Przerwany monopol w kulturze

Kierownictwo Instytutu Książki jest atakowane przez dotychczasowych beneficjentów tej instytucji, ponieważ chce przerwać ich monopol na korzystanie z państwowych środków.

Reklama

Decyzje podejmowane przez nowe kierownictwo Instytutu Książki znajdują się w ogniu krytyki środowisk, które można określić mianem lewicowo-liberalnych. Zarzucają one dyrektorowi Dariuszowi Jaworskiemu i jego zastępcy Krzysztofowi 
Koehlerowi, którzy kierują tą instytucją od kwietnia br., że promują autorów konserwatywnych kosztem dotychczasowych beneficjentów. Z naszych informacji wynika, że dotowani od lat twórcy nadal otrzymują od Instytutu wsparcie, natomiast grono to jest poszerzane o nowe środowiska. Właśnie to wywołuje wściekłość dotychczasowych elit, które zdominowały polską kulturę.

Zakazane lektury

W lipcu w „Gazecie Wyborczej” opublikowany został artykuł Grzegorza Nurka pt. „Kolejne zmiany w Instytucie Książki”, w którym autor opisuje negatywne zjawiska, jakie według niego dzieją się w tej instytucji. Ich kaliber jest różny – od informacji o odejściu cenionego pracownika Tomasza Pindela po zarzuty o rezygnacji z promowania tłumaczeń książek Olgi Tokarczuk na rzecz tekstów Bronisława Wildsteina. Autor krytykuje także seminarium zorganizowane dla zagranicznych wydawców. „Przestępstwo” miało polegać na tym, że na liście lektur do jednego z wykładów jako przykład eseistyki znaleźli się tacy autorzy jak Andrzej Nowak czy Ryszard Legutko. Redaktor Nurek podsumowuje ten fakt stwierdzeniem: „Bo, jak zapowiedział Jaworski, należy bardziej promować autorów literatury religijnej i środowiska konserwatywne”.

Warto bliżej przyjrzeć się zarzutom, bo odsłaniają one mentalność krytyków. Otóż z opisu seminarium dla wydawców brytyjskich, jaki znajduje się w „Gazecie Wyborczej”, nie dowiemy się, że wykładów było sześć. Każdy z sześciu wykładowców (z różnych uczelni) omawiał inny gatunek literacki, a jako ilustrację do niego miał wybrać 10 pozycji z polskiej literatury. Redaktor GW jako dowód „przestępstwa” podaje cztery pozycje. Pomija, że wśród pozostałych wskazanych przez tego wykładowcę tekstów były np. dzieła Leszka Kołakowskiego czy Karola Modzelewskiego. Dla dziennikarza GW fakt, że wśród 10 pozycji znajdują się cztery, które oskarża o konserwatyzm, jest dowodem na promowanie prawicy. Problem polega na tym, że środowiskom lewicowo-liberalnym przeszkadzałby nawet jeden autor konserwatywny. Nie chodzi bowiem o proporcje, ale o fakt, że w ogóle na tej liście się znalazł ktoś spoza „salonu”.

Dajmy szansę innym

Drugim poważnym zarzutem stawianym nowemu kierownictwu jest odmawianie wsparcia finansowego tłumaczom książek niektórych pisarzy w ramach realizowanego przez Instytut programu translatorskiego „Copy-
right Poland”. Redaktor Nurek diagnozuje, że chodzi o tych autorów, „którzy wypowiadają się krytycznie o nowej władzy czy sytuacji w kraju”. Jako przykład podaje odmowę wsparcia finansowego litewskiemu tłumaczowi Vyturysowi Jarutisowi na tłumaczenie „Biegunów” Olgi Tokarczuk. Temat ten podjęła również red. Justyna Sobolewska na portalu polityka.pl, w artykule pod znamiennym tytułem: „Instytut Książki za rządów PiS zmienia się, i to na gorsze. Teraz blokuje tłumaczy”. Twórczo rozwinął go portal fakt.pl: „PiS bierze się za książki! Okazuje się, że skutecznie atakuje pisarzy, którzy tworzą nie po myśli władzy”. Jeszcze dalej posunął się portal natemat.pl, gdzie mogliśmy przeczytać, że PiS cenzuruje autorów książek: „Jak wprowadzić cenzurę bez powoływania Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk? Wystarczy nie dać pieniędzy na tłumaczenie książek autorów niechętnych władzy. Autorzy, którzy władzy nie krytykują, nie mają się czego obawiać. I tak znaleźliśmy się w PRL”.

Tymczasem okoliczności tego przypadku ukazują go w zupełnie innym świetle. Otóż Instytut Książki w ramach programu „Sample Translations” od 2009 r. sześciokrotnie finansował tłumaczenia fragmentów książek Olgi Tokarczuk. Wśród nich byli „Bieguni” (na język angielski). Książka ta została już wydana w 13 językach.
– W tej sytuacji uznałem, że skoro dzieło to ukazało się w tak wielu językach, to potencjalny litewski wydawca winien sam ponieść koszty próbnego tłumaczenia – wyjaśnia nam dyrektor Jaworski. I dodaje, że środki, które przekazano by na tłumaczenie fragmentu „Biegunów”, zostaną przeznaczone na innego tłumacza i autora, którego książka miałaby zdecydowanie mniejsze szanse na przekonanie zagranicznego wydawcy. Nie widzi też problemu z dotowaniem przez Instytut tłumacza próbki książki B. Wildsteina. – To nie jest tak, że jak damy jednym, to nie damy innym, nie ma takiej alternatywy, po prostu poszerzamy spektrum – tłumaczy.

Odpiera on zarzuty, że podejmuje decyzję na podstawie klucza politycznego. Jako dowód podaje fakt, że zaakceptował dofinansowanie udziału czterech polskich twórców w październikowym Read My World Festival w Amsterdamie. W tym gronie jest rzekomo cenzurowana Olga Tokarczuk, a także Julia Fiedorczuk, Mariusz Szczygieł („Duży Format” „Gazety Wyborczej”) i Ziemowit Szczerek piszący do „Polityki”. Ten ostatni skarży się w kolejnym artykule atakującym kierownictwo Instytutu Książki, który ukazał się
28 lipca w „Gazecie Wyborczej”, że nie otrzymał wsparcia finansowego na podróż na targi książki do Lwowa, i oczywiście komentuje to jako decyzję polityczną. Autor artykułu, Grzegorz Grzesiczak, krytykuje w nim dyrektora Jaworskiego, że ustalił „niewłaściwy” skład delegacji reprezentującej Polskę.

Przeciwko ocenianiu działań Instytutu z perspektywy politycznej i ideologicznej zdecydowanie protestuje K. Koehler. – Taką narrację próbują narzucić środowiska nas krytykujące, zdecydowanie ją odrzucam. Nie powinniśmy się zgodzić na myślenie ich kategoriami – „oni”, „nasi”. Przy podejmowaniu decyzji nie ma i nigdy nie będzie kryterium stosunku do władzy – mówi nam.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| KULTURA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Pawel
    13.08.2016 08:12
    Czy ktoś może mi wyjaśnić co oznacza nowomowny przymiotnik 'lewicowo-liberalny' ? Czy on po prostu obejmuje wszystkich Polakow nie popierających PiSu ? Czy nie wypadałoby najpierw sprawdzić co oznacza lewica i socjalizm a co liberalna demokracja i nie tworzyć jakichś fałszywych i pustych zbitek językowych. Tak jak irytuje mnie w KODzie mylenie środowiska kukizowych ONRowców z PiSem, tak samo bezsensowne jest łączenie liberalnego centrum z socjalistyczną lewica. Czysta ignorancja na poziomie prawicowych tabloidów typu 'W sieci' a nie poważnych pism. Najprościej jak można to wyjaśnić w języku polskim - liberalizm to wolność a lewica/socjalizm to sprawiedliwość społeczno-ekonomiczna. W określonych kontekstach obie filozofie mają punkty wspólne (jak zresztą wszystkie inne) ale jednak to zupełnie odrębne systemy wartości sięgające do odmiennych źródeł i fundamentów.
  • brunero
    04.09.2016 00:14
    Właśnie. Co to jest ta liberalna demokracja? Za komuny był taki dowcip, czym różni się demokracja socjalistyczna od demokracji. Tym czym krzesło elektryczne od krzesła. Wtedy marzyliśmy, aby nastała taka zwykła, prawdziwa demokracja. Bezprzymiotnikowa. A tu masz ci los. Ledwo pozbyliśmy się słówka "socjalistyczna", to jakieś nowe paskudztwo się przykleiło.
  • Gość
    05.09.2016 09:26
    No, z całym szacunkiem. Wygląda, że wczesniej jednak instytut ksiązki promował PISARZY, literatów. Kto czytał cokolwiek Olgi Tokarczuk, ten wie na czym polega LITERATURA. Jeśli uzywa się pojęcia "beneficjenci", to jednak pasuje ono właśnie do takich autorów jak Wildstein czy Legutko. Kto czytał Wildsteina, ten wie, na czym literatura NIE POLEGA. A Legutko, pisowski aktywista, korzysta z "dojnej zmiany". W ogóle zestawienie Wildsteina z Tokarczuk jest cokolwiek humorystyczne. Wildstein nie byłby w stanie napisać nawet jednego zdania takiej jakości, którą tworzą zdania "Ksiąg jakubowych" - podejrzewam, że tytuł autorowi felietonu w ogóle nieznany...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    6°C Środa
    noc
    4°C Środa
    rano
    3°C Środa
    dzień
    4°C Środa
    wieczór
    wiecej »

    Reklama