Korytarze 
nadziei

Jest jeden pewny, bezpieczny, legalny i godny sposób sprowadzania uchodźców: korytarze humanitarne. Popierają je papież Franciszek, polscy biskupi, a w praktyce realizują
już Włosi. To przeciwieństwo nieodpowiedzialnej polityki
 imigracyjnej UE, która doprowadziła
do zagrożenia terrorystycznego.

Reklama

Jak mówić o uchodźcach po serii zamachów w Europie… Po Paryżu, Brukseli, Nicei, Monachium, Ansbach czy ostatnio Saint-Étienne-du-Rouvray Europejczycy coraz mniej poważnie traktują apele o sprowadzanie uchodźców. Niestety, przez lekkomyślność decydentów wylano dziecko z kąpielą.

Jest alternatywa

Wyobraźnia społeczeństw europejskich łączy ze sobą dwa obrazy: ponad milion wpuszczonych bez ograniczeń przybyszów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej oraz coraz częstsze zamachy, których sprawcami są m.in. nowi mieszkańcy kontynentu. Dodatkowo służby specjalne w samych Niemczech oficjalnie mówią, że mamy wśród nich przynajmniej kilkuset rozpoznanych potencjalnych terrorystów. Wystarczy na kilka lat niepokojów i liczenia kolejnych ofiar… Nastroje niestety nie sprzyjają rzeczowej i spokojnej dyskusji o tych, którzy rzeczywiście potrzebują natychmiastowej pomocy w obozach dla uchodźców. Czy w takim klimacie można jeszcze w ogóle rozmawiać o jakichś „korytarzach humanitarnych”? Czy po kompromitacji tzw. kwot uchodźców, narzuconych państwom unijnym przez Komisję Europejską (bez pytania samych zainteresowanych, czy chcą w ogóle mieszkać tu czy tam), można jeszcze zaproponować coś, co nie wzbudzi podejrzenia o naiwność i bezmyślność?

Moim zdaniem – tym bardziej trzeba proponować, bo jest realna alternatywa. Nie jest nią całkowite zamknięcie się na uchodźców, co deklaruje m.in. polski rząd. Słuszny sprzeciw wobec sprowadzania wszystkich bez kontroli pociągnął za sobą tendencję do całkowitego zamknięcia drzwi. Z badań sondażowych wynika, że skłania się ku temu również większość Polaków. I trudno oceniać, ile w tym naturalnej chęci obrony przed błędami sąsiadów, a ile próby uciszenia sumienia, które podpowiada: „Jeśliby kto posiadał majętność tego świata i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce…” (1J 3,17). Co istotne, alternatywa jest naprawdę sensowna, sprawdzona w praktyce i przede wszystkim godna dla samych uchodźców. Dlatego trzeba ją promować i lobbować za nią u polskich decydentów.

Zielone światło

Pierwszy krok w tym kierunku zrobili niedawno polscy biskupi. Podczas czerwcowego zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski opowiedzieli się za otwarciem tzw. korytarza humanitarnego dla uchodźców z krajów ogarniętych wojną. Chodzi o możliwość sprowadzenia z obozów tych osób, które, po pierwsze, zechcą w Polsce zamieszkać, po drugie, zostaną sprawdzone pod względem bezpieczeństwa. Dlatego jest to projekt, który musi mieć akceptację i być realizowany przy ścisłej współpracy z organami państwowymi. – Korytarze humanitarne to najlepszy sposób sprowadzania uchodźców: bezpieczny i legalny – mówi w rozmowie z GN bp Krzysztof Zadarko, który w episkopacie odpowiada za sprawy związane z uchodźcami. – Bezpieczny, bo ci ludzie są sprawdzani wielokrotnie i na różne sposoby, wybiera się najsłabszych, najbardziej potrzebujących, którzy dosłownie już nic nie mają. Legalny – bo zgodnie z prawem, w porozumieniu z władzami – dodaje. To coś zupełnie innego niż zrobiono w Niemczech, gdzie wpuszczono milion uchodźców, łamiąc prawo. Niestety, przez to temat korytarzy budzi podejrzenia, bo dziś mówi się już tylko o terrorystach, wrzucając wszystkich imigrantów do jednego worka. Po drugie, korytarze humanitarne to coś całkowicie innego niż masowy transport (kierowany przez przemytników) zwykłych imigrantów i prawdziwych uchodźców drogą morską, w czasie której niemal zawsze ginie jakaś część uczestników.

Bezpiecznie i legalnie

Idea nie jest bynajmniej abstrakcyjna. Z powodzeniem korytarze humanitarne realizują już Włosi. A dokładnie Wspólnota Sant’Egidio (św. Idziego), oczywiście we współpracy z rządem włoskim, ale również z Kościołem Waldensów i Kościołami protestanckimi. Prof. Massimiliano Signifredi, wybitny włoski historyk, specjalizujący się w historii Polski, a zarazem rzecznik prasowy wspólnoty i jeden z liderów projektu korytarzy humanitarnych, przekonuje, że nie ma lepszego sposobu na sprowadzanie uchodźców. – Po pierwsze, zapraszamy do Włoch najbardziej potrzebujących uchodźców. Najczęściej są to rodziny bez ojca, osoby niepełnosprawne, ludzie, którzy byli szykanowani z powodów politycznych i religijnych. Po drugie, istotne jest bezpieczeństwo – wszystkie te osoby są bardzo wnikliwie kontrolowane, sprawdzane. Weryfikacja trwa miesiąc. Wszystkie dokumenty, zdjęcia i odciski palców są wysłane z konsulatu generalnego ambasady włoskiej w Libanie do włoskiego MSW i wszystkie te dane są następnie sprawdzane przez policję w całej Europie. To są sytuacje traktowane bardzo poważnie i rząd włoski, w razie wątpliwości, może odmówić przyznania wizy, która, co ważne, pozwala na pobyt tylko na terenie Italii. To nie jest patrzenie z rozczuleniem na to, co dzieje się na świecie, i mówienie: róbmy coś. To jest projekt, który daje Europie bezpieczeństwo, a samym uchodźcom poczucie, że są traktowani z godnością, bo osoby przez nas przyjęte nie czują się wykluczone, nielegalne. Nawet w samolocie czują się jak uprzywilejowani – mówi z entuzjazmem Signifredi.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| TERRORYZM

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • PTaraski
    05.09.2016 19:55
    "... korytarze humanitarne. Popierają je papież Franciszek, polscy biskupi, a w praktyce realizują
już Włosi." W komunikacie nie podano, że jest to projekt niejakiego Sorosa, ani że Soros wspiera finansowo niektóre organizacje "katolickie" i finansuje wsparcie dla Bergoglio. Próbuje też zmanipulować Kościół i użyć go do swoich celów, jak walka z tzw. globalnym ociepleniem, walka o zachowanie gatunków, walka z nierównością, organizowanie masowej migracji: https://www.lifesitenews.com/opinion/soros-lurks-in-the-shadows-trying-to-bring-down-catholic-churchZresztą hojnie płaci chętnym do współpracy i niestety znalazł biskupów chętnych do współpracy: https://www.lifesitenews.com/news/breaking-leaked-e-mails-show-george-soros-paid-to-influence-bishops-during


    W komunikacie wspomniano "kościół waldensów". Jest to jednak wspólnota tak jadowicie antykatolicka, że nawet nie bardzo zasługuje na miano chrześcijańskiej. Użycie jednak słowa "kościół" w odniesieniu do nich jest zupełnym nadużyciem. Wspólnoty protestanckie nie są kościołami, bo nie mają sukcesji apostolskiej.

    W komunikacie nie podano też, że to NIEKTÓRZY polscy biskupi wspierają ten lewicowy projekt: Zadarko, który chce zniszczenia kultury chrześcijańskiej za pomocą uchodźców, Polak i Gadecki. Wszyscy należą do pewnej określonej grypy w episkopacie - niestety. Miejmy nadzieję, że Soros nie skorumpował także polskich ... i że działają w nieświadomości wspierając jego plany.
  • PTaraski
    05.09.2016 20:15
    Sprawa instrumentalizacji Kościoła Katolickiego i papieża Franciszka jest tyle bulwersująca, co prosta. Neomarksiści różnej maści - "ekolodzy", zwolennicy gender, aborcji, masowej imigracji, zniszczenia cywilizacji chrześcijańskiej - mają wpływy i pieniądze. Finansują ich ludzi pokroju Gatesa i Sorosa. Jednak ich działania szybko tracą na impecie, bo ludzie szybko przestają wierzyć w tzw. globalne ocieplenie, w konieczność przyjmowania uchodźców, w ideologię gender itp. Nie ma też tam przywódców, którzy byliby w stanie porwać za sobą tłumy. Przeciwnie, ludzie wspierani przez Sorosa, np. Clinton i Obama, zupełnie nie mają charyzmy. Stąd proba połączenia lewicowej ideologii z chrześcijaństwem ,dokładniej z katolicyzmem. Wcześniej do takich celów używano protestantów, ale ci w Europie stracili prawie zupełnie wiarygodność. Stąd nadzieja w zinstrumentalizowaniu Kościoła Katolickiego jako kiedyś instytucji o ogromnym autorytecie moralnym. Stąd posługiwanie się postacią Franciszka, który niestety te próby wspiera. Bardzo jednak martwi, że w to wszystko wpisują się niektórzy polscy biskupi: Gądecki, Polak, Zadarko. Taka instrumentalizacja wiary w przeszłości przynosiła tylko zatrute owoce i niesłychanie niszczące Kościół skutki.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    2°C Czwartek
    rano
    6°C Czwartek
    dzień
    6°C Czwartek
    wieczór
    3°C Piątek
    noc
    wiecej »

    Reklama