Uroczystości na pl. Zamkowym

Na pl. Zamkowym w Warszawie rozpoczęła się w niedzielę w południe uroczystość z okazji święta narodowego przypadającego w 224. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Podczas ceremonii przemówienie wygłosi prezydent Bronisław Komorowski. Całość zakończy defilada wojskowa.

Reklama

Prezydent przybył na pl. Zamkowy i zgodnie z ceremoniałem wojskowym dokonał przeglądu pododdziałów. Wśród gości honorowych są marszałkowie Sejmu i Senatu Radosław Sikorski i Bogdan Borusewicz oraz premier Ewa Kopacz.

Ceremonia rozpoczęła się od podniesienia flagi państwowej na maszt, odczytania preambuły Konstytucji 3 Maja, salutu armatniego i odśpiewania pieśni "Witaj, majowa jutrzenko". Po wystąpieniu prezydenta nastąpi defilada, po której Komorowski w honorowej asyście żołnierzy przejdzie do Pałacu Prezydenckiego.

Asystę honorową podczas ceremonii zapewniają kompania i orkiestra reprezentacyjna Wojska Polskiego, pluton armat salutowych i orkiestra wojskowa z Siedlec, która przed uroczystością zagrała dla publiczności zbierającej się wokół pl. Zamkowego. Poczty sztandarowe prócz wojska wystawiły służby mundurowe i specjalne.

W niedzielę rano prezydent wziął udział w mszy św. za ojczyznę w archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście. Przed południem na Zamku Królewskim Komorowski wręczył odznaczenia państwowe.

 

«« | « | 1 | » | »»
  • służba narodowi
    03.05.2015 14:50
    Słowa kluczowe mowy prezydenta to zgoda, jedność i odpowiedzialność.

    Wielu nie wie, że Rzeczpospolita od roku 1717 i obrad Sejmu Niemego była zbyt słaba, żeby oprzeć się naporowi przyszłych zaborców. Sejm Niemy był praktycznie akceptacją autonomii w ramach Imperium Rosyjskiego. Państwo Polskie de facto przestawało istnieć, de iure od 1720 roku, i tym samym Konstytucja stawała się makietą ustawy zasadniczej.

    Jeżeli Polska ma rzeczywiście się zjednoczyć i odrodzić to należałoby nie tylko przeprowadzić dekomunizację, ale w pierwszej kolejności wymagać od polityków uczciwości czego skutkiem powinna się stać dekomunizacja.

    Jeżeli czyjaś postawa jest kością niezgody w Narodzie to taki polityk lub funkcjonariusz dobrowolnie powinien wyrzec się uczestnictwa w życiu publicznym i takoż samo poddać odpowiedzialności karnej i politycznej. Tego wymaga dobro wspólne, którego realizacja, w zgodzie z dzisiejszym Słowem, nie zależy od głoszenia haseł, lecz od czynów.

    Politycy nie mogą podejmować decyzji w oparciu o jej popularność i sondaże, lecz długofalowe dobro ogółu niekoniecznie, w momencie podejmowania decyzji, powszechnie akceptowane.

    W przeciwnym razie rację będzie miał Zdzisław vel Jan Nowak Jeziorański, który twierdził, że partyjniactwo, warcholstwo, korupcja (plus przemoc, intrygi i dezinformacja) muszą w konsekwencji doprowadzić do wojny domowej i upadku gospodarczego państwa.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    -2°C Sobota
    noc
    -4°C Sobota
    rano
    -3°C Sobota
    dzień
    -2°C Sobota
    wieczór
    wiecej »

    Reklama