Święte Księgi

Postacie obecne w Słowie Bożym. Autor i autorzy. Czytelnik i czytelnicy.

Reklama

W lekturze Słowa Bożego z punktu widzenia czytelnika wierzącego przeplatają się z sobą dwa rodzaje obecności: Autor przez duże „A”, którym jest Bóg, oraz inspirowani przez Niego autorzy ludzcy. Z jednej więc strony wielki autor – Bóg, a z drugiej pojedynczy autorzy, niebędący jednak – jak się uważało w przeszłości – instrumentami mechanicznie odtwarzającymi dźwięki, których źródłem jest ktoś inny. Każdy autor zachowuje własną osobowość. Rozważmy na przykład różnicę między Izajaszem a Jeremiaszem, również z punktu widzenia tematyki, wynikającą z odmiennej wrażliwości obu proroków. Nie chodzi tylko o niuanse w języku hebrajskim (Jeremiasz żył dwa wieki po Izajaszu). Zastanówmy się także nad głosem Amosa w kwestii sprawiedliwości, nad głosem Ozeasza w kwestii miłości: są to dwa świadectwa, które z pewnością odzwierciedlają osobistą wrażliwość oraz czas historyczny życia obydwu autorów.

Z tekstem Pisma Świętego łączy się także inna postać, blisko i nierozerwalnie z nim związana, choć nieuobecniająca się w nim bezpośrednio. Jest to mianowicie postać czytelnika, wraz z którym Biblia – według Grzegorza Wielkiego – wzrasta. Czytelnik osadzony w swej ludzkiej naturze i opierający się na nauce oraz określonej wiedzy, musi umieć dokonać przekładu, zrozumieć wyrażenia typowe dla przeszłości i nadać im sens zrozumiały dzisiaj, ale nie tylko – musi także nieustannie składać świadectwo, żyć Słowem i je praktykować. Aby to uczynić, nie wystarczą wrodzone zdolności człowieka, musi on współdziałać z Duchem Świętym. W pewnym sensie tworzy się w ten sposób analogia pomiędzy natchnionym autorem a natchnionym czytelnikiem, inspirowanym przez Ducha. Również czytelnik potrzebuje oświecenia przez Ducha Świętego, aby dostrzec prawdę, piękne i pełnię znaczenia Pisma Świętego.

Z kolei Czytelnikiem przez duże „C” jest Kościół. Uważana za katolicka lektura Biblii, która wiąże z sobą Pismo i Tradycję, mogła niekiedy wywoływać nieporozumienia, jeśli za Tradycje uznano również tradycję przez małe „t”, czyli rzeczy ludzkie, nietrwałe. Niemniej jednak uchwyciła ona prawdziwy sens Objawienia, zasadzający się na tym, że Słowo tworzy Tradycję, a Tradycja interpretuje Słowo. Również protestanci coraz bardziej skłaniają się ku idei, że Słowo Boże nie zawiera się wyłącznie w tekście (Sola Scriptura), lecz natury jest płodne. Tak jak ziarno oddziela się od kłos i powstaje z niego nowa roślina, tak samo Słowo i Tradycja nie są synonimami; nie można jednego pojęcia zastąpić drugim. Są to dwa odrębne twory wynikające z siebie nawzajem, blisko ze sobą związane, mające jedno źródło. Tradycja nie może istnieć bez Słowa, które ją stworzyło i które rozwija jej bogactwo i siłę.

***

Tekst jest fragmentem publikacji "Święte Księgi". Autor: kard. Gianfranco Ravasi. Wydawnictwo: Esprit. Książkę można kupić m.in. w naszym portalowym sklepie. Wystarczy kliknąć tutaj

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    6°C Czwartek
    noc
    5°C Czwartek
    rano
    10°C Czwartek
    dzień
    11°C Czwartek
    wieczór
    wiecej »

    Reklama