczeniem rozpadu małżeństwa i separacji winni być przekonani, że Kościół ich wspiera w ich trudzie. Razem z Synodem wzywam gorąco pasterzy i parafie do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliwą miłością starań o to, by nie czuli się odłączeni od Kościoła, skoro mogą, owszem – jako ochrzczeni – powinni uczestniczyć w jego życiu” – mówił abp Gądecki.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Marek
    25.12.2014 12:08
    Aby, wypowiadać się publicznie o kryzysie rodziny to najpierw ten gruby klecha powinien wypowiedzieć się kryzysie tego jego kościoła katolickiego i jego negatywnym w pływie na status polskiej rodziny jej biedę i nędzę i z tym związane uwarunkowanie.Że jeszcze w Polsce są ludzie, którzy słuchaj tych bredni tego niby biednego kościoła niby to katolickiego.
  • katolik
    25.12.2014 16:37
    Niestety dzisiaj ludzie nie wiedzą po co się żyje. Ani dorośli a tym bardziej dzieci.
  • samamama
    25.12.2014 19:23
    Biskup mówi, że trzeba okazywać pomoc rozwiedzionym wychowującym dzieci, a jednocześnie krytykuje system, który jakby przyznaje szczególne preferencje osobom samotnie wychowującym dzieci. No to jak ma wyglądać, zdaniem biskupa, pomoc dla np. samotnych matek opuszczonych wraz z dziećmi przez męża i ojca?
    Jestem taką matką, ale nie mam żadnych preferencji (oprócz możliwości rozliczenia podatkowego razem z dziecmi). Jednak ta mizerna ulga nie zrekompensuje w żadnym wypadku strat moralnych i materialnych jakie doznają pozostawione dzieci. Czy biskup zdaje sobie sprawę z problemów materialnych niepełnych rodzin i czy wie, że połowa dzieci rozwiedzionych rodziców nie otrzymuje alimentów od odchodzących rodziców (najczęściej ojców) i muszą żebrać o pomoc z funduszu alimentacyjnego lub pomocy społecznej. Może warto by księża dostrzegli takie problemy , a nie tylko bezzasadnie wytykali jakieś szczególne przywileje dla porzuconych matek z dziećmi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    10°C Poniedziałek
    wieczór
    11°C Wtorek
    noc
    11°C Wtorek
    rano
    10°C Wtorek
    dzień
    wiecej »

    Reklama