| $ | USD | 3,4779 | |
| € | EUR | 4,3665 | |
| Fr | CHF | 3,6357 | |
| £ | GBP | 5,4496 |
dodane 2009-05-12 11:49
Gazeta Wyborcza/k
Zdaniem ks. Jacka Prusaka, jezuity, psychoterapeuty poglądy dr. Paula Camerona są "nienaukowe, niepsychologiczne. A w dodatku są niebezpieczne" czytamy w "Gazecie Wyborczej".
W rozmowie z Katarzyną Wiśniewską ks. Prusak stwierdza o poglądach dr. Camerona, że "nie pomagają zrozumieć homoseksualizmu, tylko wzmacniają stereotypy. Chodzi o to, w jaki sposób Cameron przedstawia homoseksualistów: jako ludzi, którym nie wolno ufać, którzy są niebezpieczni społecznie. Wystąpienia Camerona wzmacniają nienawiść i homofobię. Nie rozładują problemów społecznych związanych z podejściem do homoseksualizmu, tylko je nasilą". Ks. Prusak dostrzega problem w tym, że poglądy podobne do Camerona "chociaż może nie tak skrajne, prezentują niektórzy psycholodzy chrześcijańscy, a przekonania Camerona przedstawia się jako naukową psychologię. To każe postawić pytanie o status psychologii, jaką się uprawia na uczelni katolickiej". Według jezuity-psychoterapeuty dr. Cameron "uprawia nie naukę, ale ideologię". Jezuita zwraca uwagę, że poglądów Camerona "nie można chwalić, nie biorąc pod uwagę tego, że profesjonalne organizacje psychologów i socjologów negatywnie oceniły jego badania". Ks. Prusak uważa, iż poglądy dr Camerona powinny być skonfrontowane z innymi: "Wówczas można by mówić o jakiejkolwiek debacie, a nie o propagandzie. Na dodatek fakt, że zaprosiły go uczelnie kościelne, wzmacnia stereotyp, że Cameron reprezentuje poglądy Kościoła katolickiego". Zdaniem krakowskiego jezuity poglądy Camerona "nie są zgodne" z nauką Kościoła "choć pewnie niejedna osoba religijna weźmie sobie Camerona za wzór tego, czym jest nauka Kościoła w sprawie homoseksualizmu. Wystąpienia Camerona przedstawiają naukę Kościoła w krzywym zwierciadle". "Wyznacznikiem nauki Kościoła nie jest Cameron, ale dokumenty, które są krytyczne wobec homoseksualizmu, ale nie ma w nich wrogości wobec gejów. Lepiej więc, żeby Kościół nie próbował swojego stanowiska legitymizować takimi osobami jak Cameron, gdyż to się kładzie cieniem także na nauce Kościoła" twierdzi ks. Prusak.
Przeczytaj komentarze | 32 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
cd...
A osobiście, to o poziom wykształcenia ks. Prusaka bym się raczej nie martwił. Dr Cameron wydaje się jednak bardziej wątpliwym.
Stanowisko Kościoła (czyli wspólnoty wierzących) nt. homoseksualizmu jeszcze nie jest w pełni ukształtowane. Bo jeszcze wielu rzeczy na ten temat nie wiemy. Ale warto korzystać z dostępnych nam danych. Chorobowe podłoże - to jedna z danych - niekoniecznie decydująca. Tą kwestię zostawmy specjalistom.
Co do oceny moralnej zachowań homoseksualnych, to chyba Kościół wyraża to jasno od początków istnienia wspólnoty... Nie możemy tego pochwalać. Tak samo jak i nie możemy pochwalać tego, że młodzi mieszkają ze sobą przed ślubem, że współżyją. A jak jest w naszych rodzinach? Rozejrzyjcie się... Czy jakoś temu przeciwdziałasz Katoliku?
Ja ze swej strony mogę powiedzieć tyle, że spotkałem się z księżmi, mającymi tytuł 'dr' którzy twierdzą ciągle, że homoseksualizm, to choroba, którą należy wyleczyć. Oprócz tego prezentowali sobą postawę nienawiści wobec homoseksualistów. Mnie osobiście nie przekonuje proste stwierdzenie, że homoseksualizm to choroba. - Czemu w takim razie się jej nie leczy? Tym bardziej nie przekonuje mnie to, kiedy ktoś stara się z tego robić poglądy 'katolickie', bo wg. mnie ociera się to o propagandę. Oczywiście nie twierdzę, że ze strony lobby homoseksualnego nie ma propagandy - bo jest. Ale jednocześnie trzeba na sam problem spojrzeć z szerszej perspektywy. Wmawianie, że homoseksualizm to choroba, i że to JEDYNE poglądy katolickie na tą sprawę jest bzdurą. Bo tu akurat wiele zależy od tego, co nam na ten temat powiedzą jeszcze nauki szczegółowe - które jak sądzę mogą nam jeszcze wiele powiedzieć nt. tego zagadanienia.
Uczestniczyłem w Sympozjum z udziałem dr. Camerona. Przytaczał wyniki badań prowadzonych na temat homoseksualizmu m. in. przez środowiska homoseksualistów. Były to rzetelne i udokumentowane dane. Jeśli chodzi o obecność dr. Camerona w pewnych gremiach poprawnych ideologicznie, to on sam zrezygnował z członkostwa w nich a nie został usunięty. Przykre, że ksiądz i zakonnik w jednej osobie kłamie. O sympozjum pisałem na swoim blogu pod datą 6 i 7 maja http://hiacynthus.bloog.pl/ Zapraszam do lektury.
wszystkie komentarze >