Papież mocno o wybaczeniu

Kwestie pokoju i pojednania, konfliktów w świecie oraz we wspólnotach chrześcijańskich, handlu bronią a także miłosierdzia, jakie kapłani winni okazywać w konfesjonale poruszył Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Reklama

Nawiązując do dzisiejszych czytań liturgicznych (Kol 3,12-17; Łk 6,27-38) papież przypomniał, że Jezus jest Księciem Pokoju, ponieważ tworzy pokój w naszych sercach. Zapytał, czy dziękujemy za ten dar pokoju, który otrzymaliśmy w Jezusie, otrzymaliśmy ale nie przyjęliśmy. Przytoczył codzienne doniesienia mediów o wojnach i aktach przemocy, dodając że wiele osób pracuje, aby wyprodukować i sprzedać broń, która zostanie zroszona krwią niewinnych ofiar. „Pokój ocala, pozwala tobie żyć, rozwijać się – wojna ciebie unicestwia, poniża” – stwierdził Franciszek.

Następnie Ojciec Święty zauważył, że wojna to także konflikty we wspólnotach chrześcijańskich. Tymczasem św. Paweł w pierwszym czytaniu zachęca nas do wybaczania sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu. Przebaczenie jest słowem kluczowym – „jak Pan wybaczył wam, tak i wy!” – zachęca Apostoł.

„Jeśli nie umiesz przebaczyć, nie jesteś chrześcijaninem. Będziesz dobrym człowiekiem, dobrą kobietą ... Dlaczego nie czynisz tego, co Pan uczynił. Ale także jeśli nie przebaczysz, to nie możesz otrzymać przebaczenia Bożego. Każdego dnia, gdy odmawiamy Ojcze nasz prosimy «Odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy…». Zawarty jest tu tryb warunkowy. Czy staramy się przekonać Boga, aby był dobry, tak jak my jesteśmy dobrzy przebaczając? wyrozumiały: odwrotnie - słowa, słowa” – zapytał papież.

Ojciec Święty podkreślił zło jakie człowiek może uczynić swoim językiem i podkreślił znaczenie cierpliwości, w tym cierpliwej, wytrwałej pracy na rzecz rodziny. Wskazał także na kluczowe słowo zawarte w dzisiejszej Ewangelii: miłosierdzie. Ważne jest bowiem zrozumienie innych a nie ich potępianie. Pan jest miłosiernym ojcem. Kiedy jednak nie jesteś miłosierny, to grozi tobie, że Pan nie będzie miłosierny wobec ciebie, gdyż będziemy sądzeni tą samą miarą, jaką osądzamy innych – przypomniał Franciszek.

„Jeśli jesteś księdzem, a nie czujesz się miłosierny, powiedz proszę swojemu biskupowi, żeby dał tobie pracę administracyjną, ale nie idź do konfesjonału! Ksiądz, który nie jest miłosierny czyni w konfesjonale wiele zła! Lży ludzi. «Nie, ojcze, jestem miłosierny, ale trochę nerwowy ...». To prawda ... zanim pójdziesz do konfesjonału udaj się do lekarza, aby dał ci pigułkę na nerwy! Ale bądź miłosierny! Bądźmy też miłosierni między sobą! – zaapelował papież.

Ojciec Święty przypomniał zawarte w pierwszym czytaniu słowa Apostoła, zachęcającego, aby przyoblec się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość. To jest bowiem chrześcijański styl życia, styl w jakim Jezus dokonał pokoju i pojednania. Nie jest nim pycha, potępianie, obmawianie innych. „Nich Pan da nam wszystkim łaskę znoszenia się nawzajem, przebaczania, bycia miłosiernymi, tak jak Pan jest miłosierny względem nas” – zakończył swoją homilię Franciszek.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Ksiądz Zwyczajny
    10.09.2015 13:41
    Drogi Ojcze Święty. W Polsce kapłan ma być „uniwersalnym bojownikiem sprawy Bożej”. Jeśli nie nadaje się do konfesjonału, to oznacza, iż nie nadaje się do niczego innego. Jedyna opcja - odesłać takiego „do mamusi”, cokolwiek to znaczy. I jeszcze jedno. Ojcze Święty! Proszę nie śpiewaj razem w antyklerykalnym chórze. Świat (o którym pisał św. Jan Ewangelista) nie rozpieszcza nas. Od Ojca oczekuję czegoś więcej. Ojciec, który mnie fizycznie zrodził, a który jest zwykłym chrześcijaninem i już jest w podeszłych latach, ma więcej zrozumienia dla moich kapłańskich problemów. Dlatego z chęcią wracam do domu rodzinnego, chociaż na trochę.
  • Jakub
    10.09.2015 14:40
    Mam nadzieję, że Franciszek pójdzie na wsześniejszą emeryturę...mam dosyć tego mówienia pod publiczkę...ciągle jedzie na księży a prawie nigdy nie mówi o ich pracy pozytywnie
  • Mirosława
    10.09.2015 17:02
    Jestem ateistką. Nie ma zgody na stwarzanie ryzyka dla moich dzieci przez lewicę i katolewicę. A, że jestem bezsilna to inna sprawa. Jak mi ktoś bliski zginie to sama pójdę wam odpłacić.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    7°C Czwartek
    wieczór
    3°C Piątek
    noc
    2°C Piątek
    rano
    5°C Piątek
    dzień
    wiecej »

    Reklama