Czy w tym związku jest Pan Bóg?

W Elblągu trwają rekolekcje wspólnoty małżeństw niesakramentalnych.

Reklama

W kościele Bożego Ciała w Elblągu trwają rekolekcje wielkopostne wspólnoty małżeństw niesakramentalnych. W czasie nauk ks. dr Mariusz Ostaszewski nawiązał m.in. do tematu piekła.

Siostra Faustyna w „Dzienniczku” napisała, że pewnego dnia Pan Jezus zabrał ją w otchłań piekielną. Ukazał jej piekło. To co zobaczyła było straszne, przerażające. Były tam dusze, które za życia odrzuciły Pana Boga.

W liście św. Pawła czytamy: „Zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12). - My jesteśmy tu po to, abyśmy szli za tymi słowami - mówił ks. Mariusz. - Nie chodzi o to, bym teraz straszył piekłem, ale o to by bać się grzechu. Grzech jest największym nieszczęściem człowieka, które może go spotkać - zaznaczył.

- Może nieraz stawiacie sobie pytanie: „Jak jest w moim życiu? Czy nie zatraciłem Pana Boga, bo jestem w takiej sytuacji. Stało się, nie mogę nic odkręcić. Mam osobę, która mnie kocha. Jestem szczęśliwy, szczęśliwa” - kontynuował kapłan.

Pytanie jakie należy sobie postawić brzmi: „Czy w tym związku jest Pan Bóg?” - Jeśli jest to na pewno chce dobra twojego i osoby, która z tobą jest - powiedział.

Zgromadzeni w kościele Bożego Ciała usłyszeli, że człowiek ochrzczony zawsze należy do wspólnoty Kościoła. - Należysz do Chrystusa, jesteś potrzebny w Kościele Panu Boga - usłyszeli.

- Nie czujcie się odrzuceni, bo Pan Bóg kocha każdego. Nie możecie odrzucać Pana Boga, bo On was nie odrzucił - przypomniał ks. Mariusz. - Człowiek, jeśli odrzuci Pana Boga staje się nieludzki, staje się karykaturą człowieczeństwa - podsumował.

Wspólnota małżeństw niesakramentalnych przy kościele Bożego Ciała w Elblągu działa od pięciu lat. Jej członkowie spotykają się w pierwszą niedzielę miesiąca. Na spotkania przychodzi ok. 12 par. Są to osoby z m.in. Elbląga, Kwidzyna, Malborka, Kończewic. - Ksiądz Mariusz był pierwszym, który odważył się taką wspólnotę stworzyć - mówi pan Tadeusz. - Bez niego ta wspólnota, by nie powstała - dodaje pan Leszek.

- Papież Jan Paweł II w encyklice „Familiaris consorcios” pochylił się nad związkami niesakramentalnymi. Było to przyczynkiem o stworzenia grupy - mówi ks. Mariusz Ostaszewski. - Będąc na studiach doktoranckich widziałem takie grupy. Po powrocie, za zgodą bp Jana Styrny utworzyłem podobną wspólnotę w Elblągu - relacjonuje.

Potrzebę utworzenia grupy ks. Mariusz zauważył odwiedzając rodziny podczas wizyty duszpasterskiej. - Spotkałem ludzi, którzy potrzebowali wspólnoty - przyznaje.

Wspólnota się rozrasta. Raz przychodzi więcej, raz mniej osób. Jak szacują osoby, będące w grupie od samego początku przez wspólnotę przeszło już ok. 40 osób. - Niektórzy przychodzą popatrzeć. Myślą, że coś otrzymają od razu, na tacy. Zauważają jednak, że są to osoby, które modlą się, chcą spotkać Pana Boga. Wspólnota jest poraniona, bo ich drogi życiowe są pokrzyżowane, aczkolwiek ci ludzie zawsze chcą być blisko Pana Boga. Kościół ich nie odrzuca. Kościół zawsze zaprasza - akcentuje ks. Mariusz.

- Pan Bóg nas nie zostawia, a my korzystamy z tego, że mamy do kogo się zwrócić. Mimo naszych ułomności prosimy o wsparcie i wyprostowanie naszej życiowej drogi - podsumowuje pan Tadeusz.

Rekolekcje wspólnoty osób żyjących w związkach niesakramentalnych rozpoczęły się 6, a zakończą 8 marca.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • TomMartin
    09.03.2016 10:06
    Wśród moich "wierzących" krewnych jest wiele "małżeństw" niesakramentalnych. Kto tego nie doświadczył ten nie wie jak WIELKI DUCHOWY CIĘŻAR wnoszą takie cudzołożne związki do rodziny... Tym większy ciężar, że mają zewsząd poparcie... Jest to ciężar grzechu śmiertelnego (tak do niedawna uczył Kościół Katolicki). Te związki zatruwają rodziny i całe społeczeństwa.

    Jan Chrzciciel mówił tak: "Nie wolno ci mieć żony twego brata" (Mk 6,18). A dziś kto tak naucza? Gdzie odwaga apostołów? Przy całym skomplikowaniu osobistych losów konkubentów (no bo przecież nie "małżonków") trzeba wciąż do tego wracać: NIE WOLNO!!! I do tego należy prowadzić ludzi a nie paraliżować ich sumienia dwuznacznym nauczaniem.

    Mówi się nieraz: "ale my się kochamy", "miłość jest najważniejsza" etc. No to ja zapytam: "a czy kochasz AŻ TAK, żeby kochaną osobę uchronić od życia w grzechu śmiertelnym? Czy AŻ TAK, żeby za wszelką cenę on/ona był zbawiony?" I co? "no... AŻ TAK to... nie kocham...?" Oby to było AŻ TAK!!!
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
19°C Niedziela
rano
27°C Niedziela
dzień
28°C Niedziela
wieczór
23°C Poniedziałek
noc
wiecej »

Reklama