Nie tylko "abstrakcyjne formuły"

Kościołowi nie jest bynajmniej obce najbardziej powszechne ludzkie doświadczenie, jakim jest życie małżeńskie i rodzinne. Zwraca na to uwagę na łamach watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano” przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny.

Reklama

Abp Vincenzo Paglia podkreśla, że Kościół jest dziś niemal jedyną instytucją tak bliską uczuciom i związkom rodzinnym. Jednak kościelny język wydaje się czasem współczesnemu człowiekowi zbyt schematyczny i niewystarczający, a jego odbiór utrudniają jeszcze zniekształcenia mediów i uprzedzenia zsekularyzowanej opinii publicznej. Winniśmy zatem wypracować nowy sposób mówienia na ten temat, który nie byłby tylko powtarzaniem abstrakcyjnych formuł teologicznych. Jest to szczególnie pilne, gdyż kultura obecnego świata nie sprzyja rodzinie, która nie jest już dzisiaj oczywista sama w sobie, tak jak była w poprzednich epokach.

Szef watykańskiej dykasterii ds. rodziny przypomina, że Chrystus w Ewangelii konsekwentnie potwierdził i przywrócił przymierze Boga z mężczyzną i kobietą, zawarte przy stworzeniu. Związek ich obojga ma od samego początku charakter sakralny, zanim jeszcze stał się sakramentem Kościoła, i stanowi zasadę humanizacji świata. Jego uznanie i ochrona jest zatem świętym obowiązkiem każdego narodu i każdej religii. Historia świata opiera się na tym przymierzu Boga z mężczyzną i kobietą, a tam, gdzie ono się kruszy, humanizm ulega zahamowaniu.

Abp Paglia postuluje, by to zaangażowanie pogłębiać w katechezach przygotowujących do małżeństwa, które nie powinny się ograniczać do paru spotkań z narzeczonymi. Podkreśla też znaczenie wzajemnego uzupełniania się obojga małżonków. „Mężczyzna bez kobiety wie za mało o tym, co ludzkie, i tak samo kobieta bez mężczyzny – pisze przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny. – Tajemnicę tego, co ludzkie, przekazuje się tylko w przymierzu ich obojga. Na tym polega dzisiaj powołanie i misja rodziny tak w Kościele, jak i na świecie”.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • refleksja
    03.01.2015 18:42
    Może tak, jak mówił papież Franciszek, zaprośmy homoseksualistów, bo "oni mogą wnieść wiele do kościoła".
  • Jaro
    03.01.2015 19:56
    Masz rację!!! Pod warunkiem że będą nawróceni!Poza tym nawróconych rozwodników i tych co przebaczyli zdradę... Oni wszyscy maja wiele do powiedzenia, uczmy się od nich jak powrócić do Boga.
  • Kopyrda
    04.01.2015 01:59
    Dobry pomysl. Znam pare homoseksualistow, ktorzy sa ze soba od 40-tu lat. Mogliby wiele nauczyc i mlode malzenstwa, i ksiezy, ktorzy otaczaja rodziny duszpasterska opieka, chociaz nie bardzo wiedza jak to zrobc.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    6°C Niedziela
    wieczór
    4°C Poniedziałek
    noc
    4°C Poniedziałek
    rano
    3°C Poniedziałek
    dzień
    wiecej »

    Reklama