100 lat względności

Czas jest względny, a masa zakrzywia czasoprzestrzeń. To zdanie jednych przyprawia o ból głowy, dla innych jest źródłem nieograniczonej fascynacji. Fascynacji, która trwa dokładnie 100 lat.

Reklama

Pióra i ołówki na teorii grawitacji połamało już wielu badaczy. To, co znamy, to prosty wzór, którego dzieci uczą się w szkole. Że siła grawitacji zależy od masy obiektów, które są jej źródłami (im obiekt cięższy, tym większa siła), oraz że słabnie wraz ze zwiększającą się odległością pomiędzy tymi obiektami. Dzięki tej prostej zależności udaje się doskonale przewidywać ruchy planet, satelitów, także zachowanie sporej części gwiazd w galaktyce. Sporej, ale nie wszystkich.

Jabłko spadło na głowę

Pomijając dosyć irytujący dla naukowców fakt, że przeważająca większość masy wszechświata jest kompletną niewiadomą (wiemy o tym od kilku dziesięcioleci), teoria grawitacji Newtona nie jest w stanie wyjaśnić wielu obserwowanych zjawisk. Nie może być też stosowana w – chyba można tak powiedzieć – najbardziej interesujących obszarach wszechświata. Tam, gdzie dzieją się rzeczy straszne i fascynujące zarazem. Kolizje gwiazd neutronowych, pulsary, czarne dziury czy wybuchy supernowych. Grawitacji nie sposób także „dopasować” do Wielkiego Wybuchu. A skoro od niego swój początek wzięły czas i przestrzeń, nasze braki w rozumieniu grawitacji stają się kłopotliwe. Osobą, która grawitację wprowadziła do podręczników przyrody (fizyki) i która pierwsza opisała ją liczbowo, był wspomniany Isaac Newton. Żył na przełomie XVII i XVIII wieku, był człowiekiem prawdziwie uniwersalnym. To z nim wiąże się – najpewniej nieprawdziwą – historię o jabłku, które spadając z drzewa, uderzyło odpoczywającego na trawie naukowca. To wtedy miał on wymyślić jeden z pierwszych wzorów fizycznych, jakie uczniowie poznają w szkole. Drugą osobą, która przychodzi do głowy każdemu fizykowi na myśl o grawitacji, jest Albert Einstein. Dokładnie 100 lat temu ogłosił on swoją „Ogólną teorię względności” (OTW). Jej manuskrypt (ma 46 stron) można dzisiaj zobaczyć w Bibliotece Narodowej Izraela. Kartki, każdą z osobna, umieszczono w szklanych gablotach. Oświetlono je specjalnymi żarówkami, których światło nie zniszczy cennych rękopisów. W pomieszczeniu wystawowym panuje półmrok, a wilgotność i temperatura cały czas są kontrolowane.

Bazgroły geniusza

Ogólna teoria względności powstała w 1915 roku, gdy Albert Einstein przebywał w Niemczech. Dokładnie dziesięć lat później, w 1925 roku, swój rękopis podarował nowo otwartemu Uniwersytetowi Hebrajskiemu w Jerozolimie. Już wtedy Einstein był znanym człowiekiem, a jego prace – choć przez bardzo nielicznych rozumiane – były w pewnym sensie kultowe. Na postronnym obserwatorze, niespecjaliście, notatki Einsteina mogą sprawiać wrażenie niewyraźnych bazgrołów zrobionych na pożółkłych kartkach. Są napisane bardzo drobnym maczkiem, często poprawiane, miejscami podkreślone, w innych miejscach przekreślone. Sporo w nich matematycznych wzorów. Niesamowite, jak wiele w fizyce czy w ogóle w postrzeganiu świata (wszechświata) zmieniło to, co 100 lat temu zostało zaprezentowane światu. Stworzenie OTW nie było olśnieniem, jak w przypadku wielu innych teorii fizycznych. Einstein pracował nad nią 9 lat. Czasami błądził, mylił się. To była żmudna praca. OTW jest – jak sama nazwa wskazuje – uogólnieniem szczególnej teorii względności Einsteina.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    3°C Środa
    wieczór
    1°C Czwartek
    noc
    0°C Czwartek
    rano
    2°C Czwartek
    dzień
    wiecej »

    Reklama