Obniżenie wieku emerytalnego już w 2017 roku?

Przyjęcie w tym roku ustawy obniżającej wiek emerytalny jest realne, a możliwy termin wejścia jej w życie to 1 styczeń 2017 r. - zapowiedziała w środę minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Reklama

Rafalska pytana w środę w Polsat News, czy realne jest obniżenie wieku emerytalnego w tym roku, powiedziała: "Realne jest przyjęcie ustawy w tym roku. Myślę, że jak uporamy się i będzie przyjęta ustawa 500 plus, to zdynamizują się też prace nad tą drugą ustawą".

"Jestem po rozmowie z panią prezes (ZUS Elżbietą) Łopacińską, która powiedziała, że ZUS, żeby przygotować się do wypłat i do tej zmienionej ustawy (obniżającej wiek emerytalny) potrzebuje dziewięciu miesięcy na przeprowadzenie procedur przetargowych. W związku z tym takim realnym, możliwym terminem wejścia w życie tej ustawy jest 1 stycznia 2017 r." - zaznaczyła.

Według obecnych przepisów wiek emerytalny to 67 lat dla kobiet i mężczyzn; jest stopniowo podnoszony - kobiety docelowo mają go osiągnąć w 2040 r., a mężczyźni w 2020 r. Zgodnie z projektem prezydenta, który obecnie znajduje się w Sejmie, wiek przechodzenia na emeryturę będzie zróżnicowany ze względu na płeć - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zmiany będą dotyczyć osób objętych powszechnym systemem emerytalnym (ZUS) oraz rolników (KRUS).

Rafalska zapowiedziała ponadto za rok przegląd świadczeń socjalnych. "Jesteśmy zobowiązani do przeprowadzenia takiej kompleksowej analizy tej sytuacji, (...) oceny sytuacji kobiet na rynku pracy" - podkreśliła.

Oceniła też, że w perspektywie 11 lat wskaźnik dzietności dzięki programowi "Rodzina 500 plus" powinien poprawić się z 1,3 do 1,6. "Dla nas w tej hierarchii celów rodzina jest kluczowa, a dzietność jest wyzwaniem dla nas" - mówiła minister.

Dodała, że ma zapewnienie od ministra finansów Pawła Szałamachy, że budżet na 2017 r. będzie gwarantował wypłatę świadczeń w ramach programu "Rodzina 500 plus". "Liczymy na wzrost gospodarczy, spada nam bezrobocie, mamy dobrą koniunkturę. Premier (Mateusz) Morawiecki szykuje też koncepcję polityki rozwoju Polski. To są wszystkie odpowiedzi na to, gdzie znaleźć finansowanie. (...) Polski nie było stać na to, żebyśmy robili w zakresie polityki ludnościowej dalsze zaniedbania, które były robione przez lata i których nie można już właściwie zmienić. (...) Naprawdę należało podjąć jakieś zdecydowane działania w tej sprawie" - przekonywała.

Projekt ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci wprowadza świadczenie wychowawcze w kwocie 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko; w przypadku rodzin, których dochód nie przekracza 800 zł na osobę (lub 1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) - również na pierwsze dziecko. Rząd przyjął projekt w poniedziałek, a Sejm ma się nim zająć we wtorek, 9 lutego.

Resort rodziny, pracy i polityki społecznej szacuje, że z programu skorzysta 2,7 mln rodzin, a wsparciem będzie objętych 3,7 mln dzieci.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • elle
    03.02.2016 10:57
    Tu sie z rzadem nie zgadzam. Czlowiek powinien zyc albo z pracy wlasnych rak, albo z wlasnch oszczednosci, albo ze wsparcia wlasnej rodziny (powinien miec tyle dzieci, zeby zadnego nadmiernie na starosc ne obciazac). Kiedy czlowiek zdolny do pracy zyje na koszt swoich (albo gorzej cudzych) dzieci, to jest to po prostu niemoralne. Solidarnosc miedzypokoleniowa to wspieranie rodzicow w strosci , ale tez praca tak dlugo ja sie da i rodzenie dzieci. Obecna ustawa jest krokiem w dobrym kierunku. Naszych dzieci nie stac na utrzymywanie mlodych emerytow.
  • MarianNowak
    03.02.2016 11:10
    Obecnie na jednego emeryta przypada przeciętnie 3,9 osób w wieku produkcyjnym, w 2050 roku wskaźnik wyniesie 1,9. Mniejsza liczba pracujących to mniejsze wpływy do FUS. W ostatnich kilku latach dotacje do FUS wyniosły ok. 30 mld zł. Po odwróceniu reformy emerytalnej wydatki wzrosłyby do 140 mld zł w 2025 roku i 381 mld zł w 2035 roku. Zatem, należy spodziewać się kosztów w wysokości 20 mld zł rocznie. Emerytury będą niższe, mniej osób będzie pracowało, a ogromna rzesza kobiet przechodzących w wieku 60 lat na emeryturę nie zgromadzi składek nawet na emeryturę minimalną. To oznacza, że wszyscy, jako podatnicy, będziemy musieli do tych osób dołożyć. Ciekawe skąd rząd pozyska środki finansowe na ten potrzeby.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    2°C Wtorek
    rano
    4°C Wtorek
    dzień
    4°C Wtorek
    wieczór
    5°C Środa
    noc
    wiecej »

    Reklama