Polski gen Kolumba

Zamiast doszukiwać się u bohaterów innych nacji polskich przodków, warto czasem odkurzyć własny panteon. Bo słabo go znamy.


Niezwykła popularność na antenie TVP tureckiego serialu „Wspaniałe stulecie” obudziła zainteresowanie postacią Roksolany, najpotężniejszej kobiety Imperium Osmańskiego, która miała polskie korzenie. Podobnie jak wiele sławnych postaci z historii, których byśmy o to nie podejrzewali. Nie można wykluczyć, że polski gen miał Krzysztof Kolumb, zaś Nikita Chruszczow upierał się, że Polakiem był… Józef Stalin. Historycy uwielbiają takie rewelacje, a internet pełen jest opowieści o gwiazdach filmu i piosenki z polskim rodowodem (choć nie paszportem). Część to zwykłe plotki i można je między bajki włożyć, ale część nie. Zajrzyjmy więc do galerii Polaków i Polek z odzysku. 


Siostra i syn 
polskiego króla


Serial „Wspaniałe stulecie”, przebój europejskich telewizji, wywołał w Turcji skandal. Fundamentaliści oskarżyli producentów filmu o niszczenie reputacji sułtana Sulejmana, głównie poprzez ukazaną na ekranie rozwiązłość jego dworu. Ale na polskich widzach (było ich średnio 1,5 mln podczas pierwszej emisji serialu) największe wrażenie zrobiła piękna Hürrem. Nałożnica, a potem także żona sułtana zręcznymi intrygami zdobywająca zarówno jego serce, jak i polityczne wpływy. 
Nie wszyscy fani serialu zapewne wiedzą, że pierwowzorem Hürrem była Aleksandra Lisowska, urodzona pod Lwowem poddana Jagiellonów, wzięta w jasyr przez Tatarów pod Rohatynem. Informacje na temat tego, kim była, zanim w 1520 r. trafiła do sułtańskiego seraju, są sprzeczne. Według niektórych źródeł była nawet siostrą polskiego króla, ale to raczej nieporozumienie spowodowane przez Samuela Twardowskiego. Polski poseł w Imperium Osmańskim nazwał tak w swoich relacjach Roksolanę przez grzeczność. Bo skoro do sułtana zwracano się jako do „brata króla Polski”, to jego żona była ni mniej, ni więcej, tylko „siostrą króla”.
 Natomiast nie podlega wątpliwości, że Roksolana miała duży wpływ na politykę zagraniczną Turcji, zachowały się nawet dwa jej listy do króla Polski Zygmunta Augusta. Ponoć stosunkowo łagodny stosunek Sulejmana Wspaniałego do Polski brał się właśnie ze słabości do żony i jej pierwszej ojczyzny.


O Roksolanie może nie wszyscy słyszeli, za to o tym, kto odkrył Amerykę, wie każde dziecko. Nie wspomina się jedynie w podręcznikach, że Krzysztof Kolumb był synem… polskiego króla Władysława Warneńczyka. Pewnie dlatego, że nie jest to wersja oficjalna życiorysu słynnego żeglarza. Upiera się jednak przy niej wielu historyków, a najmocniej Manuel Rosa, autor książki „Kolumb. Historia nieznana”. Wyśmiewa on oficjalną wersję, jakoby odkrywca Ameryki miał być synem prostego tkacza z Genui. Zbyt swobodnie czuł się bowiem na królewskich dworach i zbyt silne były jego związki z Portugalią, aż po tytuł admirała i wicekróla nowych ziem. 
Bardziej karkołomne jest udowodnienie związku potencjalnego ojca z synem. Po pierwsze trzeba założyć, że Władysław nie zginął pod Warną. Co akurat nie jest trudne, bo nie odnaleziono jego zwłok, są też relacje, że przeżył. M. Rosa twierdzi, że król wyruszył incognito do Ziemi Świętej, gdzie skrył się w klasztorze na górze Synaj. 10 lat później wyruszył na portugalską Maderę. A ponieważ wciąż go szukano, żył tam pod przybranym nazwiskiem jako Henryk Alemao. Taka postać istniała naprawdę, są na to papiery. Mówią one, że był tajemniczym rycerzem, krzyżowcem, który poślubił portugalską szlachciankę. W spisanej w XVIII w. historii Funchal (stolicy Madery) pojawia się wzmianka, że Alemao był właśnie „polskim księciem pokonanym w bitwie pod Warną”. Kolumb miał się tam urodzić, ale ponieważ na wyspę wciąż przybywali tajemniczy emisariusze poszukujący króla, ten zaprzysiągł syna, by także ukrył swoje prawdziwe pochodzenie.

Może to i legenda, ale piękna. Zaś Kolumb faktycznie coś „ściemniał” na temat swego rodowodu, o czym najlepiej świadczy fakt, że swoje listy podpisywał dziwną piramidą liter, nierozszyfrowaną po dziś dzień.


Indiana Jones 
nazywał się Poznański


Powyższą hipotezę przypomina też Adam Węgłowski w wydanej właśnie książce „Bardzo polska historia wszystkiego”. Jest to zbiór ciekawostek historycznych związanych z biografiami sławnych ludzi, których raczej nie podejrzewalibyśmy o polskie korzenie. Choćby Józefa Stalina. Podobno jeden z największych zbrodniarzy w dziejach świata był synem znanego podróżnika hrabiego Mikołaja Przewalskiego. Źródło tej plotki jest dość mocne – Nikita Chruszczow miał ją, jako oczywistość, sprzedać polskim towarzyszom w 1962 roku. Beso Dżugaszwili, ojciec Stalina, był biedakiem, a matka, służąca, Keke Geładze „źle się prowadziła”. Tak twierdzą złe języki i biografowie generalissimusa, którzy wytropili, że ktoś finansował jego naukę w seminarium duchownym (tak, tak…). Ale kandydatów na biologicznego ojca Stalina wykryto co najmniej czterech, zaś Przewalski jest tylko jednym z nich. I to nie najmocniejszym. W 2006 r. rosyjska edycja „Newsweeka” opublikowała wyniki badań genetycznych żyjących potomków obu panów. Uwalnia ona naszego rodaka od podejrzeń o tak niechlubne ojcostwo.


Książka Węgłowskiego, specjalizującego się w historycznych śledztwach, pełna jest sensacyjnych polskich wątków dotyczących nie tylko takich postaci jak Kolumb czy Stalin. Okazuje się, że również wielu bohaterów współczesnej popkultury może mieć swój rodowód nad Wisłą. Na pierwowzór Indiany Jonesa z „Królestwa Kryształowej Czaszki” pasuje Artur Poznański, podróżnik, który w 1903 r. dotarł nad jezioro Titicaca. 
Tajemnica boliwijskiego kompleksu Tiwanaku pochłonęła go całkowicie. Na temat jej pochodzenia i związków z przybyszami innej planety wysnuł teorię jak ulał pasującą do filmu Spielberga. A jego wnioskami zainteresował się osobiście w 1939 r. Himmler, planując interdyscyplinarną wyprawę SS Ahnenerbe do Boliwii.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • sorcier
    02.04.2015 23:59
    Jestem historykiem. Nie uwielbiam tego rodzaju "ciekawostek". Historia jest zbyt poważną, trudną i bogatą nauką, żeby się czymś takim entuzjazmować.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    14°C Niedziela
    rano
    20°C Niedziela
    dzień
    21°C Niedziela
    wieczór
    17°C Poniedziałek
    noc
    wiecej »