Zbrodnia bez kary

Przeciwko katowi Woli kilkakrotnie wszczynano śledztwo, ale umarzano je z braku dowodów.

Reklama

Książka szwajcarskiego historyka Philippa Martiego „Sprawa Reinefartha” została po raz pierwszy wydana w Niemczech w 2014 r. W tym właśnie roku do Polski z okazji 70. rocznicy powstania warszawskiego przyjechała Petra Reiber, ówczesna burmistrz Westerlandu na wyspie Sylt. Tam po wojnie zamieszkał bohater książki Martiego. Przyznała, że to dzięki Martiemu „udało się nam zrozumieć w dużej mierze sprawę Reinefartha”. A jest to sprawa rzeczywiście bulwersująca.

Książka powstała na podstawie pracy doktorskiej Martiego, który, opierając się na zebranej w Niemczech dokumentacji, opisuje m.in. powojenną karierę jednego z największych zbrodniarzy wojennych. Marti przedstawia całą biografię generała SS Heinza Reinefartha, kata Woli. Najciekawsze dla polskich czytelników fragmenty dotyczą jego odpowiedzialności za działania w czasie powstania warszawskiego. Rei-
nefarth karierę zrobił zarówno przed 1945 rokiem, jak i po wojnie. Zanim w 1944 roku został oddelegowany do Warszawy, był m.in. szefem administracji Protektoratu Czech i Moraw, a następnie dowódcą policji w tzw. Kraju Warty, czyli na zachodnich terytoriach Polski wcielonych przez Hitlera do Rzeszy. W Warszawie „zasłużył” się, tłumiąc powstanie warszawskie. Jego nazwisko kojarzy się szczególnie z rzeziami ludności cywilnej w pierwszej fazie walk. Po zdławieniu powstania został wykreowany przez nazistowską prasę na „bojownika o światopogląd i idealny typ dowódcy ostatniego rzutu rezerw ludzkich do obrony ziemi niemieckiej”.

Reinefarth dokładnie starał się wypełnić rozkaz Himmlera, by wszystkich Polaków w Warszawie „bez względu na wiek i płeć zastrzelić, jeńców brać nie wolno. Warszawę należy zrównać z ziemią”… Odpowiedzialność za całość operacji ponosił do wieczora 5 sierpnia. W tym dniu Niemcy wraz z oddziałami wschodnich kolaborantów rozpoczęły systematyczne mordowanie powstańców i cywilów. W rzezi na Woli ginęły dzieci, kobiety, księża, personel szpitali i ich pacjenci. Pod wieczór 5 sierpnia dowództwo nad siłami niemieckimi przejął Erich von dem Bach-Zelewski, który ograniczył masowe egzekucje.

Dlaczego Reinefarth, mimo wszczynanych śledztw, nigdy nie został ukarany za swoje zbrodnie? Znakomita książka szwajcarskiego historyka wszechstronnie i precyzyjnie wyjaśnia powody, jakie sprawiły, że kat Woli jako jedyny generał SS wszedł w 1962 r. do parlamentu krajowego w Szlezwiku-Holsztynie i przez wiele lat pełnił funkcję burmistrza Westerlandu na wyspie Sylt.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    10°C Wtorek
    noc
    11°C Wtorek
    rano
    10°C Wtorek
    dzień
    10°C Wtorek
    wieczór
    wiecej »

    Reklama