Abp Gądecki broni strażaków gaszących pożar w Kamieniu Pomorskim

Za zbyt pochopne uznał dziś w Poznaniu słowa krytyki wypowiadane pod adresem strażaków biorących udział w akcji gaszenia pożaru w Kamieniu Pomorskim wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Stanisław Gądecki.

Reklama

Do tragedii sprzed trzech tygodni, w której zginęło 21 osób, metropolita poznański odniósł się podczas Mszy św. odprawionej dla adeptów Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu z okazji patronalnego święta strażaków, obchodzonego w dniu św. Floriana. „Na kanwie krytyk, które pojawiły się pod adresem strażaków po tragedii w Kamieniu Pomorskim, trzeba powiedzieć sobie wprost, że krytyka jest nierówna krytyce” – mówił hierarcha w kościele Świętej Trójcy, odnosząc się do wypowiadanych przez postronnych ludzi opinii, jakoby akcja ratownicza prowadzona była nieudolnie. Metropolita podkreślił, że „krytyka ma tylko wtedy sens i jest dorzeczna, jeżeli jest wypowiadana przez profesjonalistę, to znaczy przez człowieka, który wykonuje ten sam zawód i w tym samym miejscu, z tych samych wychodząc przesłanek”. „Przy tych krytykach trzeba więc zachować dużo spokoju. Dlatego że pierwszy z brzegu złapany na ulicy przez dziennikarza człowiek nie może dorzecznie wypowiadać się na temat wszystkich spraw, jakie dookoła w świecie się dzieją” – podkreślił abp Gądecki. Zwrócił uwagę, że „sytuacja katastrofy jest ze swej strony i ze swej istoty niekontrolowana, nie daje się podporządkować najczęściej rutynowym procedurom do końca”, zaś „każde rutynowe działanie może zostać zawieszone lub zmodyfikowane z jakichś powodów”. Wiceprzewodniczący Episkopatu wskazał, że „etos strażaka stał w Polsce zwykle na wysokim poziomie” i „z reguły jest to człowiek, na którego społeczność może zawsze liczyć, gdy znajduje się w potrzebie”. „Kto decyduje się na wykonywanie tego zawodu, ten jednocześnie zgadza się na poświęcenie. Z wpisanego w ten zawód wyzwania do poświęcenia nie wynika jednak nakaz bohaterstwa. Bohaterstwa nie da się nakazywać, ponieważ tym mianem określamy poświęcenie nadobowiązkowe” – zastrzegł abp Gądecki. Jego zdaniem, „wysoki etos strażacki ostatecznie wypływa z miłości bliźniego i znajduje swoje najwyższe uzasadnienie w słowach Chrystusa: >>nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie oddaje za przyjaciół swoich<zas / ju.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • marianna
    05.05.2009 12:53
    Wreszcie jakieś rozsądne słowa, zamiast ciągłego szukania winnych, bardzo popularnego ostatnio w mediach. To upieranie się ludzi mediów, że w przypadku każdej tragedii musi być ktoś winien, jest wysoce denerwujące, choć skądinąd psychologicznie zrozumiałe. Usuwa lęk przed tym, co w życiu ludzkim nieprzewidziane. Wystarczy, żeby wszyscy... Żeby każdy. Nie, nie wystarczy. Czasami naprawdę zdarzają się tragedie nie do przewidzenia i nie do opanowania.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    1°C Wtorek
    wieczór
    0°C Środa
    noc
    1°C Środa
    rano
    4°C Środa
    dzień
    wiecej »

    Reklama